Zdjęcie: materiały Urzędu Miasta Rzeszowa
Reklama

Spoty w radiu i telewizji, ulotki w szkołach, kościołach, galeriach handlowych. Ratusz wspólnie z rzeszowską policją walczy z plagą oszustw w Rzeszowie „na wnuczka”, „na policjanta” i „na BLIK-a”. 

O tym, że coraz więcej mieszkańców Rzeszowa jest oszukiwanych przy wykorzystywaniu wspomnianych metod świadczą policyjne statystyki. W 2020 roku rzeszowska policja prowadziła 13 postępowań, poszkodowani stracili łącznie 709 tys. zł. W tym roku policja wszczęła już 23 postępowania. Straty oszukanych są znacznie większe – aż 2,269 mln zł! 

Tylko w sierpniu do fałszywych wnuczków trafiło 350 tys. zł, na fałszywych policjantów straty są jeszcze większe – są przypadki przelania na konto aż 519 tys. zł, w innym przypadku do oszusta trafiło 416 tys. zł. Jest też coraz więcej oszustw „na BLIK-a”, gdy sprawcy podczas transakcji internetowych wysyłają linki do fałszywych stron banków. 

Krociowe zyski oszustów

W 2020 r. „BLIK-owych” oszustw rzeszowska policja odnotowała 45, mieszkańcy stracili łącznie 50 tys. zł. W tym roku wszczęto już 142 postępowania, straty sięgają 400 tys. zł. Złodzieje proszą o przesłanie kodu BLIK-a, podają się też za pracowników banku. W tym ostatnim przypadku największa strata wynosi 55 tys. zł. 

– Świat się zmienia. Dzisiaj przestępcy przechodzą do sieci. Tam jest im łatwiej, bezpieczniej. W prosty, ale skuteczny sposób osiągają krociowe zyski. Seniorzy zaś tracą niejednokrotnie oszczędności życia, w ułamku sekundy tracą poczucie bezpieczeństwa – mówi insp. Bogusław Kania, komendant miejski policji w Rzeszowie. 

Policja przyznaje, że wykrywalność tego typu oszustw nie jest imponująca. W przypadku oszustw „na BLIK-a” oszuści często wykorzystują serwery zagraniczne. Ale nie jest tak, że policja jest całkowicie bezradna. We wrześniu funkcjonariusze zatrzymali dwóch Ukraińców, którzy wybrane pieniądze z bankomatów w Rzeszowie przelewali na konta kryptowalutowe.

Świadomy obywatel  

Aby zatamować skalę oszustw „na wnuczka”, „na policjanta”, „na znajomego” (BLIK-a), ratusz postanowił z policją rozpocząć kampanię „Wspólnie przeciwko oszustom”. Ci na swoje ofiary najczęściej wybierają seniorów. To właśnie głównie do seniorów adresowane są spoty, ulotki, plakaty, by nie dali się nabrać oszustom. 

– Trzeba zachować czujność. Zbliża się czas świąt, liczba transakcji bezgotówkowych wzrasta. Prawdziwym sojusznikiem policjanta jest świadomy obywatel, który wie, gdzie czyhają na niego niebezpieczeństwa – mówi Konrad Fijołek, prezydent Rzeszowa. 

Ratusz na potrzeby kampanii stworzył trzy spoty wideo i trzy spoty radiowe, które będą pokazywane w TVP Rzeszów, emitować je będą także Radio Rzeszów i Radio Via. Za spoty miasto zapłaciło 10 tys. zł. Emisja spotów w mediach będzie bezpłatna. Trafią one także na ekrany w miejskich autobusach, przychodniach i galeriach handlowych. 

Księża do pomocy 

Przekaz spotów jest jasny – nie daj się nabrać „wnuczkowi”, który twierdzi, że nagle spowodował wypadek i potrzebuje pieniędzy na adwokata albo „policjantowi”, który ci wmawia, że mityczni oszuści chcą położyć ręce na twoje pieniądze, a żeby ich nie stracić trzeba gotówkę przekazać funkcjonariuszom. Ci prawdziwi nigdy ich nie żądają. 

Na potrzeby kampanii powstały także ulotki skierowane do seniorów oraz młodych, by uważali na internetowe transakcje. Takich ulotek wyprodukowano 45 tysięcy. Będą one rozpowszechniane w szkołach, by uczniowie przekazali je swoich dziadkom, w galeriach handlowych, na spotkaniach z seniorami, w domach kultury i Urban Labie. 

– Ulotki przekazywać będą także pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, który ma pod opieką ponad 700 osób. Ulotki trafią również do domów pomocy społecznej, kościołów, przychodni, rad osiedli, będą je rozdawać też policjanci – zapowiada Marzena Furtak-Żebracka, dyrektor Wydziału Promocji Urzędu Miasta Rzeszowa.

Pogadanki w szkołach

Powstały jeszcze dwa rodzaje plakatów – 2000 sztuk. Informacje o kampanii będą na stronach internetowych ratusza, policji, w mediach społecznościowych (Facebook), na YouTube. W kampanię włączą się placówki edukacyjne. Uczniowie otrzymane ulotki będą mieli je potem przekazywać swoim rodzicom i dziadkom. 

– Będziemy też prosić nauczycieli, by w kilkuminutowych pogadankach przekazywali uczniom najistotniejsze kwestie o metodach oszustów – mówi Zbigniew Bury, dyrektor Wydziału Edukacji rzeszowskiego magistratu. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: