Reklama

Dobiegają końca prace przy budowie nowych toalet na rzeszowskich bulwarach. Jeśli myślicie, że szalety będą darmowe, to lepiej o tym zapomnijcie.

[Not a valid template]

 

Budynek nowych toalet powstał za warsztatami należącymi do Zespołu Szkół Mechanicznych przy ul. Hetmańskiej – pomiędzy szkołą, a Lidlem. O postępach w pracach poinformował nas nasz Czytelnik – internauta „Pisul Maximus”.

„Kończą budowę szaletów. Pewnie niedługo otwarcie, może przed wakacjami? W każdym razie, na elewacji pojawił się już kolorek, kostka położona i kończą kłaść kamień elewacyjny” – napisał „Pisul Maximus” i przysłał nam kilka zdjęć.

Urszula Kukulska, dyrektor Wydziału Inwestycji Urzędu Miasta w Rzeszowie, mówi, że prace budowlane dobiegają końca.

– Na przełomie czerwca i lipca chcemy uzyskać pozwolenie na użytkowanie obiektu. Chcielibyśmy, żeby od połowy lipca mieszkańcy mogli już korzystać z toalet – zapowiada Kukulska.

Budowa toalet rozpoczęła się w październiku ub. r. z wielomiesięcznym opóźnieniem. Szalety miały być gotowe już wiosną 2015 r., ale ratusz zerwał umowę z firmą Alkapo z Tyczyna, która wygrała przetarg. Urzędnikom nie chciała przedstawić harmonogramu prac. Ratusz wybrał nową firmę Bruk-Mar z Jarosławia. Za wybudowanie toalet dostanie 630 tys. zł.

Powierzchnia użytkowa budynku toalet ma ok. 110 m kw.

– Na jednym poziomie obiektu będą dwa prysznice – po jednym dla mężczyzn i kobiet. Będzie również toaleta dla niepełnosprawnych. Ponadto będą po trzy kabiny dla kobiet i mężczyzn, tyle samo będzie umywalek, a także trzy pisuary dla mężczyzn. Powstaną również dwa pokoje dla matek. Jeden do przewijania niemowląt, drugi do karmienia dziecka – mówi dyrektor Kukulska.

Czy toalety będą darmowe? Nic z tego.

– Opłata będzie symboliczna, prawdoodobnie wyniesie złotówkę. Za skorzystanie z pryszniców będzie dodatkowa opłata. Czekamy na zarządzenie prezydenta w tej sprawie. Ostateczne opłaty nie zostały jeszcze ustalone. Ustalamy również godziny otwarcia toalet. Chcemy, żeby godziny były wygodne dla mieszkańców – mówi Grzegorz Krygowski, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej w rzeszowskim magistracie.

Toalety na rzeszowskich bulwarach były bardzo potrzebne. Zastąpią toi-toie. Zastanawiająca jest kwota, którą miasto wydaje na inwestycję. Jeszcze na etapie planowania szalet prezydent Tadeusz Ferenc dziwił się, że toalety mogą kosztować ok. 400 tys. zł, skoro nowy dom można postawić za 250-300 tys. zł.

W początkowym etapie miasto na inwestycję zaplanowało 300 tys. zł, potem radni dorzucili jeszcze 100 tys. zł. Po przetargu okazało się, że nawet i to nie wystarczy. Brakujące 230 tys. zł ratusz dołożył z rezerwy budżetowej.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: