Reklama

Budowa wind zewnętrznych do istniejących bloków, całodniowe kluby seniora, budowa domów seniora oraz miejski bon na usługi rehabilitacyjne – to propozycje dla najstarszych mieszkańców Rzeszowa Koalicji Obywatelskiej w wyborach do Rady Miasta. 

 

Koalicja Obywatelska (PO i Nowoczesna) swój program wyborczy oparła o „sześć filarów zrównoważonego rozwoju Rzeszowa” – seniorzy, dzieci i młodzież, komunikacja, zarządzanie przestrzenią, gospodarka i jakość życia. – Nasz program jest ciekawy, dopracowany, ma wiele alternatyw – twierdzi Jolanta Kaźmierczak, liderka listy KO w okręgu nr 1. 

Pierwsze z punktów programu – seniorzy – kandydaci KO (Andrzej Dec, Jolanta Kaźmierczak, Wiesław Ziemiński, Dorota Borcz i Zbigniew Koryl) zaprezentowali we wtorek w Rzeszowie. Według nich w Rzeszowie powinno się w większym stopniu zadbać właśnie o potrzeby najstarszych mieszkańców Rzeszowa. Seniorzy (60+) stanowią obecnie 18 proc. wszystkich mieszkańców.  

KO uważa, że przy blokach głównie czteropiętrowych powinny być dobudowane windy zewnętrzne. To w tych blokach mieszka bardzo dużo seniorów. – Chcemy rozpocząć dyskusję o sposobach dofinansowania wind w starych blokach. To zadanie trudne – przyznaje Andrzej Dec, lider listy KO w okręgu nr 4. 

Koalicja uważa, że warto rozważyć nadbudowę do czteropiętrowych bloków jednej kondygnacji, a pieniądze ze sprzedaży mieszkania na najwyższym piętrze wydać właśnie na budowę windy, która seniorom bardzo ułatwiłaby życie. Innym pomysłem KO jest budowa domów dla seniorów z jedno- lub dwupokojowymi mieszkaniami. 

– Chodzi o pomoc osobom, które są w stanie same funkcjonować i nie potrzebują całodziennej opieki, ale potrzebują wsparcia, np. pielęgniarki. Ważne, by takie osoby miały dostęp do stołówki, czy świetlicy. Takie mieszkania mogłoby budować miasto lub spółdzielnie. Mieszkanie nie przechodziłoby na wnuki, czy dzieci, tylko byłoby w zasobach miasta – wyjaśnia Andrzej Dec. 

KO uważa, że w Rzeszowie powinny działać także całodniowe kluby seniora, w których byłyby organizowane zajęcia, funkcjonowałyby stołówki. Co ważne, takie kluby powinny być na parterze, aby seniorzy mogli do nich łatwo dotrzeć.  

– Seniorzy czują się dziś osamotnieni społecznie. Na osiedlu Kmity nie ma ani jednej kawiarni, aby mogli się spotkać, umówić. Podobnie jest na ul. Hetmańskiej. Nie ma miejsca, gdzie seniorzy mogliby planować jakieś imprezy, pograć np. w brydża, poszydełkować. Po prostu mieć powód, by wyjść z domu – mówi Zbigniew Koryl (okręg nr 3, 5. miejsce), który od lipca br. sam jest już seniorem, choć się nim nie czuje.

Według KO warto w Rzeszowie także wprowadzić miejski bon na usługi rehabilitacyjne dla seniorów, który mógłby być realizowany w dowolnym miejscu, np. w Zakładzie Przyrodo-Leczniczy Szpitala Miejskiego przy ul. Rycerskiej. 

– Coraz więcej z nas cierpi na choroby narządów układu ruchu. Istotnym jest, aby seniorom, którzy budowali dobrobyt tego miasta, zagwarantować rehabilitację, która pozwoli im być dłużej aktywnym. Miasto stać było na oddanie kościołowi nieruchomości [tereny obecnych ogrodów bernardyńskich – przyp. red.] za przysłowiową złotówkę, to też stać na to, by seniorom zapewnić godną, wielowymiarową opiekę – uważa Dorota Borcz, która z listy KO startuje w okręgu nr 2 z 5. miejsca. 

Jej zdaniem taki miejski bon mógłby być mieć też szerokie zastosowanie, ewentualnie z niewielką dopłatą, nie tylko na zajęcia rehabilitacyjne, ale również na korzystanie z zajęć sportowo-rekreacyjno-kulturalnych, np. tai chi, jogi, fitnessu, czy basenu. Ważne, by placówki nie narzucały seniorom, w jakich godzinach powinni korzystać z zajęć, aby mieć zniżki. – Są osoby w starszym wieku, które mogą znakomicie funkcjonować na tego typu zajęciach – przekonuje Dorota Borcz. 

Pełną listę kandydatów KO do Rady Miasta Rzeszowa znajdziecie TUTAJ. Wybory samorządowe odbędą się 21 października. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama