Prezydencki sondaż „Gazety Wyborczej”. Tadeusz Ferenc miażdży przeciwników

22
Fot. Tomasz Modras / Rzeszów. Na zdjęciu Tadeusz Ferenc
Reklama

Gdyby wybory samorządowe odbyły się w najbliższą niedzielę Tadeusz Ferenc ponownie zostałby prezydentem Rzeszowa i to już po pierwszej turze – taki jest wynik sondażu, który w piątek opublikowała rzeszowska „Gazeta Wyborcza”.

MICHAŁ OKRZESZOWSKI, MARCIN KOBIAŁKA

Z sondażu „GW” wynika, że przewaga obecnego prezydenta jest miażdżąca. Tadeusz Ferenc uzyskałby 73 procent głosów. Zagłosowałoby na niego 78 proc. kobiet i 69 proc. mężczyzn. Prezydent ma największe poparcie wśród osób między 25. a 40. rokiem życia.

W sondażu uwzględniono wyniki pięciu potencjalnych kandydatów, którzy startowaliby w wyborach. Oprócz wspomnianego Tadeusza Ferenca znalazły się takie nazwiska jak: Wojciech Buczak (poseł PiS), Zdzisław Gawlik (poseł i lider podkarpackiej Platformy Obywatelskiej), Konrad Fijołek (radny Rozwoju Rzeszowa i lider miejskiego ruchu Rzeszów Smart City) oraz Robert Homicki (radny Rzeszowa, wiceszef podkarpackiej Nowoczesnej).

Na drugim miejscu w sondażu uplasował się Wojciech Buczak. Zdobył 15 proc. głosów, Konrad Fijołek – 2 proc. i po 1 proc. Zdzisław Gawlik oraz Robert Homicki.

Ferenc: Kim są moi przeciwnicy?

– Wynik jest rzeczywiście wysoki, ale bardziej mnie zastanawia zdanie tych 27 proc. mieszkańców, którzy nie oddaliby na mnie głosu. Chętnie spotkałbym się z nimi, żeby usłyszeć o ich problemach, dowiedzieć się, co należy zmienić w mieście. Podstawowa sprawa, to wykonywać dobrze swoją pracę. Trzeba myśleć nie tylko o tym, co będzie w tej chwili dobre dla Rzeszowa, ale pamiętać o przyszłych pokoleniach, o perspektywie 10, 20 czy 50 lat – komentuje wyniki sondażu w rozmowie z Rzeszów News Tadeusz Ferenc.

Nie wiadomo jeszcze, czy Ferenc w ogóle wystartuje w wyborach samorządowych, które odbędą się w listopadzie 2018 roku. – Na decyzję jest jeszcze czas. Bardziej zajmują mnie inwestycje. Musimy budować nowe przedszkola, szkoły… Nasz czas, jako urzędników, jest określony i w tym czasie trzeba zrobić jak najwięcej – stwierdza Ferenc.   

Tadeusz Ferenc z ogłoszeniem decyzji o starcie w wyborach zwleka celowo. Ferenc rządzi Rzeszowem już czwartą kadencję. Wynik sondażu jest zbliżony do wyniku Ferenca z wyborów w 2006 roku. Wtedy zdobył ponad 76 proc. głosów.

Kto ostatecznie wystartuje w wyborach na prezydenta Rzeszowa jest dzisiaj jedną wielką niewiadomą. Start Wojciecha Buczaka z listy PiS nie jest przesądzony, choć ostatnio dostał on rekomendację swoich kolegów partyjnych w Radzie Miasta Rzeszowa, a jeszcze wcześniej, bo już w maju 2016 roku Władysław Ortyl, szef PiS w regionie rzeszowskim, ogłosił, że to właśnie Buczak  będzie walczył o najważniejszy fotel w ratuszu.

Buczak nie krytykuje, ale…

15-procentowy wynik Buczaka w sondażu „GW” w PiS przyjęto bardzo chłodno.

– Jeżeli zdobyłby tyle głosów w wyborach, to będzie totalna porażka. Wojtka nieustannie promują TVP Rzeszów oraz Radio Rzeszów. Jak widać, nie ma to żadnego przełożenia na nastroje wśród mieszkańców Rzeszowa. Jeżeli rzeczywiście chcemy wygrać wybory w stolicy Podkarpacia, to Tadeusz Ferenc musi sam zrezygnować ze startu w wyborach. Z tym chyba trzeba się pogodzić – słyszymy od jednego z ważniejszych polityków PiS na Podkarpaciu.  

Sam Wojciech Buczak wynikiem sondażu nie jest zaskoczony. – Ekipa rządząca miastem prowadzi aktywną politykę medialną, która zresztą nie raz jest finansowana z publicznych środków – mówi nam Wojciech Buczak. Jego zdaniem wyniki sondażu mogą znacząco się różnić od rzeczywistych wyników wyborów.

– Elementem rozstrzygającym w kampanii będzie propozycja programowa przedstawiona przez kandydatów. Jestem daleki od krytykowania wszystkiego, co robi prezydent, ale wiele rzeczy można  byłoby zrobić lepiej – twierdzi Buczak, dodając, że być może na przełomie 2017 i 2018 roku będzie już wiadomo, kogo PiS wystawi w wyborach na prezydenta Rzeszowa.

Fot. Ewa Szyfner / Rzeszów News. Na zdjęciu Wojciech Buczak
Fot. Ewa Szyfner / Rzeszów News. Na zdjęciu Wojciech Buczak

Jak nie Ferenc, to kto?

Nazwiska pozostałych kandydatów, które ujęto w sondażu „GW”, należy traktować życzeniowo. Start Konrada Fijołka jest właściwie wykluczony, jeżeli Tadeusz Ferenc ostatecznie będzie kandydował. Obaj należą do SLD.

Zdzisław Gawlik z kolei, który ostatnio jest bardzo aktywny w mediach, w Rzeszowie nadal ma problem z rozpoznawalnością. Na dodatek, sam Ferenc przestał go już wspierać, mimo, że jeszcze w 2014 roku Gawlika widział jako swojego następcę. Wszystko się zmieniło, bo Ferenc nie został senatorem, a teraz, gdyby sam nie wystartował na kolejną kadencję, stawia na swojego zastępcę Marka Ustrobińskiego.  

Robert Homicki w wyborach raczej nie wystartuje. Nowoczesna prawdopodobnie poprze Tadeusza Ferenca, do czego skłania się także Platforma Obywatelska.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

22 KOMENTARZE

  1. Może być biały może być czarny anie nigdy Bury.taki napis był na chodniku pod kościołem w Słocinie był taki sam pewny siebie jak obecny członek PZPR.SLD.Przecież zakazuje pełnienia funkcji kierowniczych przez działaczy rodem z PRL.

  2. Panie Tadeuszu, Prezydencie. Kiedy przyłączy Pan tą naszą archaiczną gminę na południu do Rzeszowa????
    Gwarantuje Panu stały przyszły elektorat w wyborach. Dość już się nadziadowaliśmy! Zero rozwoju, poważnych inwestycji, prywata, układy z miodkami, szemrane pozwolenia, ogólne pośmiewisko i takie tam.
    Wstyd się przyznać gdzie się mieszka, bo śmiech na sali 🙁
    Gospodarza z cojones nam trzeba, gospodarza.
    PS. Gratuluję Panu szczerze, bo z zachomenia gdzieś na wschodzie zrobił Pan naprawdę fajne miasto 🙂 🙂 🙂

  3. Do wyborow jeszcze rok ale ja naprawde wierze w madrosc rzeszowian i wierze w to ze nikt z prawicy nie bedzie prezydentem Rzeszowa nie dlatego ze ich nie lubie tylko dlatego ze zniszcza caly dorobek minionych lat pis i ich poplecznicy wara od Rzeszowa

  4. Może być Gawlik, może być Ustobiński, Homnicki, byle nikt z PIS!!!
    Tadeusz Ferenc ma już swoje lata ale też ogromny dorobek, niedocenioną pracę na rzecz miasta. Podniósł Rzeszów z małorozpoznawalnego w Polsce miasta na liczący się nie tylko w kraju spory ośrodek miejski aspirujący do miana polskiej metropolii. Wiele dokonał, tego nikt nie powinien zaprzeczyć. Gdyby Tadeusz Ferenc nie wystartował w wyborach, stawiałbym w 1. kolejności na doświadczonego i obytego samorządowca, zastępcę Prezydenta T. Ferenca – na Pana Marka Ustrobińskiego !!! On zna miasto, jego potrzeby, silne i słabe strony.
    Opór Rzeszowian przeciwko PiS jest uzasadniony, gdyż to PiS zblokował inwestycje w Rzeszowie (most południowy, brak decyzji Marszałka dot. dofinansowania budowy stadionu lekkoatletycznego), przeniósł Gazy, Urząd Kontroli Celno-Skarbowej a stolica regionu musi być silnym ośrodkiem wzrostu, regionalną metropolią. Nie po to pracowano przez tyle ostatnich kilkanaście lat aby to zahamować.
    PiS strzelił sobie sam w kolano w Rzeszowie w swojej przedwczesnej walce wyborczej o fotel prezydenta.

  5. Urzędnicy maja już dość arogancji i buty włodarza miasta.Ciągłe kadzenie i chwalenie m.in na każdym spotkaniu z mieszkańcami przez prezydenta Sieńko prowadzą, że traci się kontrolę i zyje w przekonaniu że jest tylko jedna prawda.Jest też druga strona medalu.

  6. Obecny prezydent zdaje chyba sobie sprawę że jest już 4 kadencje i ma swój wiek a w tych 12 miesiącach może się dużo wydarzyć.Jak dalej będzie straszył radnym Kultysem na spotkaniach to może radni miejscy też dostana nagranie, które zaskoczą tych mieszkańców co chodzą na te ustawiane spotkania.Ten ,,miejski cyrk,, podoba się jedynie kolegom i byłym towarzyszom partyjnym.Młodzi z tych propagandowych spotkań wychodzą przed czasem.

