Po nalocie CBŚP na kluby go-go. W Rzeszowie zamknięto Touch the Sky [FOTO, VIDEO]

0

Prokuratura i CBŚP rozliczają ludzi za prowadzenie nocnych klubów striptizerskich powstałych w centrach polskich miast na gruzach Cocomo. W Rzeszowie zamknięto Touch the Sky.

 

Zdjęcia: Centralne Biuro Śledcze Policji

O nalocie Centralnego Biura Śledczego Policji na kluby go-go w całym kraju, do którego doszło w miniony piątek wieczorem, informowaliśmy w sobotę. Chodzi o lokale niegdyś działające pod marką Cocomo. Klienci z nocnych imprez wychodzili z pustymi kontami, podstępnie nabijano im rachunki nawet na kilkadziesiąt tysięcy złotych. 

Dawne Cocomo zmieniły tylko szyldy, metody wyciągania od ludzi pieniędzy pozostały. Ostatnią akcję CBŚP przeprowadziło w kilkunastu miastach w Polsce – w Warszawie, Krakowie, Rzeszowie, Poznaniu, Zakopanem, Lublinie, Wrocławiu, Sopocie, Łodzi, Katowicach, Bydgoszczy i Gdańsku.

Blisko 400 zarzutów! 

Portal WP.pl, który informował o nalocie na kluby, twierdził, że wpadło ponad 20 osób. We wtorek CBŚP poinformowało, że funkcjonariusze zatrzymali 22 osoby. W piątkowej akcji brało udział ponad 500 agentów elitarnej jednostki policji. Weszli do ponad 100 firm, które kontrolowały kluby go-go. Podejrzanym przedstawiono blisko 400 zarzutów! 

– W Rzeszowie nikogo nie zatrzymaliśmy, zamknęliśmy natomiast jeden klub – Touch the Sky – mówią nasze nieoficjalne źródła w CBŚP. Touch the Sky działał w Rynku. Dziewczyny, które pracowały na rzecz klubu striptizerskiego, zwabiały klientów, proponując im „promocje” na alkohol, bezpłatne wejście. Najczęściej wybierały nietrzeźwych mężczyzn.

Oszustwo nawet na milion złotych 

Z ustaleń CBŚP wynika, że klientom klubów go-go do napojów dodawano obezwładniające substancje. – Oszukanych mogło zostać nawet kilka tysięcy klientów, w tym cudzoziemcy, którzy stracili od kilku tysięcy do nawet miliona złotych – poinformowała nas podinspektor Iwona Jurkiewicz, rzecznik Centralnego Biura Śledczego Policji. 

Policjanci twierdzą, że za pomocą telefonów oszukanych klientów na ich kontach bankowych zwiększano limit dzienny wypłaty pieniędzy, a nawet zaciągano pożyczki w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych. Pieniądze w ciągu kilku godzin wydawano w klubie striptizerskim. Odurzeni klienci nie byli tego świadomi. 

Centrala w Krakowie 

W Krakowie była centrala, która nadzorowała „pracę” wszystkich klubów, robiła zakupy, rekrutowała oraz szkoliła nowych „pracowników”. Tam też były serwery monitoringu nagrywające obraz z klubów z różnych miast. Policjanci zabezpieczyli 8 serwerów, cały sprzęt informatyczny oraz ponad 4 tysiące dysków z nagranym monitoringiem. 

CBŚP zabezpieczyło także ogromną ilość dokumentacji księgowej i bankowej, dokumenty tożsamości klientów oraz dokumentację klubów. Na poczet przyszłych kar i grzywien zabezpieczono ponad 728 tys. zł, trzy auta warte około 450 tys. zł, 3 luksusowe zegarki i złotą biżuterię. Wstępnie oszacowano zabezpieczone mienie na ponad 1,2 mln zł.

Policjanci zablokowali też rachunki bankowe spółek, które kontrolowali gangsterzy.

18 osób w areszcie

Zatrzymane osoby przewieziono do dolnośląskiego oddziału Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, gdzie przedstawiono im zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, która oszukiwała i okradała klientów klubów go-go. Trzy osoby są podejrzane o kierowanie gangiem oraz pranie pieniędzy. 18 osób już aresztowano na trzy miesiące.

Trzy wyszły na wolność „z uwagi na sytuację rodzinną i zdrowotną”. – Ale także zaprezentowaną postawę w trakcie wykonywanych czynności procesowych – poinformowała Prokuratura Krajowa. To jasny sygnał, że wspomniana trójka prawdopodobnie poszła na współpracę ze śledczymi. Wszystkim podejrzanym grozi do 12 lat więzienia. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama