Reklama

Jakby nie było, to jednak zawsze jest zagadka. Powie – tak? Czy może jednak każe popukać się w głowę? Tak… oświadczyny, to zagadka! A w pokoju zagadek? Podwójna!

[Not a valid template]

 

Tej niedzieli Katarzyna chyba nie zapomni nigdy. To właśnie dziś, Kuba, jej chłopak, postanowił się jej oświadczyć. Nie byle jak i nie byle gdzie, bo w jedynym w Rzeszowie, pokoju zagadek Share Lock przy al. Piłsudskiego 15, który prowadzą Jakub Kulig i Przemysław Koncewicz.

Może inaczej… Postanowił już jakiś czas temu, ale z organizacją wszystkiego zeszło kilka tygodni. Długo, nie długo… Oświadczyny, to nie przelewki. Zwłaszcza takie, jakie zaplanował sobie Kuba. A żeby plan wypalił, potrzebna też była pomoc. Przede wszystkim przyjaciół i oczywiście właścicieli pokoju zagadek. I najważniejsze – pełna dyskrecja! Udało się, nikt się nie wygadał. Zaskoczenie było pełne.

Ważny każdy detal

Do pokoju weszli we czworo – Kaśka, Kuba i zaprzyjaźniona para. Ot, taka niedzielna rozrywka. I jak to w pokoju zagadek, musieli rozwiązać ich całkiem sporo, aby móc pokój opuścić. Tyle tylko, że tym razem, na samym końcu, zamiast klucza potrzebnego do wyjścia z pokoju, na Kaśkę czekała niespodzianka – zaręczynowy pierścionek od Kuby.

Kuba planując oświadczyny, wraz ze wtajemniczonymi we wszystko przyjaciółmi, zawitali do pokoju zagadek jakieś 4 tygodnie temu. Machina przygotowań ruszyła… A ważny był każdy detal. Zagadki do rozwiązania, w tym tę ostatnią, najważniejszą, wzięli na siebie właściciele pokoju.

Pierścionek pomogła wybrać Karolina, przyjaciółka Kaśki. Pewnie wcześniej, obie musiały się nieźle powłóczyć po jubilerach. Niby tak sobie, jak to się łazi często bez celu. Karolina wyostrzyła jednak zmysły i kodowała w głowie, który pierścionek podoba się jej przyjaciółce najbardziej. Trafiła w dziesiątkę…

Katarzyna do końca się nie domyśliła o co w tym wszystkim chodzi?

– A skąd? – mówi Kaśka. Jeszcze Stelmach – Ale już niedługo Trochanowicz. Polecam wszystkim pokój zagadek do oświadczyn. Albo do tego, żeby powiedzieć swojemu chłopakowi, że będzie miał dzidziusia. To też…

Korek od szampana wystrzelił

Według Kuby najtrudniejsze w tym wszystkim było chyba utrzymanie tajemnicy.

– Tym bardziej, że Kasia lubi zagadki – mówił już po wszystkim Kuba. – Ciężko było ukrywać tę niespodziankę. Jakieś wyjścia po nocach, niby służbowe, szkolenia… Spotkania i SMS-y po kryjomu z Karoliną…

Ona sama też to potwierdza. Między innymi dlatego wszystko tak długo trwało.

– Planowaliśmy to już ponad miesiąc – mówi Karolina Budzyńska, przyjaciółka Kasi. – Ale najważniejsze, że wszystko się udało.

Oj udało, udało… A po wszystkim – tak jak należy – wystrzelił korek od szampana! Były uściski i gratulacje!

I jeszcze tak na koniec. Kuba, zawodowo, jest przedstawicielem handlowym. Jego klientów prosimy… miejcie na niego baczenie. Kto wie, z jaką ofertą do was wystartuje. Znów może być jakaś niespodzianka. Pewnie chłopak tak już ma… Zagadkowy ten Kuba, oj zagadkowy!

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: