Zdjęcie: Urszula Chrobak / Rzeszów News
Reklama

Najpierw z nim pili alkohol, potem go zabito, zwłoki schowali do wersalki, na koniec okradli ofiarę, a potem przez kilka dni bawili się w ekskluzywnym hotelu w Rzeszowie. 

Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie wysłała do sądu akt oskarżenia przeciwko 24-letniemu Kamilowi W. i 33-letniemu Krzysztofowi R. Obaj są mieszkańcami powiatu leżajskiego. 24-latek odpowie przed sądem za zabójstwo 52-letniego Zbigniewa K., R. z kolei za włamanie do mieszkania i niepowiadomienie organów ścigania o morderstwie. 

Jak wynika z ustaleń prokuratury, w nocy z 15 na 16 września 2018 roku w jednym z mieszkań przy ul. Staszica w Leżajsku była libacja alkoholowa, na której pojawili się oskarżeni oraz ofiara zabójstwa. W trakcie imprezy Kamil W. zadał Zbigniewowi K. kilkadziesiąt ciosów 9-centymetrowym nożem – głównie w okolice nóg i ud.

Sprawca pociął mu także twarz i głowę oraz zadał 52-latkowi cios w klatkę piersiową. Mężczyzna wykrwawił się na śmierć. Po zabójstwie, Kamil W. i jego znajomy Krzysztof R. zwłoki Zbigniewa K. schowali do wersalki, a potem wyszli z mieszkania. Wrócili do niego na następny dzień rano, ofierze ukradli przedmioty o wartości 4 tys. zł i co najmniej 9000 zł.

– Za skradzione pieniądze oskarżeni sfinansowali 3-dniowy pobyt w ekskluzywnym hotelu w Rzeszowie, wykonanie tatuaży, zakupili markową odzież i alkohol – poinformował Artur Grabowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. 

Policję o zabójstwie i ukryciu zwłok w wersalce 18 września powiadomił właściciel mieszkania – Mirosław G. Kamil W. i Krzysztof R. wpadli 19 września po południu. Od tamtej pory siedzą w tymczasowym areszcie. Podczas prokuratorskiego śledztwa nie przyznali się do winy. Obaj byli wcześniej wielokrotnie karani, m.in. za kradzieże i rozboje.

Kamilowi W. za zabójstwo Zbigniewa K. grozi nawet dożywotnie więzienie, Krzysztofowi R. zaś kara do 10 lat pozbawienia wolności.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: