Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News
Reklama

Obowiązkowe maseczki, lekcje w jednej sali, przerwy według harmonogramu – to tylko niektóre zasady, które od 1 września będą musieli przestrzegać uczniowie w rzeszowskich szkołach. 

1 września zbliża się nieubłaganie, a to oznacza, że czas na powrót do szkoły, po prawie półrocznej przerwie. W połowie marca szkoły, przedszkola, żłobki oraz uczelnie wyższe zamknięto ze względu na epidemię koronawirusa. Dzieci i młodzież wówczas na zajęcia “uczęszczała” zdalnie. 

Mimo że epidemia się wciąż nie skończyła, a niektórzy przewidują jej drugi rzut jesienią, Dariusz Piątkowski, minister edukacji narodowej, podjął decyzję o powrocie dzieci i młodzieży do szkół. W placówkach musi być wszystko dezynfekowane najczęściej, jak to możliwe, musi być zachowany dystans społeczny, należy unikać dużych skupisk ludzi.

MEN nie nakazuje jednak obowiązkowo nosić w szkołach maseczek.

Rok szkolny rozpocznie 40 tys. uczniów 

W Rzeszowie 1 września szkołę rozpocznie ponad 40 tys. uczniów, 4 tys. nauczycieli i 1,5 tys. pracowników administracji i obsługi.

– Bezwzględnie będziemy stosować się do wytycznych MEN i sanepidu. Ponadto, zasugerowaliśmy także swoje wytyczne, m.in. blokowanie przedmiotów, czyli np. trzy godziny polskiego pod rząd, rezygnacja z dzwonków, ograniczenie przemieszczania się w szkole – mówi Zbigniew Budy, dyrektor wydziału edukacji w Urzędzie Miasta Rzeszowa.  

– Chodzi o to, by zmienić trochę priorytety i myślenie, co jest ważniejsze bezpieczeństwo, czy nauka – dodaje.

Miasto wraz z rozpoczynającym się rokiem szkolnym, na ten moment nie robiło jeszcze większych zakupów płynów dezynfekujących i maseczek. – To, co kupiono wcześniej, na razie wystarczy. Ponadto, MEN zdeklarowało, że dostarczy szkołom maseczki i płyn – wyjaśnia szef rzeszowskiej edukacji.

Dla przykładu, Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 10 od MEN dostał już 57 pięciolitrowych butelek płynu do dezynfekcji i czeka jeszcze na 900 maseczek. Płyn ten będzie m.in. przy wszystkich wejściach do szkoły. Nad nimi będą wisieć także plakaty informujące, jak dezynfekować i myć poprawnie dłonie.

Spacerów nie będzie. Zajęcia w jednej sali 

– W naszej szkole uczy się 360 dzieci. Dlatego zdecydowaliśmy się na wprowadzenie zróżnicowanych godzin przychodzenia do szkoły – mówi Jolana Lotz, dyrektor SP nr 10.

I tak klasy 5-8 będą zwykle zaczynać lekcje o godz. 7:45, czwarte o 8:30, a nauczanie początkowe o 9:30. – Ułożyliśmy tak plan lekcji, aby dzieci jak najwięcej miały zajęć w jednej sali. Przejście do innej będzie się odbywało w momencie, gdy dzieci będą szły na zajęcia komputerowe lub na wychowanie fizyczne – wyjaśnia dyrektor Lotz. 

Ponadto, sale będą każdorazowo dezynfekowane w momencie, gdy opuszcza je dana klasa. Sala gimnastyczna oraz przylegające do niej szatnie i łazienki mają być dezynfekowane co najmniej dwa razy na dzień. Gdy na sali będzie dużo zajęć, wówczas dezynfekcja będzie częstsza.

– Chcemy, aby jak najwięcej zajęć odbywało się na świeżym powietrzu, oczywiście, o ile będzie to możliwe – mówi Jolanta Lotz. 

Obowiązkowe maseczki 

A co z przerwami? W nauczaniu wczesnoszkolnym przerwy będzie wyznaczał nauczyciel. Starsze dzieci będą miały przerwy co 45 minut, tak jak do tej pory. Szkoła ograniczy za to obecność rodziców w szkole. Pierwszoklasistów pod salę rodzice będą mogli odprowadzać tylko przez pierwszy miesiąc. Z dziećmi nie będzie można przesiadywać w szkole.

– Rodzice obowiązkowo będą musieli dezynfekować ręce oraz zasłaniać usta i nos – mówi Lotz. – To samo będzie dotyczyło nauczycieli i uczniów. Chcemy, aby w przestrzeniach wspólnych, jak np. korytarz, każdy nosił własną maseczkę. Będzie można ją zdjąć w momencie, gdy usiądzie się już w ławce – dodaje. 

Nauczyciele w klasach 4-8 maseczkę również będą mogli ściągnąć, gdy wejdą już do klasy i rozpoczną lekcję. W klasach 1-3 wychowawcy obowiązkowo będą musieli nosić przyłbice z uwagi na to, że podchodzą na zajęciach do dzieci. Dyrektor Lotz zastrzega jednak, że szkoła do obowiązku noszenia maseczek będzie podchodzić z rozumem. 

Podobnie życie swojej szkoły od 1 września zorganizował Marek Plizga, dyrektor III LO, w którym uczy się 1050 osób. – Każdy rocznik do szkoły będzie wchodził innymi drzwiami. Ponadto, przerwy będą co 45 minut, ale w trakcie trwania lekcji będzie pięciominutowe wietrzenie sali, gdzie cała grupa będzie mogła wyjść na korytarz – wyjaśnia Marek Plizga.

Nauczyciel przyjdzie do uczniów

To oznacza, że na przerwach wyznaczonych przez dzwonek będą mogły wychodzić z klas tylko pojedyncze osoby np. do toalety. Czas ten służył będzie także na przemieszczenie się klasy do pracowni np. chemicznej. – U nas języki obce, biologia, chemia, fizyka odbywają się albo w grupach albo w specjalnych pracowniach, dlatego jest potrzebna zmiana sal. W pozostałych przypadkach nauczyciele będą przychodzić do uczniów – wyjaśnia Plizga. 

Dyrektor III LO, podobnie jak w ZS nr 10, postanowił wprowadzić obowiązek noszenia maseczek. – Chcemy, aby uczniowie i nauczyciele zakrywali nos i usta w przestrzeniach wspólnych, jak np. korytarz – mówi dyrektor. 

Obie szkoły zrezygnowały także z uroczystego rozpoczęcia roku szkolnego. W przypadku ZS nr 10 na trzy różne godziny będą przychodzić po kolei uczniowie z klas 1-3, potem 4-6 i 7-8. Podobnie będzie w III LO. Uczniowie 2 i 3 klas spotkają się z wychowawcami w klasach, zaś pierwszoklasiści na boisku szkolnym z dyrektorem i wychowawcami. 

A co z nauczycielami? Wszyscy stawią się do pracy 1 września? – Nie mieliśmy żadnych zgłoszeń, że nauczyciel nie podejmie pracy ze względu na COVID-19 – mówi Zbigniew Bury. 

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: