Reklama

80 profesjonalnych wiat na rowery dla szkół i 2 tys. nowych stojaków rowerowych chce w mieście stowarzyszenie Rowery.Rzeszow.pl. Pieniądze zamierza pozyskać z nowej edycji Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego.

Po ubiegłorocznym zwycięstwie rowerzystów, gdy ich projekt (warty 1,5 mln zł) dotyczący budowy przejazdów rowerowych zyskał w RBO najwięcej głosów, fani dwóch kółek idą za ciosem i chcą zdobycia kolejnych funduszy na kolejne inwestycje, które ułatwią życie rowerzystom w Rzeszowie.

Rowerzysta, jak przestępca?

Stowarzyszenie Rowery.Rzeszów.pl chce w nowej edycji RBO, która niedawno ruszyła, pozyskać pieniądze na budowę bezpiecznych parkingów dla rowerów i wiat przy szkołach, urzędach i innych instytucjach w mieście, które będą chciały uczestniczyć w projekcie.

Projekt zakłada budowę w Rzeszowie 2 tysięcy stojaków rowerowych U-kształtnych wraz z montażem i budową placu wokół nich. Stojaki dałyby 4 tys. miejsc na jednoślady.

Z danych, jakie posiadają rowerzyści, wynika, że w Rzeszowie jest ok. 300 miejsc parkingowych na rowery. Ktoś może pomyśleć, że to dużo, ale jeśli weźmie się pod uwagę, że w sezonie każdego dnia na ulice miasta wyjeżdża ok. 10 tys. rowerzystów, to liczba miejsc parkingowych nie robi już żadnego wrażenia, a właściwie można powiedzieć, że parkingów bardzo brakuje.

– Rowerzyści nie mają wyjścia i przypinają swoje pojazdy do siatek, ogrodzeń ułatwiając w ten sposób dokonania kradzieży. Rocznie ginie w mieście około 300 rowerów, duża część w ogóle nie jest zgłaszana policji. Powodem kradzieży są marne stojaki, brak stojaków lub kiepskie zapięcia linkowe. Jak mamy stojak typu „wyrwikółko”, to nie da się zapiąć U-lockiem, najlepszym zapięciem do roweru – mówi Daniel Kunysz, prezes Rowery.Rzeszów.pl.

– Traktuje się rowerzystów, jak wrogów, czy przestępców. Rowerzysta musi się kryć, zapinać po kratach, obijać sobie rower – dodaje Kunysz. – Chcemy być traktowani na równi z innymi i chcemy mieć wyznaczone bezpieczne miejsca do pozostawiania swoich rowerów – tłumaczą rowerzyści.

Nie być gorzej traktowanym

By zobaczyć, jak niebezpieczne są parkingi rowerowe w Rzeszowie, nie trzeba jechać na obrzeża miasta. Wystarczy przykład samochodowego parkingu przy ratuszu, gdzie jest także parking rowerowy i stacja wypożyczalni rowerów RoweRes. Od kilku miesięcy, jeśli nie lat, straszy tam samotne koło od roweru przypięte zapięciem.

Stowarzyszenie uważa, że parking rowerowy w tym miejscu jest fatalny, bo z daleka nie widać, co kto robi przy rowerze, a poza tym wystarczy podjechać autem na parking i w parę sekund odpiąć rower, wpakować do bagażnika i spokojnie odjechać. Rowerzyście zostanie tylko płacz i wspomnienia po swoim jednośladzie.

Stowarzyszenie Rowery.Rzeszów.pl chce rozwiązać problem „zamaskowanych” stacji rowerowych. Zamiast za ratuszem, proponują wykonać parking przy wejściu do Podziemnej Trasy Turystycznej. Odpowiednia szerokość chodnika pozwoliłaby zmieścić się zarówno rowerom, jak i pieszym.

Dodatkowo otwarta przestrzeń mogłaby podnieść bezpieczeństwo pozostawionych tam rowerów, a na pewno przyczyniłyby się do tego kamery, które są zamontowane w tym rejonie.

Rowerzyści chcą, by parkingi rowerowe były oznakowane naklejkami informującymi, jak bezpiecznie zapiąć rower, a także z dużym znakiem „P”.

– Na zachodzie już z daleka widać „P” i wiem, że tam jest parking rowerowy. A w Rzeszowie są pochowane, często zajęte przez pracowników danego urzędu. A to niedopuszczalne, by traktować mieszkańców gorzej niż pracowników – uważa Daniel Kunysz.

Która szkoła chce wiatę?

Dodatkowo, stowarzyszenie Rowery.Rzeszow.pl chce zamontować 80 wiat na rowery dla szkół. Jedna wiata wraz z montażem została wyceniona na 8-10 tys. zł.

– Chcemy żeby firma zrobiła to kompleksowo i profesjonalnie, tak żeby stojaki i wiaty służyły na lata, a dodatkowo były estetyczne, żeby wpisywały się w klimat szkoły i miasta, żeby turysta zachwycił się stojakami i wiatami – mówi Kunysz.

W ubiegłym roku Stowarzyszenie pozyskało pieniądze z Banku BZ WBK na budowę stojaków rowerowych, które zostały przekazane sześciu gimnazjom. Po ubiegłorocznych doświadczeniach rowerzyści sami zaczęli tworzyć listę chętnych szkół na kolejne darmowe stojaki. Gdy o pomoc w zebraniu chętnych szkół poprosili wydział edukacji urzędu miasta, okazało się, że szkoły stojaków… nie chcą.

– Sami znaleźliśmy 6 chętnych szkół. Ale też były problemy, bo jak pewien woźny dowiedział się, że trzeba kopać dół pod stojaki, to kwestionował potrzebę montowania ich przy szkole. Dlatego już teraz poszukujemy chętnych szkół – wyjaśnia Daniel Kunysz.

Chętne szkoły na stojaki rowerowe i wiaty nad nimi mogą się kontaktować ze stowarzyszeniem Rowery.Rzeszów.pl pisząc na adres: kontakt@rowery.rzeszow.pl

Projekt rowerzystów dotyczący budowy nowych stojaków rowerowych i wiat szacowany jest na 1,5 mln zł.

SABINA LEWICKA

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

4 KOMENTARZE

  1. Spalinowy Czarnoksiężnik chce przykryć całunem ciemności cały Rzeszów, dlatego wkurzają go rowerzyści chcący pokrzyżować mu haniebne plany.

  2. @Realista
    Otwórz oczy i spójrz jak te sprawy wyglądają w cywilizowanych krajach Europy zachodniej czy USA. Czas zmienić zaściankowe myślenie że nowoczesność, klasa i szyk to król wsi Golf TDI…

Comments are closed.