  7. Pewnie Kultys z Szlachtą zdali sobie dzisiaj w końcu sprawę że pis nie ma dosłownie żadnych szans na swojego prezydenta i kolejne blokowania pomysłów obecnego prezydenta i inwestycji deweloperom tylko im szkodzą wizerunkowo a nie panu Ferencowi.

    • PIS już NIGDY w Rzeszowie nie wygra!

      Rzeszów, jedno z biedniejszych rejonów Polski, najwyższe bezrobocie, brak fabryk czy przemysłu. Jedyne co daje jeszcze prace to budowlanka. A tu po staremu radny z Radomia Kultys blokuje i przeciwny inwestycji która dałaby zastrzyk kilku milionów dla lokalnych firm budowlanych i dała pracę prze dwa może trzy lata dla kilkuset rzeszowiaków!

      Niestety Kultys nienawidzi Rzeszowa – http://rzeszow-news.pl/radni-kolejny-przeciwni-wiezowcom-os-zalesie-ferenc-chce-spotkania/

      • W sondażu na Ferenca co ma ponad 70lat głosują młodzi. Bo za niego budują wieżowce i miasto zaczyna w końcu wyglądać. Dojdzie PiS do władzy to obejmie większość działek jako tereny zielony i zacznie się odpływ ludzi jak w Przemyślu. A jedno co będą budować to kościoły. Oby Rzeszów nigdy nie wpadł w ręce pisu.

    • Jak blokują pomysły prezydenta? Zaproszaja mieszkańców. Na osiedlu kilka tyś. ludzi i zawsze znajda kilku przeciwnych wszystkiemu. Tak miasto wojewódzkie pozbawili aqaparku. A dzieci zamiast aqaparku pluskaja sie w fontannie multimedialnej.

  8. Wydaje mi się że obecna walka PIS vs. Ferenc nie ma sensu bo tracą na tym mieszkańcy. PiS i cała reszta nie ma szansy z Ferencem i zamiast blokować mu obecne inwestycje powinni zachować się honorowo. Ferenc dostaje co chce, ale nie startuje na piątą kadencje. Taniej, prościej i wszystkie strony zyskują. Ogólnie uważam że Ferenc wystartuje i zrezygnuje po wygranej żeby poznać przeciwników i na złość PIsU (oczywiście jak mu zdrowie pozwoli) Co do tych 27% zaliczają się lokalne organizacje, kluby sportowe do tej pory ignorowane przez obecną władzę. Ogólnie uważam że zmiany są potrzebne może nie na stołku prezydenta bo ten robi to z pasji, co na stołkach dyrektorskich w poszczególnych wydziałach um, ale jedno z drugim powiązane. Wymieniać nazw wydziałów nie będę, bo wystarczy przejrzeć artykuły na co mieszkańcy narzekają i wyciągnąć wnioski.

  9. Sam Wojciech Buczak wynikiem sondażu nie jest zaskoczony. – Ekipa rządząca miastem prowadzi aktywną politykę medialną, która zresztą nie raz jest finansowana z publicznych środków – mówi nam Wojciech Buczak.

    Co za gnida, a sam jest ciagle z publicznych pieniedzy promowany w TVP i radiu rzeszow hahaha, totalna hipokryzja

    • Nie rozumiesz, Pan Buczak buja w oparach obecnej kwintesencji mediów plusowych, pracowicowych i darmowych, zwłaszcza związkowych w postaci pisma dysponowanego do członków związku płacących na pewną chyba już kampanię Pana Buczaka. A jak wiadomo zwłaszcza siada na parapecie. Pan Buczak chyba wie o co chodzi (dowcip czym się różni zwłaszcza od gołębia).

  10. Jak GW ma zagwarantowane zlecenia na reklamy od spółek miejskich to czy ktoś normalnie myślący oczekuje innych wyników. Zastanawiające jest tylko to, dlaczego prezydent nie ma 98% poparcia.Podobnie w wyborach był przekonany Komorowski tez był pewny.W krajach na wschód od Polski też sie nic nie zmienia od lat. Ale już w Austrii wybrano na premiera młodego,wykszatconego 32 letniego działacza partii prawicowej.Mieszkańcy miasta Rzeszowa są już pewni, że bez wierzenia ratusza ,,układ rzeszowski,,sam nie odda koryta bez walki. Co innego będą mówił ludziom na spotkaniach a co innego będą póżniej robił.Władza samorządowa która działa wbrew dobremu dla ludzi bo pro-rozwojowemu i pro-społecznemu programowi niech nie liczy na mieszkańców.Narażanie mieszkańców miasta i podpisywanie deklaracja o przyjmowaniu uchodzców i emigrantów to polityczny ,,gwóżdz do trumny,,.Schetyna już zmienił zdanie w tym temacie uchodzców ale inni tkwią samotnie w decyzji i teraz i nie wiedza jak się z tego wycofać.

  11. W sondażach gazety wyborczej nikt inny nie ma szans.
    Ale takich sondaży było już wiele, namaszczenie przez gw ostatnimi czasy bywa ostatnim gwoździem do wyborczej trumny.

Comments are closed.