Zdjęcie: Joanna Bród / Rzeszów News
Reklama

Kolejny remont rzeszowskiego dirt parku. Tym razem miasto chce zająć się drewnianymi elementami toru przeszkód.

Na nielegalnie usypanym torze przeszkód na Olszynkach na początku ubiegłorocznych wakacji zginął 14-letni chłopiec. Gdy doszło do tragedii, okazało się, że obiekt do ekstremalnej jazdy na rowerze, który miasto wybudowało w 2014 roku za 300 tys. zł, jest także bardzo niebezpieczny.

Regulamin zamazany graffiti, zdewastowane nasypy, obdarte przeszkody, wystająca gąbka – tak rzeszowski dirt park wyglądał jeszcze w ub. r. Niejedna osoba łapała się za głowę, gdy go widziała. Stan dirt parku wprawiał w osłupienie szczególnie, że korzystają z niego głównie dzieci i młodzież.

Miasto po ubiegłorocznej tragedii obiecało, że zrobi niezbędny remont toru od razu, aby zapewnić bezpieczeństwo jego użytkownikom. – Drobne prace wykonano w ub. r. Uzupełniliśmy nasyp ziemny, ubytki w gąbce, zamontowaliśmy nowe taśmy, tzw. pasy transmisyjne – wylicza Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. – W tym roku zrobimy dalszą część prac – zapowiada.

W ramach planowanego remontu, miasto zdemontuje uszkodzone deski drewnianych pomostów na przeszkodach i wymieni je na nowe, podobnie stanie się z drewnianymi schodami. Ponadto, zostanie wymienione poszycie ze sklejki na przeszkodzie typu hopa oraz zaimpregnowane wszystkie elementy drewniane.

Miasto na remont dirt parku przeznaczyło 50 tys. zł. Prace mają się zakończyć pod koniec sierpnia.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: