Zdjęcie: Urząd Marszałkowski Województwach Podkarpackiego
Reklama

Na ok. 100 mln zł szacowane są straty w infrastrukturze drogowej po weekendowych podtopieniach w części Podkarpacia. Ponad 1200 rodzin potrzebuje pomocy. Wypłacane są pierwsze zapomogi. 

MARCIN CZARNIK, MARCIN KOBIAŁKA 

W poniedziałek po południu zakończyło się kolejne posiedzenie wojewódzkiego zespołu zarządzania kryzysowego. Podczas niego podsumowano prace, jakie wykonano po ostatnich nawałnicach, które przeszły nad Podkarpaciem. 

– Podobnej tragedii nie pamiętają najstarsi mieszkańcy Podkarpacia. Poszkodowanych jest wiele rodzin, wiele osób straciło dorobek życia – ubolewa Ewa Leniart, wojewoda podkarpacki. – Powódź była nie do przewidzenia. Nie mogliśmy zadziałać zapobiegawczo, przeprowadzić ewakuacji. 

W usuwanie skutków podtopień nadal zaangażowanych jest 824 strażaków z jednostek ochotniczych i państwowych. Wśród tych ostatnich są kompanie przeciwpowodziowe z Małopolski i Mazowsza. 

Wielkie sprzątanie 

Intensywne działania prowadzone są w 4 powiatach: przeworskim, przemyskim, łańcuckim i krośnieńskim. Prace mają na celu przywrócenie infrastruktury, szczególnie odbudowanie zerwanych przez wodę dróg i mostów. 

– Najgorsze za nami. Tam, gdzie tego wymaga sytuacja, tworzone są przejścia tymczasowe. Zerwany most zastąpiono m.in. w Handzlówce w powiecie łańcuckim – mówiła wojewoda Ewa Leniart.

W wielu miejscach, szczególnie w powiecie łańcuckim, przeworskim i jasielskim, brakuje wody pitnej. Dostarczają ją m.in. strażacy. – Wykonujemy też działania typowo porządkowe, usuwamy połamane drzewa, udrożniamy przepusty drogowe – wyjaśnia nadbryg. Andrzej Babiec, podkarpacki komendant wojewódzki PSP.

Strażakom pomagają wojska obrony terytorialnej. Porządkują one zabudowania, a wkrótce przejdą do udrożniania koryt rzecznych.

W kilku miejscowościach, m.in. Jaśle i podjasielskiej Trzcinicy, w której pod wodą znalazło się 200 gospodarstw, “terytorialsi” usuwają z domów pozostałości po rwącej fali.

Pieniądze są już wypłacane 

W sobotę rząd wypłacił 5 mln zł na pierwsze zasiłki. Po 6 tys. zł otrzymały poszkodowane w powodzi rodziny z powiatów rzeszowskiego, łańcuckiego, przeworskiego i przemyskiego. – Pomoc otrzymało do tej pory 820 rodzin – twierdzi Ewa Leniart. – Kolejne zasiłki trafią wkrótce do 420 rodzin z trzech powiatów południowych. 

Lokalne samorządy powołują komisje, które oszacują straty. – Po podsumowaniu będziemy mogli uruchomić zasiłki do 200 tys. zł na remont zalanych budynków – zapowiada wojewoda.

Od piątku podkarpaccy strażacy otrzymali blisko 2000 zgłoszeń. Z żywiołem walczyło w sumie 1000 strażaków zawodowych i 10 tys. ochotników.

– Posiłkowaliśmy się zastępami z całego województwa – wyjaśnia komendant Babiec. –Ewakuowaliśmy 155 mieszkańców. To były bardzo trudne ewakuacje, przy bardzo szybkim nurcie wody, ale udało się, nikt nie ucierpiał.

4 mln zł na odbudowę dróg 

W poniedziałek zarząd województwa podkarpackiego zdecydował, że przeznaczy 4 mln zł na odbudowę zniszczonych dróg. Ponadto, gminy, które otrzymały niedawno dofinansowanie do budowy dojazdówek do gruntów rolnych, a ucierpiały podczas kataklizmu będą zwolnione z wkładu własnego, który wynosi 20 procent.

Zarząd rozważy także wsparcie na remont już istniejących dojazdówek w gminach, które ucierpiały podczas powodzi. Byliśmy w sobotę i w niedzielę na terenach dotkniętych przez żywioł. Widok był przerażający. Zniszczenia były wiele większe niż przed rokiem. Skala tych deszczów i nawałnic również przeraża – mówi Władysław Ortyl, marszałek podkarpacki. 

Władze Podkarpacia szukają rozwiązania, jak pomóc w odbudowie przeworskiej wąskotorówki, która był modernizowana z unijnych funduszy. Wąskotorówkę trzeba praktycznie odbudować.

Trwa szacowanie szkód zarówno przez Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich jak i poszczególne samorządy. Już wiadomo, że straty liczone są w dziesiątkach milionów. Najbardziej ucierpiały powiaty: jasielski, rzeszowski, przemyski i przeworskim.

Dodatkowe decyzje samorządu województwa będą możliwe dopiero po wstępnym, ale kompleksowym oszacowaniu strat. Aby przekazać pieniądze, konieczne są decyzje sejmiku i zarządu województwa. Przewodniczący sejmiku Jerzy Borcz oraz radni województwa deklarują natychmiastowe zwołanie w tej sprawie sesji sejmiku. 

W poniedziałek Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, podjął decyzję o przekazaniu 200 tys. zł gminie Chmielnik na pomoc pomoc dla poszkodowanych w czasie powodzi. – Odpowiednia uchwała trafi na najbliższą sesję Rady Miasta w dniu 7 lipca br. – zapowiedział Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. 

Nieprzejezdne drogi

Na drogach wojewódzkich są trzy miejsca, gdzie straty są największe. Tylko w infrastrukturze drogowej sięgają już prawie 100 mln zł. Wstrzymany jest ruch na DW 835 w Hadlach Szklarskich, gdzie fragment drogi został całkowicie zniszczony. Uszkodzony został również most. Aktualnie nie wiadomo, czy możliwy będzie jego remont. 

Poważne uszkodzenia są na DW 877 na odcinku od Dylągówki do Szklar, gdzie osunęła się część jezdni. Na tej samej drodze w Woli Rafałowskiej jest mocno uszkodzony most. Zniszczony jest także duży fragment łącznika w ciągu DW 992 w Jaśle. 

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: