Weekendowe bieganie w Rzeszowie. Uwaga, będą utrudnienia w ruchu

21
Zdjęcie: Tomasz Modras / Rzeszów News
Reklama

W sobotę Bieg na Piątkę o Puchar Pratt & Whitney, w niedzielę 6. PKO Maraton Rzeszowski. Dla kierowców to oznacza, że w weekend będą się musieli liczyć z utrudnieniami w ruchu.

Obie imprezy biegowe (6-7 października) organizują stowarzyszenie Rzeszów Biega i Urząd Miasta w Rzeszowie. Trasy biegów będą prowadzić ulicami miasta. Część z nich będzie czasowo całkowicie lub częściowo zamknięta dla ruchu.

W przypadku sobotniego Biegu na Piątkę (5 km) impreza rozpocznie się od biegów młodzieżowych na al. Kopisto. Start przy Millenium Hall o godz. 9:30. O 12:00 na trasę wybiegną uczestnicy głównego biegu.

Trasę wytyczono ulicami: start sprzed Millenium Hall, dalej al. Kopisto, Trasą Zamkową, ul. Kilara, Podpromie, Lenartowicza, Chodkiewicza, Hetmańską do Wincentego Pola – bulwary nad Wisłokiem, ul. Bulwarową, bulwary, ul. Podpromie, Kilara, Trasa Zamkowa, meta przy Millenium Hall. Zakończenie biegu przewidywane jest na 13:00. 

Organizatorzy przewidują, że utrudnienia w ruchu potrwają od 4:00 do 14:00. Al. Kopisto będzie zamknięta od 6:00 do 14:00, pozostałe ulice od 11:00 do 13:00. Na Trasie Zamkowej oraz ul. Kilara zamknięta będzie prawa nitka ulic z kierunku od Pl. Śreniawitów do ul. Podwisłocze.

W niedzielę o 9:30 sprzed Millenium Hall biegacze wystartują do maratonu (42 km). Trasa biegu, którą zawodnicy pokonają dwukrotnie (dwie pętle po 21 km), przebiegać będzie od Millenium Hall, al. Kopisto, Trasą Zamkową, ulicami Kilara, Szopena, Targową, Piłsudskiego, Cieplińskiego, Lisa-Kuli, Jagiellońską, Zygmuntowską, Moniuszki, Sokoła, Jana III Sobieskiego, Gałęzowskiego, Mickiewicza, Rynek, Słowackiego, Dymnickiego, 3 Maja, al. Lubomirskich, Szopena, Plac Śreniawitów, Dąbrowskiego,  Powstańców Warszawy, Hetmańską, Żeglarską, bulwarami nad Wisłokiem, chodnikiem przy Moście Lwowskim.

Po drugiej stronie – wzdłuż Wisłoka bulwarami, al. Kopisto, ul. Podwisłocze, Powstańców Warszawy, bulwary nad Wisłokiem (droga wewnętrzna na Żwirownię), Kwiatkowskiego, Podwisłocze i Kopisto do Millenium Hall.

Ulice wyszczególnione pogrubionym drukiem zamknięte zostaną w całości. Pozostałymi ulicami bieg będzie się odbywał jednym wyznaczonym pasem ruchu, oddzielonym barierkami i taśmami zabezpieczającymi.

Organizatorzy przewidują, że utrudnienia potrwają od 2:00 w nocy, gdy rozpoczną się prace związane z rozkładaniem elementów zabezpieczających trasę biegu. Potrwają do 16:00. Al. Kopisto będzie zamknięta już od 6:00 do 16:00, ul. Podwisłocze i Kwiatkowskiego od 7:00 do 16:00, pozostałych ulic od 8:30 do 16:00.

Kierowców wyjeżdżających z osiedla Nowe Miasto policjanci będą przepuszczać na ulicę Podwisłocze w kierunku al. Powstańców Warszawy. Wjazd na osiedle możliwy będzie od strony al. Rejtana. Na ulicy Kwiatkowskiego ruch z kierunku ulicy Jana Pawła II będzie odbywał się do al. Powstańców Warszawy. Dojazd do ulicy Kwiatkowskiego od strony centrum miasta możliwy będzie ulicą Sikorskiego i od strony Tyczyna.

Nad bezpieczeństwem biegaczy oraz innych uczestników ruchu czuwać będą policjanci ruchu drogowego.

– Apelujemy do kierowców o zachowanie w tych dniach szczególnej ostrożności i w miarę możliwości wybieranie tras alternatywnych, a zwłaszcza korzystania z Mostu Lwowskiego, gdzie ruch będzie odbywał się bez zmian – poinformował Adam Szeląg, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

21 KOMENTARZE

  1. No nie promuja, bo co mozna ciekawego zobaczyc na takich obrzezach ? Powiedzmy na to, ze np Milocin i Pogwizdow Nowy zostanie wlaczony do Rzeszowa, z reszta za niedlugo, i tamtędy bedzie przebiegac trasa, no to faktycznie jest co promowac, brawo …, a przez centrum nie tylko promujemy miasto, ale tez zdrowy tryb zycia, takze Panie Rzeszowiak jak Panu biegi przeszladzaja to prosze do przemieszczania sie zainwestowac w rower.

  2. To są właśnie skutki żałosnego małpowania i naśladowania. Bezmyślne czerpanie wzorców z największych polskich miast i zagranicznych też.
    Nikt tylko nie wziął pod uwagę subtelnego szczegółu. Miasta takie jak Kraków, Wrocław, Łódź, Warszawa, nie mówiąc już o największych światowych metropoliach są wielokrotnie większe od Rzeszowa i posiadają większy potencjał jeśli chodzi o drogi, deptaki, itd., żeby organizować tego typu imprezy. Tam mimo blokady “x” ilości ulic jest dużo “y” i “z” tras alternatywnych, które spokojnie umożliwiają dotarcie do celu. Nie wkurza to ludzi i nie zabiera klientów okolicznych lokali gastronomicznych, itd.
    W Rzeszowie natomiast wyznaje się zasadę “małpować za wszelką cenę” i “robić za wszelką cenę”.
    Robi się to w iście komunistycznym stylu – nie baczy się na fakt, iż odcina się (sic!) ludzi od świata. Kiedy ci ludzie – słusznie – domagają się jakiegokolwiek korytarza, żeby mogli chociaż opuścić swoją posesję, trafiają na ordynarne chamstwo, buractwo, spychologię, mało tego jeszcze narażają się na nieprzychylne komentarze wszechobecnego wieśniactwa. Bo według innych, oni mają stulić pyski, w imię wyższej (WTF?!) idei!
    Niestety – głównie wieśniactwo – nie potrafi zrozumieć stanowiska mieszkańców miasta, że nie mamy nic przeciwko organizowaniu imprez w mieście. Potrafimy sobie radzić z utrudnieniami i niedogodnościami. Jest jednak olbrzymia różnica między utrudnieniami, a sparaliżowaniem miasta. Samo puszczanie (cyklicznie!) trasy główną arterią miasta powinno skończyć się wykopaniem osoby za to odpowiedzialnej.
    Weekend NIE JEST wyłącznie dla tych, którzy chcą biegać. Weekend jest po to, żeby odwiedzać rodziny, wybrać się do parku, NA RYNEK właśnie.
    Jeżeli wieśniactwo uważa, że wyprawa za każdym razem rowerem, czy autobusem z malutkim dzieckiem pasuje do wskazanych środków transportu, to proponuję… na początek milczeć.
    Miastu funduje się paraliż na miarę TdP, choć rangę obu imprez dzieli istna przepaść. Jakoś biegacze-amatorzy nie potrzebują blokować miasta, robią to nie przeszkadzając innym.

  3. Biegają to zamykamy ulice pedaluja rowerami zamykamy ulice i tak co jakiś czas ciągle zmiany kursów mpk objazdy dla samochodów… Ludzie chcecie biegać biegajcie w lesie dobrze wam to zrobi dotlenicie się i nie będziecie wkurwiac innych którzy muszą dostać się do pracy szpitala gdziekolwiek …a jak macie za dużo energii to na wieś jeszcze jest co w polu robić

  4. Od12 lat mieszkam na rynku, mam serdecznie dosyc tych pieprzonych biegow i innych imorez kiedy zamykaja ulice bo nie mige z malym dzieckiem do wlasnego domu dojechac! Wypieprzac biegac dookola miasta! Zaloze sie ze nawet 2 petli by nie trzeba bylo robic bo kilometrow wystarczy! A nie, przeciez to trzeba sie popisac i biec przez srodek miasta wkur* kierowcow bo czemu nie!

  5. Rzeszów,to nie tylko centrum.Można do celów biegania wykorzystać inne miejsca.Np
    DWORZYSKO z doskonałymi ulicami i wiele jeszcze innych miejsc.I byłby “wilk syty i owca cała”.

    • A gdzie ci biegacze mają biegac, może po scieżce rowerowej i chodniku, w dodatku zatrzymywać mieliby się na światłach dla przechodniów ?? 1000 ludzi ?? Chcąc ujac to dość delikatnie to ulice należy zamknąć dla bezpieczenstwa biegaczy jak i kierowców. A chcąc promować Rzeszow i okolice musi on przebiegać przez centrum, w koncu to jest królewski dystans Maraton, w Warszawie czy innych miastach maraton przebiega rownież przez centrum miasta z właczeniem zamknięcia ulic. Także Pani nie zgadzam sie nie jest tu na miejscu.

      • Musi przebiegać przez Centrum, by promować – nosz k…a haha większego debilizmu i kretynizmu to dawno nie słyszałem.
        A obrzeża miasta i tereny przyległe do centrum JUŻ NIE PROMUJĄ? To już nie jest miasto?
        Cytat miesiąca.

        • No nie promuja, bo co mozna ciekawego zobaczyc na takich obrzezach ? Powiedzmy na to, ze np Milocin i Pogwizdow Nowy zostanie wlaczony do Rzeszowa, z reszta za niedlugo, i tamtędy bedzie przebiegac trasa, no to faktycznie jest co promowac, brawo …, a przez centrum nie tylko promujemy miasto, ale tez zdrowy tryb zycia, takze Panie Rzeszowiak jak Panu biegi przeszladzaja to prosze do przemieszczania sie zainwestowac w rower

  6. Zgadzam się. Ulice są dla samochodów i nie wszyscy muszą na siłę oglądać te kolorowe obcisłe przepocone ……. Jak organizatorzy chcą zorganizować bieg to niech to zrobią tam gdzie wszyscy biegają… Np nad wisłokiem albo w lesie. A w sumie najlepiej to by było w poniedziałek na Kwiatkowskiego… I tak wyprzedziliby wszystkie samochody w korku stojące… I bezpiecznie by było i nikomu by to nie przeszkadzało bo i tak wszyscy stoją… Chociaż nie … Kurde tam dym jest. Hmmmm

  7. Czy kogoś w tym mieście naprawdę do reszty popi….iło?
    Nie można było zorganizować w przedziale np. dwóch tygodni?!
    Blokowanie ulic wskazanych w niedzielę nadaje się do rzeszowskiego Darwina. Ktoś powinien za to beknąć.
    Ktoś kto wydał zgodę na takie imprezy w dwa dni pod rząd to osoba z pewnością nie w pełni władz umysłowych…
    Nie potrafię tego zrozumieć – znienawidzeni “samochodziarze”, organizują swoje zawody na np.:
    – zamkniętych torach
    – zamykają jedną max dwie ulice miasta i to w dzień mało inwazyjny dla otoczenia
    – w przypadku masowych imprez typuje się ulice jak najmniej uciążliwe dla innych
    Wyścigi na 1/4 mili, czy Rajd Rzeszowski, to PIKUŚ w porównaniu do tego, co się tutaj wydarzy.
    PS. Internetowym kretynom z wiosek, których jedyna argumentacja to: “rusz d..ę”, itp. proszeni są o skupienie swojej tępoty poza tym forum.

Comments are closed.