Zdjęcie: Maciej Brzana / Rzeszów News
Reklama

Zarząd Transportu Miejskiego w Rzeszowie od poniedziałku (11 maja) na części miejskich linii przywraca kursowanie autobusów według rozkładu w dni robocze. 

Epidemia koronawirusa dość mocno ograniczyła funkcjonowanie komunikacji miejskiej w Rzeszowie. Dowód? Już od ponad miesiąca wszystkie autobusy jeżdżą według sobotniego rozkładu jazdy. Ponadto, zgodnie z zaleceniem rządu, w pojazdach może być zajęta tylko połowa miejsc siedzących. 

Do tej pory to nie było to większym problemem. Zaraz po wybuchu epidemii liczba pasażerów w miejskiej komunikacji drastycznie spadła – o około 80 proc. Zarząd Transportu Miejskiego wyliczył, że jeżeli epidemia potrwał do czerwca, straci na niej 8 mln zł. 

Gdy jednak Mateusz Morawiecki, premier RP, zapowiedział “odmrażanie gospodarki” okazało się, że wraca także zainteresowanie komunikacją miejską, dlatego ZTM od poniedziałku (11 maja) stopniowo zacznie przywracać większą liczbę kursów. 

– Pojawiła się zapowiedź tego, że od 6 maja mają zacząć funkcjonować żłobki i przedszkola. Mamy także informacje z zakładów pracy, że część z nich zamierza już funkcjonować normalnie, więc trzeba ludziom umożliwić dojazd do pracy – tłumaczy Anna Kowalska, szefowa ZTM.

Według wstępnego planu linie: 0A, 0B, 2, 4, 7, 9, 10, 13, 18, 19, 26, 31, 32, 33, 35, 48, mają kursować dalej według sobotniego rozkładu jazdy. Natomiast linie: 1, 3, 5, 6, 8, 11, 12, 15, 16, 17, 20, 22, 24, 25, 27, 28, 30, 34, 36, 37, 38, 44, 45, 47, 49, 55, 56, 58, 59, N1, N2 i N3 mają już jeździć jak w wakacyjne dni robocze.

To oznacza, że nie będą w dalszym ciągu realizowane kursy oznaczone literką “S” w rozkładzie jazdy. Ponadto, linie 51, 52 i 54 będą kursować według obecnie obowiązującego rozkładu jazdy (roboczy) w taki sposób, aby można było się swobodnie przesiąść do autobusów, które kursują według sobotniego rozkładu jazdy. 

ZTM w dalszym ciągu nie planuje uruchomić linii: 21, 23, 29, 39, 40, 41, 42, 43, 46, 50 oraz linii nr 53 na lotnisko w Jasionce. – Ten wstępny plan może zostać poszerzony o coś więcej. Np. wciąż nie wiemy, kiedy do normalnej pracy wróci lotnisko. Gdy zapadnie ta decyzja, to uruchomimy wówczas także linię 53 – tłumaczy Anna Kowalska. 

W autobusach w dalszym ciągu obowiązuje ograniczona liczba miejsc. – To są wytyczne rządu związane z epidemią koronawirusa i musimy ich przestrzegać – tłumaczy szefowa ZTM. Czy to oznacza, że na jednej linii w tzw. godzinach szczytu, czyli 6:00-8:00 i 14:00-17:00, będą kursować po dwa autobusy?

– Tego nie da się przewidzieć. Tu trzeba mieć wyczucie. Kierowcy i kontrolerzy są uczuleni, że jeśli taka potrzeba zajdzie, to mają informować o tym na bieżąco. Wówczas, albo będziemy podkładać dodatkowy autobus albo odpowiednio modyfikować rozkład jazdy – tłumaczy Anna Kowalska.

– Testowaliśmy rozwiązanie, gdzie “awaryjne” autobusy czekały w czterech lokalizacjach, m.in. na Dworcu Lokalnym. Okazało się, że trzeba autobusy “ściągać”, bo szkoda, żeby kierowca siedział bezczynnie – dodaje. 

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: