Zdjęcie: materiały Urzędu Miasta Rzeszowa
Reklama

Mimo trwającej kampanii „Wspólnie przeciwko oszustom”, rzeszowska policja dostaje nowe sygnały o seniorach, którzy dali się nabrać fałszywym policjantom.

Jak informowaliśmy, 9 listopada br. w Rzeszowie wystartowała kampania społeczna „Wspólnie przeciwko oszustom”. To wspólna inicjatywa magistratu i policji. Kampania ma przestrzegać przed oszustami, którzy wyłudzają pieniądze „na wnuczka”, „na policjanta” i „na znajomego”. Ofiarami są głównie seniorzy. W tym roku stracili już ponad 2 mln zł!

Mimo prowadzonej akcji, rzeszowska Komenda Miejska Policji w ostatnich dniach została poinformowana o kolejnych oszustwach „na policjanta”. Schemat za każdym razem jest identyczny. Seniorzy odbierają telefony stacjonarne, słyszą, że rozmawiają z policjantem, dowiadują się, że oszuści czyhają na ich pieniądze i trzeba je oddać w bezpieczne ręce.

Taki telefon w zeszły czwartek ok. godz. 13:00 odebrał 71-letni mieszkaniec podrzeszowskiej Boguchwały. „Policjant” wmówił mu, że oszuści zablokowali jego konto. Żeby ich nie stracić, mężczyzna musi iść do banku, wybrać gotówkę i przelać je na wskazane konto za pośrednictwem Poczty Polskiej. 71-latek tak też zrobił. 

Dopiero po wyjściu z poczty, mężczyzna zorientował się, że prawdopodobnie został oszukany, powiadomił policjantów. Ich reakcja była natychmiastowa. Kryminalni szybko pojechali na pocztę, jej pracownicy zablokowali przekazanie pieniędzy oszustom. Niestety, dwoje innych seniorów nie miało tyle szczęścia i stracili swoje oszczędności. 

77-letnia mieszkanka powiatu rzeszowskiego taksówką przyjechała do Rzeszowa, „policjant” obiecał, że koszt podróży zostanie jej zwrócony. Kobieta wybrała pieniądze z banku, zostawiła je we wskazanym miejscu przez oszustów. Pieniądze stracił też 72-latek z Rzeszowa. On z kolei gotówkę przekazał osobie, która przyszła je odebrać. 

Policjanci nie ujawniają, ile pieniędzy w obu przypadkach stracili seniorzy. Często są to ich oszczędności życia. Oszuści wykorzystują naiwność seniorów. Najpierw dzwonią do nich na telefon stacjonarny, potem przełączają się na telefon komórkowy, rozmowy nie przerywają aż do momentu przekazania pieniędzy „odbierakowi” albo przelania na konto oszustów. 

– Oszuści cały czas są aktywni. Wykorzystują rożne metody, opowiadają różne historie, byle tylko zdobyć zaufanie seniorów i wyłudzić ich pieniądze – ostrzega nadkom. Adam Szeląg, rzecznik KMP w Rzeszowie. I po raz kolejny przypomina, że policja nigdy nie żąda pieniędzy, a wszelkie rozmowy z tym związane należy natychmiast przerwać. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: