Zdjęcie: KW PSP w Rzeszowie
Reklama

Rzeszowscy strażacy znaleźli ciało 35-letniego Damiana S., mieszkańca podrzeszowskiego Niechobrza, który w niedzielę utonął w stawie. 

Spełnił się najczarniejszy scenariusz. Damian S., niestety, nie żyje. – W poniedziałek ok. godz. 15:30 ciało mężczyzny zostało zlokalizowane w stawie, w którym się kąpał – przekazali nam rzeszowscy strażacy.

– Ciało znajdowało kilkanaście metrów od brzegu na głębokości około 3 metrów. Ciało wyciągnęli płetwonurkowie, przekazali je policjantom – powiedział Rzeszów News Grzegorz Wójcicki, rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie. 

Po godz. 17:30 Bartosz Wilk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie poinformował nas, że zidentyfikowano ciało mężczyzny. – To poszukiwany od niedzieli 35-latek – przekazał nam Bartosz Wilk. Na polecenie prokuratora ciało zabezpieczono do dalszych badań. 

W poniedziałek poszukiwania Damiana S. wznowiono w stawie, w którym w niedzielę po południu utonął 35-latek. Jeszcze do południa rodzina mężczyzny żyła nadzieją, że Damiana S. uda się odnaleźć żywego. Były sygnały, że Damiana S. ktoś widział, wychodzącego z wody.

O pomoc w poszukiwaniach zaginionego mieszkańca Niechobrza apelowała rzeszowska policji. Niedzielna wieczorna akcja z udziałem płetwonurków, którzy sprawdzali dno stawu, nie przyniosła efektu. W poniedziałek akcję wznowiono z użyciem sonaru. Po południu dotarła do nas tragiczna informacja, że Damian S. nie żyje. 

Policja o zaginięciu 35-latka została powiadomiona w niedzielę po południu. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że mężczyzna ok. 12:00 spotkał się ze znajomym, obaj pili alkohol. Dwie godziny później 35-latek poszedł popływać w pobliskim stawie. Po jakimś czasie, jego znajomy wrócił do domu. 

Około godz. 17:00 ponownie przyszedł nad staw. Na brzegu zauważył ubranie należące do 35-latka. Ponieważ kolegi nigdzie nie było, powiadomił służby. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: