Marsz Równości w Rzeszowie
Zdjęcie: organizatorzy Marszu Równości w Rzeszowie
W sobotnie popołudnie ulicami stolicy Podkarpacia po raz siódmy przeszedł Rzeszowski Marsz Równości. Zgromadzeniu towarzyszyły ambitne postulaty polityczne, ogromne emocje mieszkańców Rzeszowa, które znalazły swoje ujście w niezwykle ostrej dyskusji w internecie.
 
Oficjalna część manifestacji dobiegła już końca, organizatorzy zapraszają na wieczorne świętowanie, w którym udział mogą wziąć także osoby poniżej 18. roku życia.

Start przy “Tęczowym Moście”

W sobotę, 29 sierpnia 2026 r., centrum Rzeszowa znalazło się pod szczególnym nadzorem policji. Zgromadzenie, które rozpoczęło się w okolicach Mostu Narutowicza (zwanego przez środowisko LGBT+ „tęczowym mostem”), przeszło głównymi arteriami miasta, kończąc się przy pomniku Adama Mickiewicza.
 
Jak zapowiadał portal Rzeszów News w swoim tekście o trasie marszu, kierowcy musieli uzbroić się w cierpliwość w związku z czasowymi wstrzymywaniami ruchu na alejach Piłsudskiego, Cieplińskiego czy ulicy Lisa-Kuli.
 
Grafika: organizatorzy Marszu Równości w Rzeszowie

Szeroka lista żądań i drag king na czele

Tegoroczna edycja wydarzenia, na której czele stanął VUJO – polski drag king, występujący dotąd m.in. w Londynie czy Monachium – wyróżniała się bardzo rozbudowaną agendą polityczno-społeczną. Oś dyskusji wokół manifestacji stanowiły konkretne żądania środowisk queerowych.
Jak czytamy w artykule Rzeszów News o ujawnionych przez organizatorów postulatach, na liście znalazło się m.in. żądanie pełnej równości małżeńskiej (wraz z prawem do adopcji dzieci), zakaz tzw. terapii konwersyjnych, a także wprowadzenie procedury prawnego uzgodnienia płci opartej wyłącznie na samostanowieniu.
 
Organizatorzy głośno apelowali również o rzetelną, opartą na wytycznych WHO edukację seksualną w szkołach oraz równy dostęp do opieki medycznej, bez dyskryminacji. Co ciekawe, agenda marszu wykroczyła poza sprawy krajowe – oficjalnie wyrażono sprzeciw wobec polityki imperialistycznej i wojen prowadzonych przez m.in. Rosję, USA oraz Izrael.
 
Zdjęcie: czytelnik Rzeszów News

Festiwal nienawiści w sieci

Marsz Równości od lat wywołuje na Podkarpaciu ogromne kontrowersje, co doskonale widać w nastrojach społecznych. Analiza komentarzy zamieszczonych na jednej z popularnych rzeszowskich grup sąsiedzkich ukazuje obraz skrajnie podzielonego społeczeństwa, w którym – niestety – dominuje niska kultura wypowiedzi.
 
Dyskurs zdominowały postawy wrogie. Największą grupę komentujących stanowiły osoby otwarcie niechętne uczestnikom marszu, używające dehumanizującego i stygmatyzującego języka (np. „dewianci”, „zwyrodnialcy”). Krytycy bardzo często odwoływali się do tradycyjnego, katolickiego charakteru regionu, sprowadzając jednocześnie postulaty obywatelskie wyłącznie do wulgarnej sfery seksualnej.
 
W obronie maszerujących stanęła mniejsza, lecz aktywna grupa mieszkańców. Zarzucali oni oponentom hipokryzję, brak chrześcijańskiej empatii i apelowali o tolerancję (“żyj i daj żyć”). Niestety, w wielu przypadkach obrońcy odpowiadali na agresję agresją, stosując obelgi polityczne. Wąski nurt stanowiły głosy obojętne lub czysto informacyjne. 
 
Zdjęcie: przeciwnicy marszu ustawieni przy “Tęczowym Moście”

Po marszu impreza, w tym dla nastolatków

Sam przemarsz zakończył się, ale dla uczestników to nie koniec atrakcji. „Marsz się kończy, ale my dopiero się rozkręcamy!” – zapowiadali organizatorzy, zapraszając na oficjalne after party do klubu Cybermachina.
Bramki otwarto o 18:30, a po tzw. “open stage”, o oprawę muzyczną maja zadbać DJ-e, w tym 3BJ oraz HAJNOWSKO (serwujący m.in. electro, happy hardcore, techno i “gay EDM”).
 
Grafika: organizatorzy Marszu Równości w Rzeszowie
W kontekście napiętych nastrojów społecznych i zarzutów o “deprawację”, które pojawiały się w internetowych komentarzach przeciwników marszu, uwagę zwraca jeden z komunikatów organizatorów dotyczący wieczornej imprezy. Oficjalnie ogłoszono, że osoby poniżej 18. roku życia również mogą uczestniczyć w tym wydarzeniu. (mob)
 

Czytaj więcej: