Zdjęcie: Maciej Brzana / Rzeszów News
Reklama

Sześć ofert, wszystkie za wysokie, ale miasto nie chce powtarzać przetargu. O czym mowa? O przebudowie basenu przy ulicy Matuszczaka w Rzeszowie. 

Miasto w połowie stycznia br. ogłosiło kolejny przetarg na projekt i przebudowę basenu. Było do tego zmuszone przez konsorcjum Karpat-Bud i Best Constructions, z którym ratusz zerwał umowę w czerwcu 2019 roku. Kontrakt opiewał na 25 mln zł. Jedyne, co w ramach tej umowy udało się zrobić firmom, to rozbiórka starego budynku i prace przygotowawcze.  

Głównym impulsem do zerwania umowy była kwestia projektu. Miasto chciało, by do dokumentów naniesiono zmiany dotyczące głównie infrastruktury do skoków do wody, aby projekt spełniał wyśrubowane normy Światowej Federacji Pływackiej (FINA).

Dla miasta spełnienie tego warunku było konieczne, bo ono warunkowało pozyskanie z Ministerstwa Sportu 50-procentowego dofinansowania inwestycji. Wykonawcy z kolei twierdzili, że zrobili wszystko, czego chciał ratusz i tak koło się zamykało.

Ostatecznie ratusz kontrakt zerwał, ale z konsorcjum firm się jeszcze nie rozliczył. – Obecnie sprawa jest na etapie rozmów między kancelarią, która reprezentuje nas i kancelarią reprezentującą firmy. Karpat-Bud i Best Constructions wystawiło fakturę za wykonaną pracę na 7 mln zł – informuje Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. 

– Ta kwota jest zbyt wysoka – część prac wykonano po zerwaniu umowy. Za m.in. rozbiórkę starego obiektu i wykonanie prac przygotowawczych oczywiście zapłacimy – dodaje.

Zanim jednak uda się rozwiązać problem z poprzednim wykonawcą miasto musi rozwiązać problem z wyborem nowej firmy, która zajmie się przebudową pływalni przy ul. Matuszczaka. Do ogłoszonego w styczniu przetargu zgłosiło się sześć firm. Miasto na modernizację basenu zaplanowało 24,7 mln zł.

Po otwarciu ofert okazało się, że najniższa z nich jest o około milion droższa niż miasto planowało wydać na inwestycję. Tę ofertę złożyła firma Texom z Krakowa (25,7 mln zł). Co ciekawe, do przetargu ponownie stanęła firma Karpat-Bud, która tym razem złożyła najdroższą ofertę. Opiewa ona na 43,3 mln zł. Ratusz analizuje oferty. 

– Idziemy w kierunku dołożenia do najniższej oferty brakującego miliona i podpisania umowy z wykonawcą. W przeciwnym razie jeszcze raz musielibyśmy ogłosić postępowanie nie mając gwarancji, że złożone wówczas oferty będą niższe. Ponadto, zależy nam na czasie. Chcemy, aby w końcu ta inwestycja ruszyła – mówi Maciej Chłodnicki.

Jeśli umowa zostanie podpisana, to inwestycja powinna zakończyć się w 2022 roku, czyli z 3-letnim opóźnieniem. 

Zgodnie z wcześniejszymi założeniami basen ma się stać Centrum Przygotowań Olimpijskich. Po przebudowie pływalnia ma mieć 29 m długości i 25 m szerokości, nieckę od 1,8 m do 5 m głębokości. Na pływalni zaplanowano trzy wieże (5 m, 7,5 m i 10 m) i trampoliny o wysokości 1 m i 3 m, po obu stronach siedem wież dla sędziów. 

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: