Prace nad budową obwodnicy południowej w wersji ratusza wstrzymane

9
Zdjęcie: Urszula Chrobak / Rzeszów News
Reklama

– Włączymy się w prace nad nową koncepcją obwodnicy południowej – zapowiedzieli przedstawiciele Urzędu Miasta w Rzeszowie. Koncepcja ratuszowa została odłożona na półkę.

Prace nad budową obwodnicy południowej dla Rzeszowa w wersji zaproponowanej przez ratusz zostały wstrzymane. Taka decyzja została podjęta po niedawnym i kolejnym spotkaniu miejskich urzędników z przedstawicielami wojewody podkarpackiego i Starostwa Powiatowego w Rzeszowie, na którym omawiano dalsze prace nad planem budowy obwodnicy.

– W związku z tym, że pojawiła się nowa propozycja trasy obwodnicy, prace nad realizacją naszej koncepcji wstrzymaliśmy. Nie mamy pozwolenia na budowę. Prezydent jest za tym, by obwodnica powstała, ale niekoniecznie tam, gdzie my chcemy. Włączymy się w prace nad nową koncepcją. Chcemy zapoznać się ze szczegółami planu przebiegu drogi zaproponowanej przez wojewodę – wyjaśnia Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

– Na razie nie wiemy, jakie parametry będzie miała obwodnica. Chcemy, żeby to była droga dwujezdniowa, miała cztery pasy ruchu. Z naszych wyliczeń wynika, że propozycja wojewoda zakłada wyburzenie 39 domów. Na razie jest dużo pytań, a nie ma odpowiedzi – dodaje.

Plan budowy obwodnicy południowej w ratuszu zrodził się jeszcze w ubiegłym roku. Wówczas niemalże w tempie ekspresowym rzeszowski magistrat złożył dokumenty, aby zdobyć dofinansowanie inwestycji z Unii Europejskiej na poziomie 277 mln zł.

Cały koszt budowy obwodnicy oszacowano wówczas na około 450 mln zł. Pieniędzy jednak miasto nie zdobyło, bo Ewa Leniart (PiS), wojewoda podkarpacki, uznała, że inwestycja jest fatalnie przygotowana pod względem formalnym. 

W pierwotnej wersji koncepcji obwodnicy ratusz zaplanował budowę kilometrowego mostu, który przecinałby rzeszowski zalew na wysokości tzw. Ptasiej Wyspy. Magistrat zaplanował budowę 6-kilometrowej drogi od ul. Podkarpackiej do al. Sikorskiego, która biegłaby przez osiedla Zwięczyca, Budziwój i Biała. Wówczas zaplanowano do wyburzenia 45 domów.

Koncepcję tę później zmodyfikowano i budowę mostu odsunięto od zalewu o 150 m w kierunku południowym i skrócono jego długość o połowę – do 500 m. W tym wariancie zostałoby wyburzonych 48 domów.

W styczniu Ewa Leniart i starosta rzeszowski Józef Jodłowski (PiS) przedstawili swoją koncepcję przebiegu południowej obwodnicy, która zakłada przebieg jej trasy przez Rzeszów, Tyczyn i Boguchwałę. Ta rzekomo zakłada, że do wyburzenia byłyby tylko cztery budynki, a sama obwodnica wydłużyłaby się do 9 km.

W między czasie swoją koncepcję przedstawił również rzeszowski poseł PiS Wojciech Buczak, zwolennik przesunięcia trasy obwodnicy w kierunku północnym. Koncepcja Buczaka zakłada budowę mostu przez najwęższy fragment rzeszowskiego zalewu i słabiej zurbanizowane tereny, na których znajdują się m.in. ogródki działkowe. Do wyburzenia byłoby 12 domów.

Pod koniec stycznia w Zespole Szkół nr 11 w Zwięczycy prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc spotkał się z mieszkańcami Budziwoja, Zwięczycy i Białej, którzy protestują przeciwko budowie obwodnicy w wersji zaproponowanej przez ratusz.

 

(jg, ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

9 KOMENTARZE

  1. Podobnie należy prześledzić proces przygotowania i przetarg na budowę wiaduktu nad torami i koncepcje budowy drogi od ul.Warszawskiej do ul.Krakowskiej wraz z połączenie do strefy ekonomicznej Rzeszów-Dworzysko od strony wschodniej.Obecnie budowany fragment drogi od ul.Lubelskiej do ul.warszawskiej to jakieś nieporozumienie potrzeb komunikacyjnych mieszkańców miasta.Władze PKP planują budowę przystanku PKP Rzeszów-Zachodni a miasto nadal nie przygotowane z komunikacja w tej części miasta.

  2. trochę historii
    FOLWARK RZESZÓW 2017.

    List otwarty społeczności Dzielnicy Budziwój w Rzeszowie jako protest przeciwko projektowaniu budowy „drogi południowej”-łącznika …….. przez osiedle Budziwoj.

    Geneza projektu /konfliktu.

    1 stycznia 2010r wieś Budziwój, po intensywnej akcji propagandowej, przy poparciu miejscowych władz, została włączona do Rzeszowa. W trakcie akcji propagandowej Prezydent TF. Zapewniał społeczność lokalną o zachowaniu charakteru willowego dzielnicy. Używał wręcz określenia:”sypialnia miasta, płuca miasta”. Przyłączone tereny miały być Płucami miasta, mając na uwadze położenie na terenie obszaru „natura 2000”.

    Już w 2010r, powstał projekt w którym przyjęto plan poprowadzenia drogi przez nowo przyłączone tereny. Projekt ten bazował na projekcie sporządzonym w 2002r przez Gminy Tyczyn-Rzeszów.

    O Obu planach w żaden skuteczny sposób nie informowały władze- ich służby, potencjalnych inwestorów (nabywców działek pod zabudowę jednorodzinną). W tamtych czasach nie był jeszcze w powszechny sposób dostęp do informacji n/t zamiaru budowy drogi krajowej przez ten teren. Chodziło się do gminy i urzędnik wydawał zezwolenie….
    Ludzie uzyskiwali pozwolenia, zarówno z Gminy Tyczyn (do 2009r) i później z Rzeszowa.
    Zresztą do dnia dzisiejszego nie ma Perspektywicznego Planu Zabudowy tego Terenu. Ponoć jest to wynalazek prezydenta. Rzeszów ma pokrycie w PPZ w około 20% co jest najniższym wskaźnikiem pośród dużych miast w kraju. Daje to wolną rękę włodarzom miasta w kształtowaniu priorytetów, wg swojego uznania. Zabudowa przeznaczona pod projektowaną drogę ulegała zagęszczeniu- zabudowa jednorodzinna. Zabudowie ulegał teren pod alternatywny przebieg projektu-zabudowa developerska.
    W ten sposób, prowadząc politykę dezinformacji, co do planowanych inwestycji, wydawanie zezwoleń na zabudowę jednorodzinną władze miasta doprowadziły do konfliktu na terenie inwestycji. Doprowadzili do niekorzystnego rozporządzenia majątkiem przez nabywców działek budowlanych.
    Obecnie projektowana droga przebiega, w znacznej części, przez gęstą zabudowę, co wymaga wyburzenia 8 –budynków mieszkalnych i 37 innych (np. gospodarczych) oraz znacznej ingerencji w działki.
    Powołując się na specustawę , projektowana droga przebiegać będzie w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowy jednorodzinnej, niejednokrotnie w drastyczny sposób. Ujemny wpływ inwestycji dotknie około 500 mieszkańców i będzie mieć niekorzystny wpływ na środowisko chronione projektem natura 2000. Np. „zakładany” poziom hałasu dla wybranych sypialni jest na granicy
    P.Normy z 2012 r (minus 1-2dB). W opinii naszego rzeczoznawcy są to założenia mocno naciągane. Podkreślić należy, że zalecenia WHO z 2009 są o 10dB niższe!!!!!!!!!!! Co zatem się mieszkańcom proponuje??????????????? W załączeniu „Projekt Ustawy Obywatelskiej-STOP HAŁASOWI”
    To wszystko przy zakładanych 4m ekranach. Już na etapie wydawania opinii OOŚ daje się zauważyć „błędna interpretacja” obowiązujących w tym zakresie przepisów. Skutkować to będzie narastającym konfliktem społecznym. Możliwe, że jak w przypadku innej inwestycji drogowej…..
    Znaczne ograniczenia w jej wykorzystaniu. Co w ogóle stawia pod znakiem zapytania celowość tej inwestycji.

    Projektowany przebieg drogi wymaga wybudowania potężnego mostu na rzece Wisłok.
    Wg projektu będzie miał on długość około 1000m. Zadziwiający jest sam przebieg trasy nad rzeką.
    Projekt mostu o znacznie krótszym przebiegu, ok 400-500m jest możliwy, ale nie jest brany pod uwagę! Jest to co najmniej zadziwiające gdyż ingerencja w środowisko jak i koszt byłyby nieporównywalnie mniejsze. Jesteśmy w posiadaniu opinii o co najmniej kontrowersyjnym wyborze inwestycji a szczególnie jej przebiegu.
    Alternatywny przebieg drogi, jeśli już musi ona być, był przedstawiany przez Stowarzyszenie Mieszkańców osiedla Budziwóji-Biała skupiających osoby protestujące wobec planowanej drogi,
    Był przedstawiany na licznych spotkaniach z władzami miasta, klubami Rady Miasta, spotkaniach z prasą i telewizją lokalną. Żadne argumenty nie zostały wysłuchane. Nie pochylono się nad alternatywnym przebiegiem drogi przez tzw. puste pola. Notabene wtedy droga przebiegałaby nieopodal posesji włodarza miasta. Ponadto sam przebieg trasy był zmieniany w taki sposób, że prowadzona jest w sposób korzystny dla zabudowy developerskiej kosztem istniejących zabudowań prywatnych.
    Pozostaje pytanie.
    1. Dlaczego UMR mając zamiar przeprowadzenia tej inwestycji od dwudziestu lat (słowa Chłodnickiego- pierwszy plan przebiegu drogi południowej pojawił się w 2002r-gmina Tyczyn w porozumieniu z gminą Rzeszów), wydawał pozwolenia na zabudowę w kontrowersyjnym terenie?
    2. Dlaczego nie rozpatrzono alternatywnego przebiegu trasy, ba wydawano zezwolenia, w ostatnich latach, w przeważającej mierze pod zabudowę developerską, w znacznym stopniu
    ograniczające możliwości przebiegu trasy bez ingerencji w nowe inwestycje?
    3. Co ze znacznym zmarnowaniem środków wykorzystanych w modernizacji ul. Kwiatkowskiego w 2017r ? Przebieg obwodnicy w duży stopniu ingeruje w dopiero co wyremontowaną kosztem 9mln drogę.

    Jeśli obecnym Włodarzom, przez całe dziesięciolecia-(słowa Chłodnickiego), nie przyszło do głowy by racjonalnie rozwiązać planowanie przestrzenne rozwoju miasta, w obecnej sytuacji, przy uporze ,w realizacji przedmiotowej inwestycji, wobec widocznych
    Gołym okiem zagrożeń dla tubylczej ludności, pozostaje:
    -wykup nieruchomości zagrożonych przekraczaniem norm (na wniosek właścicieli).

    „””Środki na wykup pozyskać z ubezpieczenia. Z Polisy „Ubezpieczenie od błędnych decyzji”.
    Tak jak pozyskano środki na remont uszkodzonego przystanku –wentylowanego.
    Ciekawość kto wyplaci odszkodowanie za kilka lat od nie działającej sprawnie instalacji?

    Istotnym jest zlecenie opracowania projektu budowlanego.
    Firma SWECO.
    Czy w takim zleceniu było pytanie o inny, alternatywny przebieg drogi. Wymagają tego zwyczajowe konsultacje społeczne…….jak również ingerencja w obszar Natura 2000.
    Oczekiwana przez inwestora pozytywna opinia RDOŚ z góry zakłada narzucony przebieg drogi.

    „Konsultacje społeczne to forma dialogu, którą prowadzi urząd z mieszkańcami, po to, by zasięgnąć ich opinii na temat różnych istotnych kwestii. Mówiąc prościej, to rozmowa, której celem jest nie tylko poinformowanie mieszkańców o jakichś sprawach, ale także dowiedzenie się, co myślą na ich temat. Konsultacje społeczne mogą dotyczyć w zasadzie wszystkiego. Najczęściej z mieszkańcami konsultuje się kwestie dotyczące planów zagospodarowania przestrzennego i nowych inwestycji. Może chodzić o modernizację ulicy czy zagospodarowanie skweru, albo dyskusję o ofercie domów kultury lub planach dotyczących kierunków przyszłego rozwoju miasta. Można rozmawiać o dokumentach strategicznych miasta bądź państwa.”

    Zapewne NIE. Czy nie jest to nadużycie kompetencji. Zlecenie opracowania takiego przebiegu drogi, który uwzględnia interesy developerów. Inwestycje w teren na długo przed oficjalnym planem przestrzennego zagospodarowania. Co na to RDOŚ? Czyż tubylec nie jest istotnym, integralnym elementem środowiska. Gdzie jego prawa? Zezwalanie na budowę inwestycji mającej tak niekorzystny wpływ na środowisko, czego przykładem są zawarte w opracowaniu wykonawcy pomiary na granicy dopuszczalności przez normy, z góry zakłada ich przekraczanie.
    Czy prawdą jest 39 mieszkań w posiadaniu najbliższej rodziny? Swoista spółdzielnia mieszkaniowa. Zresztą z tradycją zawodową…

    Wielkie OSZUSTWO zwane polityką rozwoju Miasta Rzeszowa
    Rok 2009 prezydent miasta tf.

    Wielka akcja propagandowa umr na rzecz przyłączenia Białej i Budziwoja do miasta.
    Prezydent, wywodzący się z tej części miasta „Drabinianka”, po agitacji, wśród radnych Budziwoja, przekonał Przewodniczącego i Innego radnych gminy… do propagowania akcji przyłączenia do Rzeszowa. W czasie akcji agitacyjnej nie było oficjalnie mowy o planach budowy drogi południowej. NIE BYŁO TEMATU.
    Po przyłączeniu do miasta jeden z radnych gminy automatycznie wszedł do Rady miasta.
    Symptomatyczne jest to że zarówno były przewodniczący rady gminy jak i ówczesny jej członek, w wyborach z 2014 r startowali z komitetu TF. Bez powodzenia, zresztą.
    Niezwłocznie Po przyłączeniu do Miasta w 2010r sporządzony został Projekt
    W zasadzie

    1-dlaczego projektowany przebieg mostu przebiega w najszerszym miejscu Wisłoka -ok 800m,
    a nie w miejscu o szer. ok 400m. Generuje to znaczne podniesienie kosztów inwestycji, ba jej podwojenie. (patrz mapa z raportu Miasta).

    2-dlaczego przebieg drogi znacznie różni się od wyłożonego projektu? Ukłon w stronę developera? Kosztem prywatnych właścicieli gruntów? Korupcja?

    3-dlaczego nie jest/był brany pod uwagę alternatywny przebieg drogi przez puste pola, obok posesji „Kwiatkowskiego 68”, co pozwoliło by uniknąć wielu protestów lokalnej społeczności?
    UM jako argumentu używa konieczność rozwoju miasta „miasto musi się rozwijać”
    Proszę o podanie istotnych inwestycji mających wpływ na wzrost dochodu. Póki co to dług miasta rośnie. A zresztą „potencjalne” inwestycje przemysłowe i tak są lokowane poza miastem.
    Co powstało?: markety, inwestycje w szkolnictwo-ze skarbu Państwa.
    Firmy wynoszą się do stref ekonomicznych. Długoletnie zwolnienia lub korzystne rozwiązania podatkowe. Przykładem Zelmer-Bosch, zresztą ta firma już długo nie pociągnie, jak przyjdzie płacić pełne obciążenia podatkowe.

    Strategia „rozszerzonej rzeczywistości” stosowana w kreowaniu wizerunku UM Rzeszowa
    nijak ma się do wzrostu budżetu tegoż podmiotu. To takie różowe okulary mające dawać wyobrażenie pozytywnego trendu w działaniach Włodarza Rzeszowa. Pozyskiwane środki z UE na inwestycje, przy braku rzeczywistego wzrostu bazy przemysłowej, nie handlowej,
    skutkuje corocznym wzrostem zadłużenia miasta, co w niedalekiej perspektywie doprowadzi do jego załamania. Tylko gdzie wtedy będzie ON? Jaka będzie obecnych elit odpowiedzialność.
    Znamiennym jest powoływanie się na statystyki wśród innych miast w kraju.
    To że inne miasta mają większe zadłużenie niczego nie tłumaczy. To tak jakby twierdzić, że inni są większymi oszołomami. Obecny budżet miast zbliża się do „masy krytycznej”.
    Ciekawe jakie jest zadłużenie osobiste tego zaklinacza rzeczywistości? Sądzę, że ZERO. Stosowanie odmiennych kryteriów w życiu osobistym i zawodowym jest charakterystyczne dla autokratycznego sposobu pojmowania rzeczywistości.

    Przyłączanie kolejnych terenów do miasta ma jedynie umożliwienie zakłamywania rzeczywistości.
    Władze miasta żywią się tym tematem. Przy zagospodarowaniu obecnych terenów developerka
    Ma robotę na 50 lat. Wystarczy objechać te wsiowe dzielnice. Pola, lasy, doły…
    Jaki wpływ na budżet miasta miały kolejne przyłączenia. Oprócz przejęcia budżetów gminnych.
    Czy na przyłączonych terenach powstały jakieś centra przemysłowe?
    Jeśli nawet tak to z pewnością nic wielkiego i z pewnością nie jest to skutkiem wielkomiejskości Rzeszowa. Raczej powołaniem strefy ekonomicznej. No i a4 ale to inwestycja centralna. No i lotniska, które było…jeszcze zanim obecny Włodarz był Prezesem…
    Wg UMiasta wzrost ilości mieszkańców w latach 2005-2017 wynosi ok.29000-kosztem przyjętych osiedli. w tym czasie miasto powiększyło się o 66km2.
    Reasumując gdyby odjąć te liczby. To w mieście niewiele się zmieniło.
    Wzrost liczby mieszkańców wynika z przejęcia terenów. No może liczba studentów wzrosła,
    ale to jest zjawisko tymczasowe, bazujące na statusie byłych państw WNP.
    Miasto przejęło budżety przejętych samorządów gminnych i żongluje statystykami. Wszystko po to by pozyskiwać kolejne dotacje i stworzyć wrażenie „dobrego gospodarowania”.
    A dług rośnie. Co na to przyszłe pokolenia?

    Innym eufemizmem jest troska o środowisko w planowanej inwestycji.
    Nie dość, że brak planu środowiskowego, którego tworzenie jest planowane po roku 2020, czyli po
    Rozpoczęciu-zakończeniu inwestycji „łącznik S19”. Jaka rola RDOS? Ze wydaje pozytywną opinię?
    Ponadto UM twierdzi, że kieruje się troską o mieszkańców miasta. Jaki wpływ na dobro mieszkańców ma rozbudowa lokalnych dróg dojazdowych? Jeśli już to ukłon w stronę okolicznych
    Społeczności w dostępie do śródmieścia. Ale co z tego wynika? W mieście tylko markety.
    Czyli o co chodzi? Brak poszanowania opinii mieszkańców broniących swojej własności.

    Dziwne, że Planowanie perspektywiczne obce jest takiemu tuzowi, kawalerowi dwóch orderów
    (o czym ustawicznie przypomina mieszkańcom osiedla Budziwój na corocznych spotkaniach z mieszkańcami), naszemu Panu Prezydentowi TF. Chyba, że perspektywa się zmieniła!!!!!!!!!!!
    .

    Prezident fakt odmowy przyznania dotacji na inwestycje zwala na przeciwników politycznych.
    Nie odnosi się w żaden sposób do stawianych zarzutów.
    A mianowicie:
    -dlaczego w planie inwestycji nie ma wzmianki o alternatywnym przebiegu drogi, obok jego posiadłości i dalej przez ogródki działowe w kierunku strugu i pustych pól?
    -dlaczego nie zorganizował debaty społecznej na temat inwestycji, co jest prawnym wymogiem;
    -dlaczego wymusił taki przebieg mostu na Wisłoku, że biegnie pod kątem ok.45 st. a nie 90 st. co stanowi znaczną komplikację i wzrost kosztów inwestucji. W zasadzie je podwaja!!
    -dlaczego tak intensywnie realizował modernizację ul. Jana Pawła , by w zamiarze dużą jej część
    trzeba by zniszczyć realizując inwestycję nowej drogi? Brawo planowe zarządzanie. W sam raz
    dla doktora honoris causa .
    no i niech odpowie dlaczego w jesieni 2016r odwołał dyrektora Magdonia ? ćuś iskrzy przy przetargach developerskich…

    Idt,itp,itsre…

    • No jest chyba przygotowanie do skierowania zawiadomienia do prokuratury i CBA czy nie dochodziło i nie doszło do korupcji przy przygotowaniach i realizacjach inwestycji drogowych.Ale jest wielce prawdopodobne że dochodziło do licznych nieprawidłowości przy przekazywaniu innym inwestorom i deweloperom majatku miejskiego i Skarbu Państwa.Przykładem są kontrole NIk Rzeszów przy przejmowaniu parku i nieruchomości w Słocinie.

    • Spodziewałem się, że dziś jak ponownie zobaczę ten komentarz to natknę się na rój odpowiedzi, wyjaśnień, sprostowań i tez ratuszowych klakierów a tym czasem wszyscy nabrali wody w usta, gdyż trolle nie są w stanie odnieść się do rzeczowych argumentów, a na przeciwko takiej wypowiedzi rzucenie zdania zawierającego treści na poziomie gimnazjum jak „cebularze”, „wieśniaki z Budziwoja” czy „chłopy małorolne” to było by za mało by przedstawione argumenty zdyskredytować w oczach nawet przeciętnego miastowego.

  3. Kulisami przygotowań do tej i innych inwestycji nie tylko drogowymi w Rzeszowie m.in. powodami 3 już zwolnieniem tym razem dyscyplinarnego dyrektora MZD P. Magdoń powinien zająć się specjalny urzęd kontrolny państwa.

    • Bardzo dobrze że został zwolniony, nie wykonywał należycie swoich obowiązków więc po co trzymać takiego pracownika. Zresztą sam do prezydenta podczas sprzeczek mówił żeby go zwolnić … więc spełniło się jego życzenie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