Zdjęcie: Komenda Miejska Policja w Rzeszowie
Reklama

Policyjni wywiadowcy i funkcjonariusze drogówki z rzeszowskiej komendy miejskiej dostali 100 osobistych kamer. Każda interwencja mundurowych jest nagrywana. 

Komenda Miejska Policji w Rzeszowie jest pierwszą jednostką podkarpackiego garnizonu, która została wyposażona w kamery osobiste. Od poniedziałku do mundurów mają je przymocowane funkcjonariusze wydziału wywiadowczo-interwencyjnego. Kamery będą również wykorzystywać w swojej pracy policjanci wydziału ruchu drogowego. 

– Kamery będą rejestrować każdy szczegół podejmowanych interwencji przez policjantów. Urządzenie nagrywa nie tylko obraz, ale również dźwięk. Nie jest to jednak zwykła kamera, ponieważ policjant nie ma możliwości kasowania lub edytowania szyfrowanego nagrania – wyjaśnia nadkom. Adam Szeląg, rzecznik KMP w Rzeszowie.

Po zakończeniu służby kamera trafia do specjalnej stacji dokującej, która automatycznie archiwizuje zarejestrowane dane. Osobiste kamery dostają policjanci w całej Polsce.

Powód? Działania policjantów mają być maksymalnie transparentne, zapewnić im ochronę prawną i być też ochroną dla obywateli. Chodzi o rozwiązanie problematycznych sytuacji, gdy ktoś ma zastrzeżenia do pracy policjantów albo bezpodstawnie ich oskarża. 

Zdjęcie: Komenda Miejska Policja w Rzeszowie

Policjanci z kamerą mogą interweniować nie tylko w miejscach publicznych, ale również wchodzić do mieszkań, gdzie jest np. domowa awantura. Według policji zapisy z kamer pozwolą rozstrzygać sporne sytuacje, nagrania będą dowodem w policyjnych postępowaniach. 

– Obecność włączonej kamery nie tylko pozwala na uściślenie wielu szczegółów interwencji, ale często również studzi uliczną agresję oraz zwiększa bezpieczeństwo policjanta – podkreśla nadkom. Adam Szeląg. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

12 KOMENTARZE

  1. Szczególnie przydatne dla jednostki na Obrońców Poczty Gdańskiej BIV, tam policjantów często ponosi fantazja ułańska a o tym zdarzeniu żeby nie być gołosłownym sam komendant mówi

  2. Nie kamery ale dajie policjantowi stosowne uprawnienia. I z tego stosownie to rozliczać. Widziałem policjanta w akcji Niemczech,Włoszech. Tam policjant jest Pan ale tego państwa nie nadużywać.

  3. no czyli musi wcisnąć guzik żeby się nagrywało. W sytuacjach “spornych” będą się tłumaczyć że akurat zapomnieli włączyć nagrywania… albo zabrakło na karcie pamięci albo nagle jakimś cudem się bateria rozładowała. Polak potrafi.

  4. W Polsce te kamerki będą wykorzystywane głównie przez przełożonych zeby ukarać policjanta 😉 kontrola najwyższą formą zaufania

  5. Co te kamerki dadzą? Policjanci powinni mieć większe uprawniania jak w innych cywilizowanych krajach. U nas policjant nie może nawet wylegitymować jakiegoś przygłupa, bo ten akurat walczy o demokrację wyzywając i prowokując do bójki wszystkich naokoło, nie wolno go ruszać, pięciu policjantów musi go błagać o pokazanie dowodu, w całej Europie i Ameryce trzy razy pytają o dowód, jak dziad nie rozumie od razu do suki, a jak ciągle ma wielki problem to staje przed sądem, adwokat też mu nie pomoże, bo zna podstawowe prawa i obowiązki obywatela w takich sytuacjach.

  6. Dokładnie co jeśli milicjant naduzyje swojej władzy wobec obywatela czy jego nagranie z kamerki będzie dowodem ? Czy to działa tylko w jedną stronę

  7. Ale założę się, że jak ktoś będzie się skarżył na nieuzasadnioną interwencję/ nieuzasadnione użycie siły wobec petenta i będzie się powoływał na obraz z kamery to wtedy jakimś przypadkiem, zbiegiem okoliczności nastąpi “awaria” i obraz nie zostanie nagrany. A że Policja jest zawodem zaufania publicznego, to wiadomo kto ma rację.

Comments are closed.