Zdjęcie: Kamil Pudełko / Rzeszów News
Reklama

Ratusz cierpliwie szuka wykonawcy, który wymieni drewniane elementy balustrad okrągłej kładki w Rzeszowie. Po czwartym podejściu wydaje się, że przetarg uda się w końcu rozstrzygnąć.

Miasto od kilku miesięcy nie może się uporać ze znalezieniem firmy, która wymieni drewniane elementy balustrad okrągłej kładki nad aleją Piłsudskiego. Firmy składają zbyt wysokie oferty.

Tym razem wydaje się, że po czwartym przetargu uda się go rozstrzygnąć. Zgłosiły się dwie firmy: Kros-Bud z Wiśniowej (oferta na 128 tys. zł) i ponownie rzeszowski Twister wyceniając swoją pracę na 228 tys. zł.

– Analizujemy oferty. Jeśli pod kątem formalno-prawnym wszystko będzie porządku, wówczas prawdopodobnie postawimy na firmę z Wiśniowej. Jej oferta mieści się w naszych możliwościach finansowych. Na remont balustrad mamy 128 tys. zł – mówią miejscy urzędnicy.

Jeśli tym razem wszystko pójdzie zgodnie z planem, to wymiana drewnianych balustrad powinna rozpocząć się w najpóźniej w drugiej połowie czerwca i trwać maksymalnie miesiąc. Miasto nie przewiduje, by w trakcie remontu kładka była wyłączona z użytkowania.

Pokrywające do tej pory balustrady drewno azobe z Kamerunu zostanie zastąpione wiązem, bukiem lub jesionem. Okrągła kładka powstała w 2012 roku za prawie 12 mln zł. Pomysł na jej budowę przyjechał z Szanghaju.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: