Zdjęcie: Komenda Miejska Policji w Rzeszowie
Reklama

Miejska prokuratura nie zgadza się z decyzją Sądu Rejonowego w Rzeszowie, który umożliwił wyjście na wolność 26-latkowi, podejrzanemu o spowodowanie śmiertelnego wypadku przy rzeszowskim dworcu PKS.

Do tragedii doszło tydzień temu, 27 października. Około godz. 12:00 na oznakowanym przejściu dla pieszych przy ulicy Grottgera, 26-letni kierowca ciężarowego volvo potrącił 72-letnią mieszkankę Rzeszowa. Teresa L., w wyniku odniesionych obrażeń, zmarła na miejscu.

Ciężarówką kierował 26-letni Piotr D., mieszkaniec Nowego Targu. Po zdarzeniu zatrzymali go policjanci. Mężczyzna był trzeźwy. W Prokuraturze Rejonowej dla miasta Rzeszów przedstawiono mu zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Przyznał się.

– Podejrzany nie był wcześniej karany, ale przedstawiony mu zarzut jest zagrożony wysoką  karą – do 8 lat więzienia, dlatego skierowaliśmy do sądu wniosek o aresztowanie Piotra D. na trzy miesiące – mówi Sylwia Koszela-Urban, szefowa miejskiej prokuratury. 

Wniosek prokuratury rozpoznawał Sąd Rejonowy w Rzeszowie. Przychylił się do wniosku tylko częściowo. Czas aresztu sąd skrócił do dwóch miesięcy i zastosował go warunkowo. Jeżeli Piotr D. wpłaci 20 tys. zł poręczenia majątkowego, to może wyjść na wolność.

Reklama

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - Google NewsObserwuj nas na Google News!

I tak się stało w poniedziałek (31 października). Piotr D. opuścił areszt, ma dozór policji i zakaz opuszczania kraju. Prokuratura z decyzją sądu się nie zgadza, w środę złożyła zażalenie, które rozpozna Sąd Okręgowy w Rzeszowie. Ma to zrobić „niezwłocznie”.

– Nie zgadzamy z decyzją sądu o zwolnieniu podejrzanego z aresztu. Ponadto uważamy, że zastosowane wobec niego poręczenie majątkowe w wysokości 20 tys. zł jest za niskie – mówi prokurator Koszela-Urban.

Z ustaleń prokuratury wynika, że Piotr D. nie zachował należytej ostrożności na drodze. Moment wypadku zarejestrował monitoring, nagranie zabezpieczono na potrzeby śledztwa. Biegły ma wydać opinię, czy zachowanie pieszej też mogło przyczynić się do tragedii.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama