Zdjęcie: Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie
Reklama

Zarzuty, jakie 23-latek, dostał za wrzucenie elektrycznej hulajnogi do Wisłoka, to nie wszystko za co odpowie przed sądem. Policjanci namierzyli też jego kolegę. 

O tym, że 23-latek z Rzeszowa dostał zarzuty zniszczenia mienia za to, że w czerwcu wrzucił do Wisłoka z mostu Lwowskiego hulajnogę firmy Blinkee pisaliśmy w środę.

Nie tylko to mężczyzna miał na sumieniu. W czerwcu pisaliśmy też o tym, że młodzi mężczyźni urządzili sobie “rajd” po bulwarach elektrycznym skuterem. Na nagraniach, jakie trafiły do sieci, widać było też, jak mężczyzna niszczy hulajnogę.

Kompanem 23-latka w “rajdach”, jak ustalili policjanci, był jego 25-letni znajomy. W miniony piątek wieczorem funkcjonariusze zostali poinformowani o mężczyznach, którzy prawdopodobnie po pijanemu jeździli e-skuterem. Na ulicy Hetmańskiej zauważyli ich pracownicy Blinkee. Policjanci zaczęli szukać pijanych amatorów jazdy skuterem. 

Jednego z nich, 25-latka z Rzeszowa, policjanci zatrzymali w rejonie dworca PKP. – Był pijany, a badanie stanu trzeźwości wykazało u niego ponad 2,7 promila alkoholu – relacjonuje nadkom. Adam Szeląg, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

Z ustaleń policjantów wynika, że 25-latek z 23-latkiem wypożyczyli skuter. Kierował nim starszy mężczyzna. Na ul. Hetmańskiej obaj się przewrócili, potem skuterem kierował 23-latek. Dojechali do ul. Bardowskiego, gdzie ponownie zaliczyli upadek. Skuter porzucili, a sami uciekli w różnych kierunkach. Chwilę później policjanci zatrzymali 25-latka. 

– Trafił do izby wytrzeźwień. Mężczyzna usłyszał zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Oprócz tego, policjanci skierowali wobec niego wniosek o ukaranie do sądu za naruszenie przepisów o bezpieczeństwie w ruchu drogowym – relacjonuje nadkom. Adam Szeląg.

Policjanci ustalili, że drugim mężczyzną był właśnie 23-latek, ten sam, który dostał już zarzuty za wrzucenie hulajnogi do Wisłoka. We wniosek do sądu o ukaranie mężczyzny policjanci napisali, że ma on odpowiedzieć za kierowanie pojazdem mechanicznym po użyciu alkoholu, przewożenie nietrzeźwego pasażera, naruszenia obowiązku używania kasku i spowodowania zagrożenia w ruchu drogowym. 23-latek przyznał się do winy.

Ponadto policjanci ustalili, że to właśnie obaj mężczyźni jeździli skuterem po ścieżce dla rowerów i pieszych, na rzeszowskich bulwarach. Tak było też w ubiegły piątek po południu. Wtedy skuterem kierował 25-latek, a jego znajomy, który był pasażerem, filmował zajście. W czwartek (4 lipca) 25-latek podczas przesłuchania przyznał się do winy. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: