Zdjęcie: Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie

Policjanci zatrzymali 32-letniego mieszkańca Rzeszowa, który na S19 wjechał w ciężarówkę. Był pijany. Aby uniknąć odpowiedzialności, uciekł z dziećmi do lasu. 

Do zdarzenia doszło w zeszłą środę (5 lipca) w Nowosielcach. Około godz. 16:00 policjanci z Niska zostali poinformowani, że w tył ciężarówki uderzyło osobowe renault. Na miejscu był kierowca ciężarówki, świadek zdarzenia, ale nie było kierowcy renault. 

Jak ustalili mundurowi, kierowca renault w trakcie wyprzedzenia ciężarówki stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w tył naczepy, potem jeszcze w bariery energochłonne i zatrzymał się na pasie awaryjnym.

Sprawca wysiadł z auta razem z dwójką dzieci, przeszli przez ogrodzenie i poszli w kierunku lasu. Do jego przeczesania wysłano dodatkowy policyjny patrol. W pewnym momencie jeden z funkcjonariuszy zauważył dziecko. Szybko namierzono drugie i ich ojca. 

– Na szczęście nic poważnego im się nie stało – relacjonuje sierż. Katarzyna Pracało, rzecznik niżańskiej policji. 

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - InstagramObserwuj nas na Instagramie!

Renault kierował 32-letni mieszkaniec Rzeszowa. Szybko się wyjaśniło, dlaczego uciekł z dziećmi do lasu. Mężczyzna był pijany, miał 2 promile alkoholu w organizmie. Policjanci ustalili też, że 32-latek ma zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.

Teraz o losie rzeszowianina zdecyduje sąd.

(ram)

redakca@rzeszow-news.pl

Reklama