Reklama

Ratusz przymierza się do wymiany części kamer miejskiego monitoringu. Na ten cel trzeba będzie wydać około 300 tys. zł.

Życie mieszkańców Rzeszowa każdego dnia śledzi ponad 100 kamer, z których obraz przesyłany jest do centrum monitoringu w Komendzie Miejskiej Policji w Rzeszowie przy ul. Jagiellońskiej.

Tylko policjanci mają dostęp do obrazu, choć wielokrotnie pojawiały się głosy, by również taką możliwość dać Straży Miejskiej w Rzeszowie. Ta jednak do „podglądania” mieszkańców jednak się pali, bo strażnicy obawiają się zarzutów, czy mają prawo dostępu do obrazu z kamer. Policji ten problem nie dotyczy.

Miejskie monitoring w Rzeszowie ma już 13 lat. Pierwsze kamery zostały zamontowane w 2003 r. Działają w starym systemie analogowym. Obraz z nich jest utrwalany maksymalnie przez trzy tygodnie, potem na jedno nagranie nachodzi drugie. Policjanci robią sobie kopie, gdyby nagrań potrzebowali jako dowód w sądzie.

– Wiele kamer jest wyeksploatowanych, nie przystają do obecnych czasów, przejrzystość nie jest najlepsza, podobnie jak rozdzielczość. Poza tym, w centrum monitoringu chcielibyśmy wymienić monitory i konsole. Na słabą jakość kamer uwagę zwracali nam policjanci.

– Dlatego na początek chcemy wymienić od 8 do 10 kamer na Rynku i w jego okolicach. Chcielibyśmy więcej, bo pilnej wymiany wymaga ok. 50 urządzeń- mówi Lesław Bańdur, dyrektor Biura Obsługi Informatycznej i Telekomunikacyjnej Urzędu Miasta Rzeszowa.

Pieniądze na zakup nowych kamer musi zatwierdzić Rada Miasta Rzeszowa. Prawdopodobnie stanie się to marcowej sesji. Bańdur twierdzi, że koszt wymiany kamer wahać się będzie w granicach 250-300 tys. zł. Jeżeli radni przeznaczą pieniądze na nowe kamery, to w ciągu kolejnych kilku tygodni zostanie rozpisany przetarg na dostawę sprzętu i jeszcze w tym roku rozpocznie się jego montaż.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: