Zdjęcie: Joanna Gościńska / Rzeszów News
Reklama

“Zakaz pedałowania” – znaczki z takim napisem pojawiły się w sobotę na moście Narutowicza przed II Marszem Równości w Rzeszowie. Do tej pory nikt ich nie zmył. 

W minioną sobotę (22 czerwca) ulicami Rzeszowa w dość spokojnej atmosferze przeszedł II Marsz Równości. Duża w tym zasługa policji, która organizatorom wydarzenia podpowiedziała zmianę trasy parady. Dzięki temu jedynym punktem stycznym z narodowcami był tak naprawdę tylko plac Wolności, gdzie zadymiarze, jak zwykle, pod adresem osób LGBT wykrzyczeli swoje nieśmiertelne hasła. 

Nie obyło się bez jednego zatrzymania i wylegitymowania 28 uczestników kontrmanifestacji, obrzucania uczestników marszu jajkami oraz zniszczenia mienia. W tym ostatnim przypadku chodzi o most Naruszewicza, bardziej znany, jako tęczowy. 

To własnie to miejsce zostało przez narodowców naznaczone sprayowymi pieczątkami “Zakaz pedałowania”. Wielki czerwony napis tej samej treści pojawił się także na pomieszczeniu technicznym ciepłociągów. 

“Skandal, że też nikt tego nie zmył” – napisała do nas w poniedziałek Gabriela, Czytelniczka Rzeszów News. 

Miasto o rysunkach wie. – Z malunkami uporami się najpóźniej do końca tego tygodnia. Przeglądniemy także miejski monitoring. Jeśli uda się namierzyć sprawców, wówczas za to odpowiedzą – zapowiada Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. 

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: