Zwrot w sprawie zabudowy podcieni Galerii Rzeszów. Inwestor wycofuje plan

11
Zdjęcie: Materiały Galerii Rzeszów
Reklama

– Nasze działania są dyskryminowane – twierdzi inwestor Galerii Rzeszów i rezygnuje z planów zabudowy podcieni – dowiedział się Rzeszów News. 

JOANNA GOŚCIŃSKA, MARCIN KOBIAŁKA

Dotarliśmy do pisma, jakie w ostatnich dniach do przewodniczącego Rady Miasta Rzeszowa Andrzeja Deca (PO) złożyła Galeria Rzeszów.

Przedstawiciele inwestora tłumaczą swoją decyzję „rozbieżnymi stanowiskami” w sprawie zabudowy podcieni przed głównym wejściem do galerii. Jej inwestor od ponad roku stara się przekonać radnych Rzeszowa, by zgodzili na zmianę planu zagospodarowania przestrzennego, który umożliwi dobudowę do galerii windy, a tym samym podwyższenie obiektu z 45 m do 100 m, oraz zabudowę podcieni. 

W przypadku budowy windy radni nie widzą problemu, natomiast sprawa podcieni budzi duże emocje. Zarówno radni opozycyjnego PiS, jak i część radnych Platformy Obywatelskiej, uważają, że podcienie powinny pozostać przestrzenią ogólnodostępną.

Inwestor Galerii Rzeszów twierdzi, że radni źle interpretują pojęcie „przestrzeni ogólnodostępnej”, bo ta, gdyby doszło do zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, nadal by nią pozostała.  

– Prawdopodobnie ktoś omyłkowo wskazał podcienie jako tzw. teren publicznie ogólnodostępny – mówił nam kilka dni temu Piotr Bugała, dyrektor infrastruktury Galerii Rzeszów. – Plac zagospodarowania przestrzennego wskazuje, że taki teren znajduje się przy budynku galerii, ale w innym miejscu. Dostęp do tego terenu jest dziś i będzie w przyszłości całkowicie otwarty – dodawał. 

Inwestor chciał w podcieniach ulokować markową kawiarnię z widokiem na miasto. Najczęściej w tym kontekście wymieniany był Starbucks, największa na świecie sieć kawiarni. Podczas styczniowej sesji radni nie zgodzili się jednak na zabudowę podcieni. Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, oskarżył radnych, że wstrzymują rozwój miasta. 

Temat zabudowy podcieni powrócił i ma być przedmiotem wtorkowej sesji (27 marca) Rady Miasta Rzeszowa. Na sesję przygotowano dwa projekty uchwał. Pierwsza z nich dotyczy zaleceń dla Biura Rozwoju Miasta Rzeszowa i dopuszcza budowę windy zewnętrznej, ale nie zabudowę podcieni. Znamienne, że nie ma w niej ani słowa o zachowaniu przestrzeni ogólnodostępnej, o którą walczą radni. 

Druga uchwała mówi o zmianie miejscowego planu zagospodarowania, czyli dopuszcza realizowanie obu tych inwestycji. Gdyby radni przyjęli pierwszą uchwałę, druga stałaby się bezprzedmiotowa.

– Nie wiem, czy powinniśmy się zgodzić też na zewnętrzne windy – zastanawia się Andrzej Dec. – Z opinii architektów wynika, że ta zmiana planu dopuszcza zajęcie 400 m kw. przed budynkiem, a to jest dużo. Poza tym, jak właściciel zrobił błąd i stworzył za słabe windy, to niech radzi sobie teraz z tym w środku – dodaje. 

Wygląda na to, że to kolejne nieporozumienie, ponieważ inwestor wskazywał, że winda może zająć najwyżej 5 m kw. Przy pracach projektowych normalnym podejściem jest rezerwowanie większej powierzchni po to tylko, żeby właściwe „wpisać” się z windą w bryłę budynku. Chodził także o ominięcie różnorodnych przeszkód wynikających, np. z usytuowania wielu instalacji.    

Andrzej Dec przypomina również, że inwestor w między czasie składał radnym wizyty, aby przekonać ich do swoich racji używając wciąż tych samych argumentów. – Nie znalazły się wśród nich żadne nowe i dobre. Ktoś chce zrobić kawiarnię w zabudowanych podcieniach, a w środku obiektu na taką działalność jest dużo miejsca – uważa Dec.

Tymczasem brak porozumienia inwestora galerii z radnymi doprowadził do tego, że Galeria Rzeszów wycofała się z zabudowy podcieni. Do Rady Miasta Rzeszowa złożyła wniosek, w którym napisano, że inwestor chce w ten sposób uniknąć dalszych sporów. Galeria podtrzymuje za to chęć budowy windy przy wejściu do Hotelu Rzeszów, co umożliwi inwestorowi dobudowę budynku biurowo-hotelowego. 

Przedstawiciele Galerii Rzeszów twierdzą, że ten temat jest rozpatrywany od czterech lat i końca nie widać. Dlatego inwestor uznał, że woli się wycofać z zabudowy podcieni i pozostać tylko przy planie budowy windy i podwyższeniu budynku galerii. Inwestor podkreśla, że przy budowie galerii przekazał na rzecz miasta ponad 15 mln zł w ramach tzw. offsetu, czyli inwestycji drogowych, które były konieczne przy realizacji galerii.

