Zdjęcie: Piotr Woroniec jr / Rzeszów News
Reklama

Rzeszowska Akademia Sportu “Chikara” zaopiekuje się dziećmi, jeżeli w poniedziałek w szkołach rozpocznie się strajk nauczycieli.

Dzisiaj, 5 kwietnia, w Warszawie trwają rozmowy “ostatniej szansy” pomiędzy rządem a oświatowymi związkami zawodowymi na temat podwyżek dla nauczycieli. Jeżeli nie dojdzie do porozumienia, w poniedziałek, 8 kwietnia, rozpocznie się strajk. W Rzeszowie może on dotknąć prawie 70 szkół i placówek edukacyjnych. 

Jak na razie piątkowe rozmowy związkowców z rządem nie przynoszą efektu. Rząd obiecuje podwyżki rozłożone do 2023 roku i zwiększenie pensum z 18 do nawet 24 godzin. Sławomir Broniarz, lider Związku Nauczycielstwa Polskiego, powiedział, że propozycja jest nie do przyjęcia i tylko zaognia sytuację. 

Oferta rządu dla nauczyciela dyplomowanego przy pensum 24 godzin to: 6335 zł (2020 r.), 7434 (2021 r.), 7800 (2022 r.) i 8100 zł (2023 r.). Przy pensum 22 godzin podwyżka ma wynosić odpowiednio: 6128 zł, 6653 zł, 7179 zł i 7704 zł.

ZNP aktualnie chce 30-procentowych podwyżek wynagrodzenia nauczycieli rozłożone na dwie transze: 15 procent z wyrównaniem od stycznia br. i drugie 15 proc. od września br. Kilka dni temu dyrektorzy rzeszowskich szkół ogłosili, że jeżeli dojdzie do strajku nauczycieli, to nie będą w stanie przeprowadzić egzaminów gimnazjalnych.  

Na wypadek strajku, Akademia Sportu “Chikara” w Rzeszowie deklaruje, że w czasie strajku może zaopiekować się dziećmi w wieku szkolnym. “Chikara” zapewnia opiekę od godz. 7:00 do 15:00. Oprócz samych opiekunów, gwarantuje dzieciom wyżywienie (obiad), gry i zabawy, zajęcia kreatywne i plastyczne.

“Chikara” zapewnia też opiekę podczas Wielkiego Czwartku i Piątku oraz podczas egzaminów gimnazjalnych, które rozpoczynają się 10 kwietnia. Za dzień opieki nad dziećmi trzeba zapłacić 30 zł. “Chikara” ma siedzibę przy ul. Hanasiewicza 10. Z akademią można się kontaktować telefonicznie: 781 231 014, informacje też na stronie akademiachikara.pl

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

19 KOMENTARZE

  1. Qwerty, ales ty idiota… Czyli wg ciebie dzieci mogą mieć tylko osoby bezrobotne.? Lub rolnicy opłacający krus.? . Bo ten kto idzie do pracy nie jest w stanie zapewnic opieki…. Hm aleś ty głupi jest. No ku.. A debil.

  2. Chodzą plotki, że dzieci będą musiały w lipcu odrobić te zaległości i pójdą do szkoły. Prędzej dam sobie ogolić niż wyślę dziecko w lipcu do szkoły!!! To nie dzieci strajkują, a nauczyciele, niech sobie oceny wytrzepią a zaległości nadrobią. Jeszcze jedno. Skoro im wolno? To naszym dzieciom też! Nie powinno być egzaminu w takiej sytuacji!!!!. Basta! I tak nie dostaną tego co żądają, gdyby tak się stało to cały naród poszedł by po taką samą podwyżkę i doszło by do przewrotu

  3. Na poziomie pozwalającym osiągnąć sukces naukowy w zawodach najlepiej płatnych i prestiżowych – TAK. System jest tak stworzony i niewydolny, że w szkole dziecko się nie nauczy wszystkiego. Dochodzi wtedy do patologii która nazywa się – korepetycje. “Dobra zmiana” jeszcze pogłębiła kryzys.

  4. A jak nie było 500+ to wychowanie i opiekę twoim dzieciom zapewniała tylko szkoła? To są Twoje dzieci, zdecydowałaś/łeś się na nie więc masz względem nich obowiązki.

  5. chyba jest odwrotnie. Przynajmniej w przypadku rodziców którzy chcą swoje dzieci nauczyć umiejętności przydatnych w życiu a nie jak wygrać teleturniej 1 z 10.

  6. Rozwiązaniem byłoby CAŁKOWITE sprywatyzowanie edukacji.
    Podniesienie subwencji do 6000 zł na ucznia i robimy szkołę!
    Drodzy nauczyciele, dlaczego nie zaproponujecie takiego sposobu?
    Bo połowa straciłaby pracę?

  7. 24 godziny tygodniowo i 6335zł brutto miesięcznie? Jak im nie pasuje to niech przyjdą do wielu innych firm lub nawet urzędów i pracują 40 godzin tygodniowo za max 3tyś brutto.

  8. W takiem razie, skoro dzieci mam dwoje, a 500+ biorę tylko na jedno, to dziecko “dochodowe” zostawiam w domu, a to, na które kasy nie dostaję – przyprowadzam do szkoły. Albo może w ogóle pod MOPsem zostawię, bo to u nich się załatwia pińcet plus:/

  9. Walczmy o swoje, ale róbmy to z rozsądkiem, bez czynienia krzywdy tym, dla których zdecydowaliśmy się przyjąć nasze powołanie. Oni też to na swój sposób przeżywają i nie bardzo wiedzą, co mają robić. To są pierwsze egzaminy w ich życiu. To samo w sobie jest już ogromnym stresem, a teraz jeszcze dochodzą im wątpliwości czy egzaminy się odbędą, czy nie, czy może stracą cały rok

  10. Oj biedni rodzice. Zepchnęli na szkołę obowiązek opieki i wychowania swoich dzieci i nagle jest problem. Przypominam więc, że to rodzic ma obowiązek zapewnić OPIEKĘ i WYCHOWANIE swojemu dziecku. Szkoła to nie jest “darmowa opiekunka”. Trzeba było tak planować ilość potomstwa, żeby ogarnąć kwestię opieki nad nim. Poza tym, szanowni rodzice, czy właśnie nie na to bierzecie 500+. Prosze więc teraz wykorzystać te środki.

Comments are closed.