Zdjęcie: Materiały TVP Rzeszów
Reklama

Z licznymi obrażeniami ciała trafił do szpitala 53-letni mężczyzna, który w niedzielę w miejscowości Jałowe w powiecie bieszczadzkim został zaatakowany przez niedźwiedzia.

Policja w Ustrzykach Dolnych o ataku niedźwiedzia w lesie została poinformowana ok. godz. 9:00.  Z jej wstępnych ustaleń wynika, że 53-letni mieszkaniec powiatu bieszczadzkiego wybrał się ze swoim szwagrem do lasu.

– Mężczyźni mieli zbierać narzędzia pozostawione po wycince drzew. Rozdzielili się. 53-latek nie zauważył, że przeszedł blisko gawry. Nagle zobaczył biegnącego w jego stronę niedźwiedzia. Zwierzę zaatakowało. Niedźwiedzia odstraszyły prawdopodobnie głośne krzyki mężczyzny – relacjonuje Aleksandra Wołoszyn – Kociuba, rzecznik ustrzyckiej policji.

Jak się okazało się, niedźwiedź zaatakował pracownika zakładu usług leśnych, współpracującego z Nadleśnictwem Ustrzyki Dolne. 

Poraniony mężczyzna zdołał jeszcze dojść do szwagra. Obaj szybko wrócili do samochodu i pojechali do domu, skąd wezwali pogotowie. Niedźwiedź pogryzł obie nogi 53-latka, klatkę piersiową i brzuch. Drapieżnik przegryzł również prawą dłoń mężczyzny, który został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Sanoku. Na szczęście życiu mężczyzny nie zagraża niebezpieczeństwo.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: