Zdjęcie: Tomasz Modras / Rzeszów News
Reklama

Do września br. Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie przedłużyła śledztwo w sprawie zabójstwa 25-letniej Jolanty Ś. z Dębicy. Sąd niebawem zdecyduje, czy podejrzany o dokonanie tej szokującej zbrodni zostanie poddanym kolejnym badaniom psychiatrycznym.

Śledztwo miało się zakończyć jeszcze w tym miesiącu, ale prokuratura zdecydowała, że potrwa ono jeszcze kilka miesięcy – do września. Jednocześnie sąd postanowił, że 31-letni Grzegorz G., który jest podejrzany o zabójstwo Jolanty Ś., będzie przebywał w areszcie tymczasowym do 27 sierpnia br.

Prokuratura dostała pierwsze wyniki biegłych psychiatrów, którzy badali Grzegorza G. Opinia potwierdza, że mężczyzna w chwili zabójstwa 25-latki był poczytalny. Ale obrońca Grzegorza G. złożył wniosek o powołanie nowych biegłych psychiatrów i uzupełnienie opinii psychiatrycznej.

– Biegli z Krakowa zawnioskowali o obserwację psychiatryczną podejrzanego. Taka obserwacja ma trwać cztery tygodnie. W tej sprawie złożyliśmy wniosek do sądu. Decyzja ma zapaść 12 czerwca – mówi Rzeszów News Łukasz Harpula, szef Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie i jednocześnie prowadzący śledztwo dotyczące zabójstwa Jolanty Ś. z Dębicy.

Prokuratura liczy na to, że w ciągu najbliższych trzech miesięcy uda jej się zakończyć śledztwo i przeciwko Grzegorzowi G. skieruje do sądu akt oskarżenia. Grozi mu kara dożywotniego więzienia.

– Planujemy również uzupełnić mężczyźnie zarzuty o inne przestępstwa przeciwko mieniu, które ujawniono w trakcje postępowania. Chodzi o kradzież sprzętu elektronicznego. Materiał dowodowy w całej sprawie mamy już skompletowany. Czekamy jeszcze na ostateczne opinie psychiatryczne – dodaje prokurator Harpula.

Fot. Tomasz Modras / Rzeszów News. Na zdjęciu Łukasz Harpula
Fot. Tomasz Modras / Rzeszów News. Na zdjęciu Łukasz Harpula

Grzegorz G. jest podejrzany o brutalne zabójstwo Jolanty Ś., z którą miał romans i razem spodziewali się dziecka. Mężczyzna był szwagrem kobiety. Jolanta Ś. zaginęła w maju ub. r. Była w siódmym miesiącu ciąży. Dopiero w sierpniu rodzina zgłosiła zaginięcie młodej kobiety. Okazało się, że Jolanta Ś. została brutalnie zamordowana w nocy z 20 na 21 maja.

Prokuratura twierdzi, że sprawcą zabójstwa jest Grzegorz G., który feralnej nocy zwabił 25-latkę na terenie gminy Żyraków w powiecie dębickim w pobliżu autostrady A4.

Śledczy uważają, że Grzegorz G. zwabił tam kobietę pod pretekstem wspólnego robienia zdjęć. Tam 31-latek zadał Jolancie Ś. połówką cegły kilka ciosów w głowę, a po czterech dniach zwłoki kobiety wywiózł do lasu pod Ropczycami, gdzie zakopał na głębokości pół metra. Miejsce ukrycia ciała oblał środkiem chemicznym, by nie odkopały go zwierzęta.

Szokujące morderstwo wyszło na jaw dopiero w grudniu. Wtedy Grzegorzowi G. postawiono zarzut zabójstwa Jolanty Ś. Mężczyzna jest również podejrzany o kradzież mienia znacznej wartości. Chodzi o sprzęt elektroniczny o wartości ponad 500 tys. zł, który mężczyzna ukradł z firmy, w której pracował. Sprzęt sprzedał dwóm osobom. Im prokuratura przedstawiła zarzut umyślnego paserstwa. To 26-letnia Maria M. oraz 30-letni Dariusz K. Grozi im do pięciu lat więzienia.

Grzegorz G. jest także podejrzany usiłowanie dwóch oszustw, odpowiednio na kwotę 1000 zł i 5000 zł, które próbował popełnić podszywając się pod zmarłą Jolantę Ś., chcąc wyłudzić pieniądze od dwóch osób tytułem rekompensaty za rzekome zobowiązania.

W kwietniu Grzegorzowi G. postawiono zarzut samouwolnienia po tym, jak 17 marca próbował policjantom uciec z Sądu Rejonowego w Ropczycach, do którego został dowieziony z aresztu na posiedzenie w procesie cywilnym.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: