Fot. Bartosz Frydrych / Rzeszów News. Na zdjęciu Tadeusz Ferenc
Reklama

Nie Rafał Trzaskowski, nie Robert Biedroń, a Władysław Kosiniak-Kamysz. Na niego w prezydenckich wyborach stawia Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa. 

Niby wiemy o tym od początku marca, gdy Władysław Kosiniak-Kamysz, lider PSL, pojawił się w ratuszu w gabinecie Tadeusza Ferenca i usłyszał, że ma jego poparcie, ale w poniedziałek ludowcy postanowili o tym przypomnieć. Szczególnie, że majowe wybory się nie odbyły i trzeba było je przesunąć na 28 czerwca.

Ferenc zdania jednak nie zmienił, nawet wtedy, gdy Koalicja Obywatelska wymieniła Małgorzatę Kidawę-Błońską na Rafała Trzaskowskiego, którego sondaże poszybowały, kosztem poparcia dla Szymona Hołowni i właśnie szefa PSL. 

“To wyjątkowa postać” – mówi Tadeusz Ferenc o Władysławie Kosiniaku-Kamyszu na niespełna minutowym nagraniu, które peeselowcy od poniedziałku rozpowszechniają w mediach społecznościowych. Ferenc mówi o Kosiniaku-Kamyszu, że ma “ogromne doświadczenie” jako samorządowiec, parlamentarzysta i minister pracy w rządzie PO-PSL.

Prezydent Rzeszowa nazywa kandydata Koalicji Polskiej PSL-Kukiz’15 na prezydenta RP “człowiekiem dialogu”, który będzie rozmawiał ze wszystkimi środowiskami głównie “żeby kraj się rozwijał, żeby ludziom żyło się lepiej”. Tadeusz Ferenc jest przekonany, że Kosiniak-Kamysz będzie “godnie” reprezentował Polskę poza granicami naszego kraju. 

 

Ferenc, popierając Kosiniaka-Kamysza, kalkuluje. Gdy odszedł z SLD, “uwolnił” się od zobowiązań partyjnych, do których w zasadzie nigdy się nie stosował. Działacze Platformy Obywatelskiej cały czas sondują, czy prosić Ferenca o poparcie dla Rafała Trzaskowskiego, szczególnie, że Ferenc w ub. r. do Semu miał startować z listy Koalicji Obywatelskiej. 

Wtedy zrezygnował, co Platformie Obywatelskiej bardzo się nie spodobało. Tarcia z PO, która jest w koalicji w Radzie Miasta Rzeszowa, spotęgował fakt, że w ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych do Sejmu Ferenc poparł Marcina Warchoła z listy PiS. Liderzy PO postanowili, że za wszelką cenę z Ferencem nie będą dobijać politycznych targów.

To widać teraz w kampanii na prezydenta RP. Rafał Trzaskowski ma się pojawić na Podkarpaciu, ale nie wiadomo jeszcze, kiedy i gdzie. Rzeszów jest rozważany i w PO trwają dyskusje, czy Tadeusza Ferenca wciągnąć do kampanii Trzaskowskiego, mimo, że prezydent poparł Władysława Kosiniaka-Kamysza. Dla Ferenca to jednak nie problem. Dla KO – tak. 

Tadeusz Ferenc wobec Kosiniaka-Kamysza ma też dług wdzięczności. Ludowcy poparli go, gdy w 2018 r. po raz kolejny walczył o fotel prezydenta Rzeszowa. Kosiniak-Kamysz swoją kampanię prezydencką 1 marca rozpoczął w Jasionce k. Rzeszowa. Wtedy mówił, że Ferenc jest dla niego wzorem: – Jest prezydentem wszystkich mieszkańców Rzeszowa.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: