Reklama

Wśród polskich kibiców, którzy w Tokio dopingują naszych siatkarzy podczas światowego turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro, są również fani z Rzeszowa. Dostaliśmy od nich zdjęcia. 

[Not a valid template]

 

Turniej w Japonii rozpoczął się 28 maja i potrwa do 5 czerwca. Mecze rozgrywane są w Tokyo Metropolitan Gymnasium. O olimpijski paszport walczy osiem reprezentacji. Oprócz Polski, występują również Australia, Chiny, Francja, Iran, Japonia, Kanada i Wenezuela. Udział w igrzyskach olimpijskich zapewnią sobie trzy ekipy i najlepsza z Azji.

Po czterech kolejkach, w tabeli prowadzi Polska, która po trudnym meczu w środę pokonała Chiny 3-2 (26;28, 20:25, 25:16, 25:17, 15:10). Wcześniej polscy siatkarze uporali się z Kanadą (3-2), Francją 3-2) i Japonią (3-0). W czwartek Polacy zagrają z Wenezuelą, w sobotę z Iranem, w niedzielę z Australią.

Dają z siebie wszystko

Na meczach w Tokyo Metropolitan Gymnasium nie brakuje polskich kibiców. Wśród nich są także kibice z Podkarpacia, m.in. 22-leceni Kacper Gardziała z Rzeszowa, student Politechniki Rzeszowskiej. Gardziała w siatkówkę gra od 10 lat, od dwóch lat prowadzi w internecie popularną stronę „Okiem Kibica”, na której opisuje życie „zapalonego” kibica siatkówki.

„Staram się rozpowszechniać i popularyzować ten piękny sport. Staram się jeździć na mecze w całej Polsce i nie tylko, co pokazuje obecny wyjazd” – napisał do nas Kacper.

Jego blogerskie zaangażowanie doceniła Międzynarodowa Federacja Siatkówki (FIVB), od której otrzymał zaproszenie na turniej kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Decyzja o wyjeździe zapadła szybko.

Kacper  w stolicy Japonii jest od 28 maja i relacjonuje mecze naszej reprezentacji od strony kibicowskiej, nie wśród dziennikarzy, a wśród naszych kibiców.

„Po 17 h podróży z Warszawy do Moskwy i z Moskwy do Tokio przyleciałem sam, ale na miejscu okazało się, że grupa z Polski jest dosyć liczna. Miałem przyjemność poznać ludzi z Łańcuta, z którymi kibicujemy i będziemy kibicować do końca turnieju! Grupa z Łańcuta (3-osobowa), podobnie jak ja, przyjechała tutaj na cały turniej dopingować naszych siatkarzy” – napisał Kacper Gardziała.

„Mimo dużego zmęczenia, bo to już 4 dzień turnieju dajemy z siebie wszystko! Siatkarze nam to wynagradzają i wygrywają każdy kolejny mecz. Dopingiem zdecydowanie wygrywamy z innymi reprezentacjami nie wliczając oczywiście gospodarzy, którzy podczas meczów swojej reprezentacji zapełniają hale do ostatniego miejsca” – relacjonuje 22-latek z Rzeszowa.

Jedzenie w Tokio znakomite

Opisał również, jak wygląda życie w Tokio.

„Sprawia niesamowite wrażenie. Ogrom ludzi, budynków i możliwości potrafi przytłoczyć. Jest tu dosłownie wszystko co można sobie wymarzyć. Zupełnie inna kultura niż w Europie. Styl ubioru niektórych ludzi zaskakuje mnie tu codziennie, choć jestem tu już kilka dni.

W drodze z hotelu na halę za każdym razem odkrywam coś nowego, co przyciąga moją uwagę. Sklepy/ludzie/restauracje wszędzie warto się zatrzymać i tego doświadczyć. Ulice oraz wszelkie przestrzenie miejskie są niemal sterylnie czyste, a na każdym kroku można spotkać policjantów pilnujących popularnych miejsc oraz wszelkiego rodzaju mundurowych.

Kolejną rzeczą, która nas w Japonii zaskoczyła, jest jedzenie. Jest ono znakomite. Wszelkiego rodzaju kombinacje ryżu i ryb dają niesamowity efekt za naprawdę nieduże pieniądze. Bary i restaurację są dosłownie wszędzie. Już jutro kolejny mecz naszej reprezentacji! Trzymamy kciuki i dopingujemy!” – napisał Kacper Gardziała.

(kaw)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: