Zdjęcie: Maciej Brzana / Rzeszów News
Reklama

Podczas wtorkowej sesji Rady Miasta radni Rozwoju Rzeszowa i PO nie zgodzili się na wprowadzenie dwóch uchwał radnych PiS do porządku obrad. Jedną wyrzucili.

Tego można było się spodziewać – wszystkie uchwały przygotowane prze radnych PiS przepadły z kretesem. Koalicja Rozwój Rzeszowa i Platforma Obywatelska nie zgodziła się na to, by do porządku obrad wprowadzić punkt dotyczący ustanowienia drzewa bzu czarnego – Drzewa oku 2019 – pomnikiem przyrody.

– Wprowadzanie uchwały do porządku obrad w ostatniej chwili dotyczy spraw pilnych. Nie widzę podstaw, aby tak było w tym przypadku, ponieważ głosowalibyśmy nad bytem wirtualnym, który nie ma podstaw prawnych. Sprawa nie jest pilna. Możemy ją przygotować w sierpniu razem z Zarządem Zieleni Miejskiej. Teraz to tylko propagandówka – twierdzi Konrad Fijołek (Rozwój Rzeszowa), wiceszef Rady Miasta. 

Druga uchwała dotyczyła przyspieszenia prac nad opracowywaniem miejscowego planu zagospodarowania na Nowym Mieście na terenie między ulicami: ks. Popiełuszki, Kozienia, Podwisłocze, Kopisto i al. Rejtana. – Ratusz miał rok na uchwalenie planu. Do tej pory radni nie otrzymali planu. Czas, który upływa nie sprzyja mieszkańcom – twierdzi Marcin Fijołek, szef klubu PiS. 

– Proszę o wprowadzenie uchwały i danie czytelnego sygnału, że plan zostanie opracowany jak najszybciej – dodał. 

Konrad Fijołek uchwałę PiS skomentował krótko: – To kolejny przykład uchwały propagandowej. Radni PiS straszą mieszkańców Nowego Miasta tym, czego nie ma. Samo procedowanie decyzji nic nie oznacza. 

Tomasz Kamiński z Rozwoju Rzeszowa z kolei radnym PiS zarzucił, że tworzą coś, czego nie ma. – Wasze działanie jest wypisz wymaluj jak słowa pewnej francuskiej piosenki: “Gdyby ciebie nie było, musiałbym cię stworzyć. Urzędnicy pracują, procedura biegnie, a wy, niestety, kłamiecie i straszycie mieszkańców Nowego Miasta – powiedział Kamiński.

Chodzi o wznowienie procedury nad wydaniem przez miasto warunków zabudowy pod budowę wieżowców na Nowym Mieście przez firmę Besta. Robert Kultys z PiS przytomnie zauważył, że w mieście toczy się kilkadziesiąt planów, gdzie niektóre zostały rozpoczęte kilka lat temu. – Debata o przyspieszeniu planu nie jest abstrakcją – stwierdził Robert Kultys.

Kropką nad “i” był wniosek radnego Tomasza Kamińskiego, by z porządku obrad usunąć punkt, w którym radni PiS zaproponowali, aby przygotować miejski program dopłat do budowy przydomowych zbiorników na wodę

– W porządku obrad jest już punkt, który porusza te samą tematykę. Przygotowana uchwała ma szerszy charakter i uwzględnia pozyskanie na ten cel pieniędzy z zewnątrz – stwierdził Tomasz Kamiński.

Uchwała radnych Rozwoju Rzeszowa i PO zakłada pozyskanie pieniędzy na programu dopłat od marszałka województwa i z budżetu państwa. 

Marcin Fijołek stwierdził z kolei, że uchwała PiS jest bardziej wartościowa pod względem merytorycznym, a sam temat jest bardzo istotny. Marcin Deręgowski z PO przekonywał zaś, że w mieście są pilniejsze wydatki, jak chociażby utworzenie miejskiego programu dopłat do żłobków. O jego potrzebie świadczą problemy z zapisami dzieci do miejskich żłobków.  

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: