Trwa przerzut amerykańskich komandosów. 14 samolotów w Jasionce [ZDJĘCIA]

Reklama

W poniedziałek na lotnisku w Jasionce wylądują kolejne cztery amerykańskie samoloty wojskowe.

 

Pierwszy z czterech samolotów wylądował przed południem, drugi po południu. Do końca dnia w Jasionce będą jeszcze dwa. Cała operacja przerzutu do Polski amerykańskich komandosów z 82. Dywizji Powietrznodesantowej, którzy mają stałą bazę w Forcie Bragg w Karolinie Północnej, potrwa jeszcze kilka dni. 

– Dotychczas zrealizowano 14 przelotów – powiedziała nam w poniedziałek ppłk Adrianna Wołyńska z Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Cała operacja rozpoczęła się w czwartek. W pierwszym dzień i w piątek do Jasionki przyleciała grupa przygotowawcza wraz ze sprzętem logistycznym, w sobotę dowódcy amerykańskiej jednostki. 

W niedzielę zaś na lotnisku w Jasionce pojawiło się kilkudziesięciu amerykańskich żołnierzy. Dowództwo Operacyjne RSZ nie ujawnia, ilu dokładnie komandosów z USA w ramach prowadzonej operacji jest już w Polsce. – Ze względów bezpieczeństwa – tłumaczy ogólnikowo ppłk Wołyńska. Nie wiadomo też, ile będzie kosztowała cała operacja. 

Jak długo amerykańscy spadochroniarze będą w Polsce? – Tak długo, jak będzie tego wymagała sytuacja geopolityczna – odpowiadają lakonicznie polscy wojskowi. Amerykańscy żołnierze zostali zakwaterowani w sąsiadującym z lotniskiem Centrum Wystawienniczo-Kongresowym oraz w hotelu Holiday Inn Express.

Docelowo do Polski ma przybyć 1700 żołnierzy z 82. Dywizji Powietrznodesantowej. Mają chronić wschodnią flankę NATO w związku zagrożeniem zbrojnego ataku Rosji na Ukrainę. 

Braun: zakładnicy cudzych decyzji

Obecność amerykańskich wojsk w Polsce nie podoba się rzeszowskiemu posłowi Konfederacji, Grzegorzowi Braunowi. – Pilnie wzmacniajmy wojsko polskie, dbajmy o polskiego żołnierza, stan kadr, wyszkolenia i uzbrojenia – apelował w poniedziałek w Rzeszowie. 

– Nie sprowadzajmy pod żadnym pozorem, pod żadnymi pretekstami nie sprowadzajmy na terytorium RP wojsk obcych. To nie są wojska, którymi będzie dowodzić minister Błaszczak [Mariusz Błaszczak, szef MON – przyp. red.] – mówił Braun. 

Braun obawia się, że nawet prezydent RP Andrzej Duda, jako zwierzchnik sił zbrojnych w Polsce, nie będzie miał nic do powiedzenia na temat działań amerykańskich żołnierzy. – Naród polski staje się zakładnikiem cudzych decyzji – uważa poseł Konfederacji. 

(ram)

Zdjęcia: Twitter.com / MON, 18. Dywizja Zmechanizowana, Mariusz Błaszczak

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama