Rozwój Rzeszowa bez protestów mieszkańców? “Wuzetkowy” plan Buczaka

39
Zdjęcie: Sebastian Fiedorek / Rzeszów News
Reklama

Nie tylko interesy inwestora będą zabezpieczone przy wydawaniu decyzji o budowie wysokich obiektów – zapowiada Wojciech Buczak, kandydat PiS na prezydenta Rzeszowa. Paradoksalnie może jednak zahamować rozwój miasta.

MARCIN KOBIAŁKA, JOANNA GOŚCIŃSKA 

W sobotę w Rzeszowie Wojciech Buczak podpisał deklarację, w której zobowiązał się, że jak zostanie prezydentem, to miasto będzie rozbudowywał, chroniąc jednocześnie interes mieszkańców, jak i inwestorów. Ile jest warta ta deklaracja, to dopiero życie pokaże, ale już dzisiaj można powiedzieć, że to deklaracja “pod publiczkę”. 

Buczak i jego sztabowcy doskonale wyczuwają społeczne nastroje, są zawsze tam, gdzie iskrzy na linii mieszkańcy – prezydent Tadeusz Ferenc, czyli główny konkurent posła PiS w nadchodzących wyborach samorządowych (21 października). O tym, że Ferenc traci moc w dogadywaniu się z ludźmi, z czego dotychczas słynął, można zaobserwować od dłuższego czasu. 

PiS skrzętnie to wykorzystuje, “podpinając” się pod protesty mieszkańców. Ich głównym tematem są drogi albo wysokie budynki. Ludzie nie chcą ich przed swoimi oknami, np. na Nowym Mieście, albo boją się przymusowej wyprowadzki, gdy ratusz będzie chciał w końcu zrealizować budowę obwodnicy południowej. Przykładów jest więcej.

Wieżowce i korki oznaką rozwoju

To, że ostatni rok w Rzeszowie jest naznaczony protestami mieszkańców, widzi każdy, kto choć trochę śledzi bieżące życie miasta. Tadeusz Ferenc cały czas jednak przekonuje, że z protestami zmaga się od 16 lat, jak zaczynał urzędowanie w ratuszu, zmaga się z nimi i teraz. – To normalne w tej pracy. Muszę podejmować odważne decyzje – powtarza często Ferenc. 

Ale wcześniej protesty potrafił szybko zdławić w zarodku. Od wielu miesięcy jest już inaczej. I nie chodzi tylko o to, że samych protestów jest coraz więcej, ale przybierają one na mocy – medialnego wrzasku i zaangażowania politycznej konkurencji Tadeusza Ferenca.  Tu PiS jawi się jako ten, który rzekomo będzie wreszcie słuchał potrzeb mieszkańców. Ci z kolei dostrzegli nadzieję, że nie muszą tylko przytakiwać każdemu pomysłowi ratusza.

To widać na przykładzie Nowego Miasta – “matecznika” Tadeusza Ferenca. Tam protestów Ferenc na pewno się nie spodziewał. Ugiął się pod żądaniami mieszkańców i zapewnił, że budowy drogi przez środek osiedla nie będzie. Przyszło mu z to dużym oporem, bo ratusz dał też “zielone światło” dla budowy na osiedlu dwóch wieżowców – też oprotestowanych. Te dla Ferenca są oznaką rozwoju miasta, tak samo, jak i… korki na ulicach.   

Podpisana przez Wojciecha Buczaka deklaracja o tym, że będzie słuchał głosu zarówno inwestorów, jak i mieszkańców bardzo dobrze wypada w mediach. Kandydat PiS obiecuje, że nowe inwestycje będą musiały zachowywać ład urbanistyczny, a pod szczególną ochroną będą tereny rekreacyjne, np. nad rzeszowskim zalewem.

Nowe zasady prezydenta Buczaka

Buczak w sobotę zapowiedział, jak rozsiądzie się w ratuszowym fotelu, to wprowadzi nowe zasady. Mają one pozwolić na “wypracowanie mądrego i korzystnego dla stron kompromisu pomiędzy inwestorami chcącymi rozwijać budownictwo, a interesem społecznym i potrzebami przestrzeni publicznej”. Brzmi pięknie, prawda?

To też aluzja do polityki obecnego prezydenta Ferenca, który swoich urzędników na każdym kroku dopinguje, by inwestorom pomagali, wydawali im szybko decyzje, aby ekspresowo zaczynali biznesy w mieście. “Przyjazna” polityka ratusza wobec przedsiębiorców na Ferencu teraz jednak się mści. Co chwilę odpowiada na zarzuty, że inwestycje powstają bez głowy, w chaosie i coraz częściej wywołują protesty społeczne. 

Tak jest ze wspomnianą już obwodnicą południową (protesty osiedli Biała, Budziwój, Zwięczyca). Tak też było z Parkiem Nauki i Rozrywki, który miał powstać na Zalesiu. Gdy park nie powstał, bo o działki upomnieli się ich dawni właściciele, zaczęły się protesty mieszkańców ul. Spacerowej, gdy się dowiedzieli, że ratusz chce im “zafundować” na tym terenie sąsiedztwo z wieżowcami. 

Zdjęcie: Joanna Gościńska / Rzeszów News

Jeden konflikt goni drugi 

Podobnie jest na Drabiniance przy ul. Grabskiego w pobliżu Żwirowni. Tu blisko kąpieliska rozpoczęła się już budowa wysokich bloków, które zasłonią domki jednorodzinne. Przeciwko inwestycji podpisało się ponad 600 osób. Ratusz podobno na nie do tej pory nie odpowiedział.

Na tym jednak nie koniec. Zażegnany na Nowym Mieście konflikt z mieszkańcami uruchomił kilka dni temu kolejny. Na teren przy bloku na ul. Podwsłocze 8b, gdzie obecnie w połowie jest opustoszały pawilon handlowy, ratusz wydał warunki zabudowy na wzniesienie 42-metrowego wieżowca. Nie trudno się domyśleć, że i tym razem mieszkańcy podnieśli krzyk.

PiS wyliczył, że takich “punktów zapalnych” w Rzeszowie w tej chwili jest aż 26. Przy siedmiu powstały komitety protestacyjne. Chcą rozwoju Rzeszowa, ale z głową i bez chaosu urbanistycznego. Wojciech Buczak i PiS grają na tę samą nutę. Buczak asekuruje się twierdząc, że nie da się do końca rozwijać miasta bez negatywnego wpływu na życie ludzi. 

– Władze miasta nie sięgają po rozwiązania, które są mniej uciążliwe dla mieszkańców – twierdzi Buczak. – Z jakiegoś powodu władze Rzeszowa wydają warunki zabudowy dla inwestorów w miejscach, gdzie budów być nie powinno – dodaje.

PiS: Miasto nie tylko inwestorów

To z “jakiegoś powodu” łatwo wytłumaczyć. Warunki zabudowy, czyli tzw. “wuzetki”, które rozpoczynają proces uzyskiwania pozwolenia na budowę przez inwestora, ratusz musi wydawać. Problem jednak w tym, co urzędnicy wpisują do “wuzetki” inwestorowi, jakie ma on spełnić warunki, by dostać pozwolenie na budowę. One często mieszkańcom się nie podobają, a o inwestycji dowiadują się, gdy na budowę wjeżdża pierwsza koparka. 

– Rolą władz samorządowych jest słuchanie mieszkańców i uwzględnianie ich opinii przy wydawaniu “wuzetki”. Nie można uwzględniać tylko potrzeb inwestorów – twierdzi Wojciech Buczak.

Obiecuje, że “ogniska zapalne”, jeśli wygra wybory na prezydenta Rzeszowa, będzie “wygaszał”. – “Wuzetki” będą wydawane na zupełnie innych zasadach, oczywiście w zgodzie z istniejącym prawem – zapowiada Buczak. – Nie chodzi o to, by przyhamować rozwój Rzeszowa, a to, by nowe inwestycje prowadzono czytelnie, zarówno dla mieszkańców, jak i inwestorów – mówi Buczak.

I tutaj właśnie jest “pies pogrzebany”. Szerokie konsultacje z mieszkańcami i inwestorami dobrze brzmią tylko w teorii. W praktyce może się to skończyć tym, że proces wydawania pozwoleń na budowę będzie się przeciągał w nieskończoność, a Buczak będzie się bał podjąć decyzję, by nie narazić się elektoratowi, o który tak chętnie zabiegał, a który mu uwierzył.

– Ze strachu nie podejmie żadnej decyzji. W mieście będzie “pustynia” – prorokują nasi rozmówcy z ratusza. 

Analiza przed “wuzetką”

Wojciech Buczak obiecuje też, że nie tylko głosu mieszkańców będzie się wsłuchiwał, ale także radnych. To również aluzja do Tadeusza Ferenca, że opiniami radnych się często nie przejmuje, traktuje ich jak “maszynki” do głosowania, by spełnili najbardziej absurdalne pomysły prezydenta. – Uchwały, zobowiązujące prezydenta do podjęcia określonych zadań czy kierunków rozwoju miasta, są lekceważone – wytyka Ferencowi Buczak.

Trudno się z tym nie zgodzić. Wojciecha Buczaka wspierają miejscy radni PiS. Jeden z nich, Robert Kultys (z zawodu architekt) uważa, że “wuzetki”, które wywołują tak duże protesty, powinny być wydawane na podstawie wcześniej przeprowadzonej analizy urbanistycznej. Według polityków PiS, ograniczyłaby ona protesty. 

– Przygotowanie analizy jest właśnie momentem, w którym należy szukać kompromisu. Analiza określa, jaka zabudowa jest możliwa, jaka zabudowa nie burzy ładu przestrzennego. To moment, gdzie trzeba określić interesy społeczne i szukać kompromisu – uważa Kultys.

Problem w tym, że “szukanie kompromisu” może trwać i trwać, a kończąc protesty przeciwko “czemuś”, otworzy się nowy pod hasłem: “Budujcie cokolwiek”. 

Zdjęcie: Joanna Gościńska / Rzeszów News

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

39 KOMENTARZE

  1. No racja tylko jest proste pytanie a która Sitwa przy żłobie od 1945 roku słuchała Suwerena co ? Zawsze robiła wszystko pod siebie i dla siebie zawracając Wisłe kijem i robiąc we łbach Suwerena ; Kogel – Mogel
    i teraz dalej jest po staremu plan prosty jak budowa cepa : dopaść do koryta i grabać grabiami do siebie ile sie da bo to se już ne wrati : O !

  2. Moim zdaniem:
    1. Możliwe, że jest ustalona “cena minimalna metra” a na konkurencyjność wpływ ma głównie lokalizacja
    2. Czyżby? Po kilku latach wynajmu, kiedy ludzie zyskują zdolność kredytową kupują na własność. Po co wynajmować, skoro za te same pieniądze można mieć własne. Mówię z własnego doświadczenia i znajomych.
    3. prawda, ale kto chce żyć spokojnie, z dala od problemów świata “zachodniego” i na względnie dobrym poziomie, to zostaje w Rzeszowie. Miałem oferty pracy za granicą i w Warszawie, a wybrałem Rzeszów. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma

  3. Do you mind if I quote a couple of your articles as long as I provide credit and sources back to your blog?
    My blog site is in the exact same area of interest as yours and my visitors would truly benefit from a lot of the information you present here.

    Please let me know if this okay with you. Thanks a lot! http://www.airfaresflights.co.nz/centralsite/redirect.asp?dest=http://experiett.net/forum/index.php/15020-octomom-nadya-suleman-uses-a-medical-marijuana-card/0

  4. NYC a Rzeszów, super porównanie.
    Pytanie: skąd w przyszłości brać wodę pitną do tych wieżowców? Przecież zalew zamula się coraz bardziej i nikt nie szuka rozwiązania tego problemu. Nawet oczyszczenie dna stanowi dla decydentów przeszkodę nie do przejścia, a jego koszt jest gigantyczny.
    Są pewne granice, po przekroczeniu których rozwój może zamienić się w regres.

  5. Czytanie ze zrozumieniem…to coś czego nie przerabiałeś? Wskaż mi chociaż jedno zdanie, w którym wspieram Buczaka, bądź PIS?
    Jak będę potrzebował głosu to się odezwę 🙂 Tylko do kogo, skoro nawet unikatowej nazwy nie jesteś w stanie użyć, a może celowo używasz łudząco podobnej?

  6. W tym problem że np. na Nowym mieście protestują przeciwko blokowi 10 piętrowemu choć sami mieszkają w 11 piętrowym. Więc nie pisz głupot o pakowaniu blokowisk w zabudowę jednorodzinną. U nas to bez różnicy gdzie, jak wysoko i czy przy innych blokach i tak protestują. Każdy chce tylko parku.A program wyborczy pana Buczaka zablokuje budownictwo w mieście i tak potrzebne mieszkania. Taka prawda.

  7. – Myślisz że konkurencja deweloperów obejmuje ceny?
    – ludzi i tak nie stać na mieszkanie
    – kto chce zarobić jakieś pieniądze i tak wyjeżdża z Rzeszowa.

  8. Takim za przeproszenie “architektom” z Radomia jak Kultys powinno się fundnąć wycieczkę do Nowego Jorku albo Chicago żeby zobaczył jak wyglądają bogate miasta z wysoką zabudową, ilu w nich mieszka ludzi w tym polonii i jak na rozwój tych miast pracowali prawdziwi architekci.

    Cytat Kultysa z portalu Twinn.pl

    ” arch. Robert Kultys – Przewodniczący Komisji Gospodarki Przestrzennej Rady Miasta Rzeszowa (również radny Rzeszowa):
    Pomysł budowy w Rzeszowie dzielnicy budynków wysokościowych na pewno wielu mile połechce. Należy to jednak rozpatrywać uwzględniając realia funkcjonalne i ekonomiczne.
    Już w 10-piętrowych wieżowcach mieszka się fatalnie. Miasto powinno zatem unikać w swojej przestrzeni jeszcze wyższych budynków mieszkalnych. Wysokie budynki biurowe mają trochę większy sens …”

  9. Może i to co gada Buczak jest prawdą, ale… to będzie leczenie dżumy cholerą.
    Czasy Tadka już moim zdaniem się skończyły, zrobił co miał zrobić – jako mieszkaniec będę mu za to wdzięczny.
    Potrzeba jednak nowego ducha w wielu gałęziach rozwoju miasta, bowiem wodzostwo i momentami agresywny styl obecnego prezydenta doprowadzą miasto albo do paraliżu, chaosu, albo w “najlepszym” przypadku do totalnego burdelu organizacyjnego, a miasto stanie się pośmiewiskiem.
    Buczak nic nie zrobi, jego odzywki to typowe pisowskie populistyczne ogólniki, będzie więcej blokowania niż działania. Tu potrzeba człowieka, który będzie działać, ale MĄDRZE.
    Mieszkania miastu są potrzebne jak rybie woda, ale pakowanie blokowisk w zabudowę jednorodzinną? Nie trzeba nic dodawać.
    Imprezy w mieście? Jestem na tak, ale nie kosztem mieszkańców i paraliżu głównych ulic. Won na boczne ulice, albo zmienić trasy.
    Kontynuacja “asfaltowej polityki” – też popieram.
    Bezmyślne małpowanie rozwiązań z zagranicznych miast i bezrefleksyjne ich przejmowanie – NIE!

  10. Rzeszów to stolica Podkarpacia. Gdzie mają budować jeśli nie tu? A Kultys z Buczakiem chcieliby miasta jak z lat 80-tych w stylu Czudca czy Jasła?

    Całe szczęście że pan Buczak ujawnił przed wyborami co szykuje miastu. Gdyby wygrał i zaczął blokować budowy ceny mieszkań wzrosną a ludzie wyjadą. Nie ma co piękny przepis na katastrofę.

  11. PIS zablokował mieszkańcom Drabinianki, Budziwoja, Białej i Dębiny czyli blisko połowie Rzeszowian budowę obwodnicy południowej czym doprowadził do mega korków – https://rzeszow-news.pl/korki-na-ulicy-kwiatkowskiego-ratusz-chcemy-ja-poszerzyc-do-czterech-pasow/

    A teraz gdy Rzeszów się rozwija i ludzi co raz więcej się osiedla co wymyślił geniusz?
    Odpowiedz PISu to zablokujmy rzeszowskim firmom budowy. I to nie jest żart!

  12. W Rzeszowie co roku przybywa od 1500 do 2500 nowych mieszkańców i to nawet gdy niczego nie przyłączają. Ci ludzie gdzieś mieszkać muszą. Gdyby Buczak wygrał i zablokował te inwestycje co miał na mapie doprowadziłby do 3 zjawisk:

    – deweloper jakiegkolwiek budynku już budowanego podniósilibyy ceny bo by nie było konkurencji ze strony innych deweloperów i cena wzrosłaby z 4800 za m2 do np 6-7 tyś
    – ludzi nie byłoby stać na zakup mieszkania,
    – budowlanka daje zatrudnienie, nie ma budów ludzie za pracą jadą do Krakowa.

    Za rok BUCZAK ZARŻNĄŁBY LOKALNĄ GOSPODARKĘ i doprowadził do wyludniania miasta jak to ma miejsce w Kielcach czy Lublinie!

  13. Gdyby nie daj Boże Buczak z pisu wygrał w rok zarżnąłby gospodarkę Rzeszowa i ludzie zaczęli wyjeżdzać za pracą. Przecież jedyne co jeszcze daje pracę w RZ to mieszkaniówka.

    26 protestów a on staje po stronie protestujących? Przecież normalne że ci co mieszkają nie chcą niczego. Tego nie wiedzieć? Ten człowiek ma zerową wiedzę o ekonomii. Jemu by splajtował kiosk ruchu a co dopiero miasto wojewódzkie.

  14. Piotr w-rze.pl na prezydenta Tak jak ty chłopie wywodzisz to drugiego niema takiego na tym forum, Buczak przy tobie z obiecankami to jest jednak Pikuś ba mały Pikuś…Kufel jest tak samo sterowany jak ty przez Buczaka więc o co chodzi???

  15. @Kufel, patrz dalej w kufel, a będziesz sterowalny. Wielkość “Pana Tadeusza” nie budzi wątpliwości, ale tylko w odniesieniu dzieła Adama Mickiewicza.
    Epitety nieuzasadnione wrzuć do kufla i przełkniesz gładko, jak wszystko z kufla Ferenca.

  16. A ja tam.i tak zagłosuje na dziadka bo niby gdzie miały by być budowane bloki jak nie w mieście?Pod Łancutem na polach???Buczak.mnie nie przekonuje z prostego powodu wszystko robi pod publiczkę i tu widać celowa demagogie byle by kupić głos.

  17. Rzeszow sie rozbudowuje, nowe osiedla bloki a drogi jak 20 lat temu. Po godzinie 15 całe miasto zakorkowane cyrk. Najwyzszy czas aby Pan Ferenc poszedł na emeryture i dał zadzic młodszemu pokoleniu

  18. Co kandydat na nowego prezydenta Buczak może powiedzieć o bardzo niebezpiecznym długo budżetu miasta ,gminy Rzeszów, co zostało ujawnione w wieloletnim programie finansowym.Bedzie chyba ponad 779 mln zł na koniec 2018 roku.Czy w Rzeszowie jest główna księgowa czy to tylko ,,figurantka,,,bo decyzje finansowe inwestycyjne zapadają chyba gdzie indziej.

  19. A nie – niech cuś zrobią –
    No miało być ZOO – obiecane kilka lat temu no nawet jednej klatki i wybiegu nie zrobili .
    Poten miała być MOTYLARNIA – no nawet nie pokazali jednej gabloty z krakowiakiem ani z kapustnikiem.
    I jak zwykle ; Pikuś.

    No to teraz przed wyborami ten Pan kandydat na ten fotel niech choć obieca że bedzie Małpiarnia
    – z gorylami/ pawianami- no i szympanse były by dobre a i kilka pacynek. ; O !
    A poten w ramach zagranicznych podróży to z każdej jedna nowa małpa celem rozbudowy małpiarni .

  20. Czy wy macie Tak jak ja ??? Jak widzę te prawie wszystkie ryje zakłamane na tych bilbordach to mam odruch wymioty.Jak pięknie zebraja o nasz głos bezcenne…a jak już to zdobędą to środkowy palec na 4 latka

  21. O czym dyskusja przeciez mieszkamy w mieście nie chcecie bloków, to proszę wyprowadzić się na wieś.Chociaz na wsi tez juz zaczynaja budować bloki i osiedla domków jednorodzinnych.Pozostaje chatka w lesie.

  22. Niech Pis i kandydat Buczak już nic nie robią. Wystarczy że zablokowali budowę południowej Rzeszowa. Temu panu już dziękujemy i na pewno na niego nie zagłosuję.

  23. „wypracowanie mądrego i korzystnego dla stron kompromisu pomiędzy inwestorami chcącymi rozwijać budownictwo, a interesem społecznym i potrzebami przestrzeni publicznej. Brzmi pięknie, prawda?”A czy tak nie powinno być?
    Skoro “dopiero życie pokaże”, to na jakiej podstawie “już dzisiaj można powiedzieć, że to deklaracja „pod publiczkę” ???
    “Tu PiS jawi się jako ten, który rzekomo będzie wreszcie słuchał potrzeb mieszkańców” skoro Tadeusz jednak nie słucha i “…traci moc w dogadywaniu się z ludźmi…” czyli chyba jednak powinien odejść?
    “Buczak i jego sztabowcy doskonale wyczuwają społeczne nastroje…” i o to chyba chodzi?
    “Wieżowce i korki oznaką rozwoju”, a nie chaosu panującego w inwestycjach realizowanych przez Ferenca?
    “polityka ratusza wobec przedsiębiorców na Ferencu teraz jednak się mści…Co chwilę odpowiada na zarzuty, że inwestycje powstają bez głowy, w chaosie…” – przecież świadomie “podejmował odważne decyzje”, więc teraz nadszedł czas konsekwencji. Odważne nie oznacza, że dobre.
    “opiniami radnych się często nie przejmuje, traktuje ich jak „maszynki” do głosowania, by spełnili najbardziej absurdalne pomysły prezydenta.” – tak chyba być nie powinno?
    “Uchwały, zobowiązujące prezydenta do podjęcia określonych zadań czy kierunków rozwoju miasta, są lekceważone – wytyka Ferencowi Buczak.” Czy nie jest to aby prawdą?
    Medialne wrzaski…a medialna propaganda jest lepsza?

  24. Dokładnie tak.
    Jakieś swoje projekcje, przypuszczenia, wyobrażenia, interpretacje na siłę. To nie jest dziennikarstwo.
    Ale być może autorzy myślą, że tylko kretyni czytają to, co oni piszą, więc na wszelki wypadek muszą ukierunkować myślenie swoich czytelników.

  25. Bezczelność tego portalu nie zna granic.
    Śmie nazywać się informacyjnym.
    A jest tubą propagandową, negującą wszystko co zaproponuje PIS.
    Czy wiecie co to jest rzetelność dziennikarska?
    Obawiam się, że nigdy o tym nie słyszeliście.

  26. ZROBI TO SAMO CO PIS W SEJMIE I W SENACIE, TO POSŁOWIE I SENATOROWIE PIS SA MASZYNKA DO GŁOSOWANIA NAD BZDURNYMI I NIEŻYCIOWYMI USTAWAMI. TO PIS OBIECYWAL ,ŻE BEDZIE SLUCHAL LUDU. I CO? SZYDŁO POWIEDZIALA ŻE WAŻNE SPRAWY BĘDĄ PRZEPROWADZANE PRZEZ REFERENDUM, POMIMO KILKA WNIOSKÓW WSZYSKO PIS ODRZUCIŁ I TAK SIE SŁUCHA SUWERENA. BZDURY LUDZIE NIE WIERZCIE TO CO MÓWI BUCZAK I PIS BO BĘDZIEMY TAK SAMO TRAKTOWANI JAK OBECNIE PRZEZ RZĄ SZYDŁO CZY MORAWIECKIEGO POD PATRONATEM KACZYŃSKIEGO.

Comments are closed.