Zdjęcie: Komenda Miejska Policji w Rzeszowie
Reklama

Chciał pożyczyć od bezdomnego kilka złotych, potem go pobił i okradł. W areszcie na trzy miesiące wylądował 36-letni Paweł W. 

Do rozboju na 65-letnim Lesławie N. doszło 24 października, po godz. 14:00 na ulicy Jana Styki w Rzeszowie. – Pokrzywdzony jest bezdomnym, porusza się przy pomocy chodzika – mówi Sylwia Koszela-Urban, szefowa Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów. 

Feralnego dnia do Lesława N. podszedł znany mu 36-letni Paweł W., wielokrotnie notowany przez policję. Od bezdomnego chciał pożyczyć kilka złotych. Gdy 65-latek wyciągnął saszetkę, jak ustalili policjanci, Paweł W. go zaatakował. 

– Szarpał pokrzywdzonego, przewrócił na ziemię i pobił. Napastnik wyrwał mu saszetkę i uciekł – opisuje podinsp. Adam Szeląg, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

Bezdomnemu nic poważnego się nie stało. Stracił za to 950 zł z emerytury, którą chwilę wcześniej wybrał z banku. Lesław N. opisał policjantom, jak wyglądał napastnik. Już po kilkunastu minutach był w rękach mundurowych. Paweł W. wpadł w rejonie dworca PKS.  

W plecaku 36-latka z powiatu sanockiego policjanci znaleźli ponad 900 zł. Mężczyzna początkowo zaprzeczał, by miał cokolwiek wspólnego z pobiciem bezdomnego. W końcu przyznał się do winy, ale nie był w stanie wyjaśnić, dlaczego to zrobił.

Paweł W. trafił do policyjnego aresztu, a zebraniem dowodów przeciwko 36-latkowi zajęli się funkcjonariusze z wydziału dochodzeniowo-śledczego rzeszowskiej komendy. Przekazali je do miejskiej prokuratury, gdzie W. usłyszał zarzut rozboju.

Na wniosek prokuratora, Sąd Rejonowy w Rzeszowie aresztował 36-latka na trzy miesiące.  Za rozbój grozi mu kara do 12 lat pozbawienia wolności.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama