Fot. Miejski Zakład Komunalny. Na zdjęciu miejska stacja paliw w Stalowej Woli
Reklama

Bezobsługowa stacja paliw to pomysł PiS na obniżenie cen paliw w Rzeszowie. Ratusz: miasto nie jest od tego, by budować stacje benzynowe.

W czwartek Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, wysłał do wszystkich operatów rzeszowskich stacji paliw pismo, w którym protestuje przeciwko dyktowanym przez stacje wysokim cenom. Średnia cena za litr PB 95 w Polsce to 5,14 zł, w Rzeszowie – 5,18 zł. 

Ratusz twierdzi, że wysokie ceny na stacjach to “niczym nieusprawiedliwiona praktyka niektórych operatorów z terenu Rzeszowa”. – Nie możemy się godzić na to, by mieszkańców bito po kieszeni. Musimy bronić ich interesu – mówił w czwartek Tadeusz Ferenc. 

“Stacja MPK z poprzedniej epoki”

W piątek przyszła na to polityczna reakcja ze strony PiS. Radni miejscy Marcin Fijołek, Jerzy Jęczmienionka i Waldemar Kotula podchwycili temat i przygotowali odpowiedź na uwagi płynące z magistratu. Radni PiS uważają, że miasto w pierwszej kolejności powinno doprowadzić do obniżenia cen paliw na stacji przy ul. Lubelskiej, należącej do MPK. 

Z zestawienia, jakie przygotowali radni, wynika, że litr “95” na stacji MPK kosztuje 5,09 zł, mimo, że na stacji np. przy hipermarkecie E.Leclerc jest o 4 groszy tańszy. Podobnie jest z cenami oleju napędowego. Na stacji MPK kosztuje 4,99 zł, a na wielu innych stacjach w Rzeszowie nawet o 10 groszy tańsze. 

Radni PiS zwrócili także uwagę na to, jak stacja MPK wygląda. – Mam wrażanie, jakby zatrzymała się w poprzedniej epoce – twierdzi Marcin Fijołek. 

PiS: determinacja a nie narzekanie

Po drugie, radni PiS wzorem Stalowej Woli, zaproponowali, by w Rzeszowie wybudowano bezobsługową stację paliw. – Narzekanie jest dość łatwym sposobem, który nie przynosi rezultatów. My, zamiast narzekać, proponujemy konkretne rozwiązania, które realnie wpłyną na obniżkę cen – uważa radny Fijołek. 

Marcin Fijołek w sprawie budowy stacji bezobsługowej złożył interpelację. Uważa, że koszt funkcjonowania stacji będzie niewielki, bo nie trzeba będzie zatrudniać personelu, dzięki czemu uda się obniżyć marżę. Politycy PiS wychodzą z założenia, że miastu byłoby łatwiej wywalczyć w przetargu lepsze ceny paliwa w hurcie. 

– Stalowa Wola uchodziła na Podkarpaciu za jedno z tych miast, gdzie ceny paliw są najwyższe. Gdy wiosną tego roku wprowadzono miejską stację paliw, różnica w cenie była aż o 40 groszy, co w efekcie w innych punktach wymusiło obniżenie ceny za paliwo – mówi Marcin Fijołek. 

– Jestem przekonany, że taki mechanizm ma szanse zafunkcjonować także w Rzeszowie. Niższe ceny paliw są naprawdę możliwe. Potrzebna jest tylko determinacja, a nie wyłącznie narzekanie – dodaje. Radni PiS nie bez przyczyny podają przykład Stalowej Woli. Tam miastem rządzi ich człowiek – Lucjusz Nadbereżny. 

Ratusz: prośby przynoszą efekty

Ratusz o pomyśle radnych PiS mówi krótko: – Miasto nie jest od budowania stacji benzynowych. – Trudno sobie wyobrazić, że zrealizujemy inwestycję wartą kilka milionów złotych, która będzie się długo zwracała. To nie jest dobry pomysł – twierdzi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. 

– Wybraliśmy inną ścieżkę walki z wysokimi cenami paliw. Prezydent zwrócił się do właścicieli stacji, by obniżyli marżę. Podobną akcję prezydent przeprowadził kilka lat temu. Wówczas udało się obniżyć ceny. Liczymy, że tym razem też tak będzie – mówią miejscy urzędnicy. Potwierdzają, że na stacji MPK cena za “95” wynosi 5,09 zł, a za olej 4,99 zł.

– Staramy się, aby cena za paliwo była jak najniższa – mówi rzecznik prezydenta. 

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: