Zdjęcie: Maciej Brzana / Rzeszów News
Reklama

Koniec straszenia mieszkańców Nowego Miasta nowymi wieżowcami i ruchliwą drogą. Rada Miasta Rzeszowa uchwaliła miejscowe plany dla osiedla, które gwarantują dom kultury i zieleń. 

W poniedziałek na ostatniej w tym roku sesji Rady Miasta Rzeszowa radni dyskutowali na temat uchwały z miejscowym planem zagospodarowania dla os. Nowe Miasto. Chodzi o teren w rejonie ulic Popiełuszki i Seniora. To właśnie tam w 2018 r. miały powstać dwa 18-piętrowe wieżowce i droga łącząca ul. Kozienia z al. Kopisto, co oprotestowali okoliczni mieszkańcy.

Po licznych protestach Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, obiecał, że dopóki on rządzi miastem, żadna droga w tamtym miejscu nie powstanie. – Nie będę podejmował decyzji przeciwko wam, możecie być tego pewni – deklarował wówczas Tadeusz Ferenc.

Dla mieszkańców Nowego Miasta taka deklaracja była jednak niewystarczająca. Od miasta oczekiwali uchwalenia miejscowych planów, które zabezpieczą ich interes. 

Te oczekiwania ratusz spełnił dość szybko. Już pod koniec sierpnia 2018 roku ratusz zrobił przygotował projekty uchwały dla Nowego Miasta. Jeden dotyczył zmiany w istniejącym studium, które obowiązywało wówczas w sercu Nowego Miasta w taki sposób, aby widmo budowy drogi przestało straszyć.

Drugi projekt uchwały dotyczył przystąpienia do opracowania miejscowego planu zagospodarowania w rejonie ul. Popiełuszki i ul. Seniora z przeznaczeniem na tereny rekreacyjne. Rada Miasta Rzeszowa podczas sesji w sierpniu 2018 roku oba projekty uchwał przyjęła jednogłośnie.

We wtorek (30 grudnia) Rada Miasta z kolei przyjęła jednogłośnie opracowany przez Biuro Rozwoju Miasta miejscowy plan dotyczący osiedla Nowe Miasto. 

W dokumencie, o którym mowa, zaplanowano, że na niespełna 1,5-hektarowej działce w centralnej części osiedla ma powstać dom kultury, ogólnodostępna zieleń publiczna oraz droga dojazdowa, która ma być przedłużeniem ul. Seniora. Ma ona mieć ok. 6 m szerokości i co najmniej około 2-metrowy jednostronny chodnik.

– Dziękuję za ten plan i podjęte nad nim prace. Wydaje się, że po rożnych zawirowaniach teren ten powinien być wystarczająco zabezpieczony – mówił Marcin Fijołek, szef klubu PiS, który w kampanii do samorządu w 2018 roku najgłośniej krzyczał o tym, że miasto chce mieszkańcom Nowego Miasta między wieżowce wcisnąć kolejne bloki i ruchliwą drogę. 

Aby nie było tak różowo Fijołek zapytał jednak, czy opracowany miejscowy plan i projektowana droga dojazdowa w przyszłości nie stanie się podstawą do wydania warunków zabudowy pod wysoką zabudowę. 

– Uchwalenie tego planu w tym kształcie oznacza, że projektowana droga nie będzie mogła być, bez zmiany planu, wykorzystana inaczej niż tak, jak mówi plan – wyjaśnił Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa.

Za przyjęciem planu było 25 radnych. 

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl 

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: