Reklama

Nietypowa próba oszustwa w rzeszowskich sklepach. 62-letni mężczyzna próbował od ekspedientek wyłudzić pieniądze. Podawał się za pracownika zakładów mięsnych.

Do zdarzenia doszło w sklepie jednej z sieci handlowych przy ul. Zygmuntowskiej. Do sklepu wszedł starszy mężczyzna i zapytał sprzedawczynię o właścicielkę. Gdy usłyszał, że jej nie ma, poprosił o kartkę papieru i wyszedł.

O nietypowej sytuacji pracownica telefonicznie powiadomiła właścicielkę sklepu. Okazało się, że właścicielka słyszała już o podobnej sytuacji i ostrzegła pracownicę, że może dojść do próby oszustwa.

Faktycznie, po chwili mężczyzna wrócił i przedstawił sprzedawczyni odręczny zapisek. Wynikało z niego, że powinna wypłacić mu 95 zł za rzekomo dostarczony towar. Kobieta odmówiła, a gdy mężczyzna wyszedł skontaktowała się z kierowniczką.

Mężczyzna poszedł do kolejnego sklepu na tej samej ulicy. Tam sytuacja częściowo się powtórzyła, ale ostrzeżone w porę ekspedientki nie dały się oszukać, zamknęły sklep i zawiadomiły policjantów, którzy zatrzymali mężczyznę. Okazał się nim 62-latek bez stałego miejsca zamieszkania.

Mężczyzna przyznał się do próby oszustwa. Oświadczył, że ten proceder stosuje regularnie i zrobił z niego stałe źródło utrzymania. Kilka dni wcześniej, stosując ten sam schemat, próbował wyłudzić pieniądze w sklepie przy ulicy Dąbrowskiego.

Policjanci z komisariatu w Śródmieściu przedstawili 62-latkowi zarzuty usiłowania oszustwa. Mężczyzna dobrowolnie poddał karz – roku bezwzględnego pozbawienia wolności.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

1 KOMENTARZ

  1. Zaraz, czy to znaczy ze zarzuty facetowi postawili policjanci? a facet sam sie osadzil i trafil do wiezienia? Albo autor artykulu to jakis niedouczony gimnazjalista, ktory nie wie ze zarzuty stawia prokurator, a sady wydaje sad, albo mamy do czynienia z konkrentym przestepstwem przekroczenia uprawnien, nielegalnym przetrzymywaniem i werowaniem wyrokow przez policjantow.

Comments are closed.