„Według naszej oceny jesteśmy jedynym inwestorem, który przekazał na rzecz Gminy nakłady finansowe w tak znacznej wysokości. Aby móc dalej się rozwijać, konieczne jest zrozumienie ze strony radnych miasta Rzeszowa, którego według naszej oceny nie ma” – czytamy w piśmie inwestora do przewodniczącego Rady Miasta. 

Inwestor jednocześnie apeluje do radnych, by zgodzili się na zmianę planu zagospodarowania przestrzennego, który umożliwi budowę nowej windy przy Galerii Rzeszów. To – zdaniem inwestora – sprawi, że będzie się on mógł nadal rozwijać, a jednocześnie zyskają na tym finanse miasta z tytułu podatków. To rocznie kilka milionów złotych, które Galeria Rzeszów regularnie płaci. 

„Prosimy o równe traktowanie, bo odnosimy wrażenie, że nasze działania są dyskryminowane” – napisali przedstawiciele galerii do Andrzeja Deca. Pismo w tej sprawie trafiło także do prezydenta Tadeusza Ferenca. 

redakcja@rzeszow-news.pl     ‌

Reklama

11 KOMENTARZE

  1. Może radni miejscy i władze miasta bardziej będą dbać o interes podatników miasta Rzeszowa niż o interesy inwestorów spod Jasła.Ile podatnicy Rzeszowa podpłacili do zleceń na remontu wiaduktu Śląskiego (zniszczony przez budowę obiektu) ,wykonanie tzw. zawrotek do CH Galeria Rzeszów i remont dróg dojazdowych ul. Towarnickiego ul. Borelowskiego. Remont ul. Jabłońskiego i fragment ul.Grunwaldzkiej przeprowadziła firma MZDIM Rzeszów która chyba nadal nie otrzymała pełnej należności za zlecone inwestycje drogowe.Czy władze miasta poinformowały radnych miejskich o umowie offsetowej i czy radni miejscy maja dostęp do tego rozliczenia ryczałtowego jakie jest (powinno być)w zasobach archiwalnych MZD Rzeszów.Ile firm i spółek zbankrutowało przy budowie CH City Center m.i,n firma budowlana Resbex Przeworsk oraz inni wykonawcy m.in firma Buddom W.Kuś z województwa Wielkopolskiego co zostało opisane przez lokalna GW.

  2. Czy radni miejscy i władze miasta maja obowiązek rozpatrywać wniosek skazanych przez Sad Okręgowy w Rzeszowie prawomocnym wyrokiem karnym.Przecież osoba skazana prawomocnym wyrokiem 18 maja 2017 r nie tylko powinna siedzieć za przestępstwo gospodarcze ale jest pozbawiona praw obywatelskich m.in nawet nie ma prawa wyborczego.Skazany z zawieszonym wyrokiem na 4 lata też zapewne nie ma prawa reprezentować w/w spółek a jego wnioski są bezprzedmiotowe i bezprawne.Chyba że na Podkarpaciu obowiązuje inny porządek prawny.

  3. Zbyt późno trafiłem na ten tekst, a jeszcze później znalazłem czas, żeby się do niego odnieść, a jutro sesja, więc teraz tylko o najważniejszym.
    1. Pismo od inwestora Galerii Rzeszów, spółki komandytowej, sp. z o.o. Park Handlowy Rzeszów „Studio CTP”, podpisane przez p. Sebastiana Podkulskiego – prokurenta tej spółki i datowane na 23. marca, otrzymałem dzisiaj (26. marca) ok. południa.
    2. Redakcja wykorzystała moje wypowiedzi sprzed kilku dni. One wprawdzie dotyczą tej sprawy, ale nie odnoszą się do treści pisma, no bo go wtedy nie było, więc mogą sprawiać wrażenie, że się z zawartymi tam zarzutami zgadzam.
    3. W projekcie zmiany planu, który rada odrzuciła ok. rok temu, o obszarze przed wejściem do hotelu był zapis: „ustala się wielkość przestrzeni publicznej ogólnodostępnej dla pieszych w poziomie parteru (łącznie z powierzchnią zieleni urządzonej) o powierzchni nie mniejszej niż 2.300 m2…”. Natomiast w obowiązującym planie ta liczba wynosi 2.700 m2, więc z różnicy pomiędzy nimi pochodzi powierzchnia 400 m2. Jestem przekonany, że biuro planowania będzie umiało tak sformułować zapisy nowej wersji planu, że będzie ona do zaakceptowania dla obu stron.
    4. Nie ma, ani nigdy nie było żadnego sporu, co do zapisanej w planie wysokości planowanych budynków.
    5. Mogę zapewnić, że staramy się jednakowo traktować wszystkich inwestorów, ale musimy przede wszystkim pamiętać, że w starciu z nimi pojedynczy mieszkańcy są bez szans, więc o ich interes musimy dbać przede wszystkim. To nie wyklucza, że gdzieś się pomyliliśmy, ale wrażenie o dyskryminacji wymagałoby jednak jakiegokolwiek udokumentowania.
    6. Cieszę się, że inwestor wycofał się z zamiaru zabudowy podcieni i mam nadzieję, że dalsze procedowanie pójdzie już sprawnie.

  4. Jak i kto z kim i kto podpisał za kogo tymi i innymi sprawami umowy offsetowej oraz pozwoleniem na budowę i zwolnieniami władz miasta i odstępstwami zapewne zajmą sie służby specjalne czy nie doszło do działania na szkodę mieszkańców miasta.Sam były dyrektor MZD Piotr M. zwolniony dyscyplinarnie podobno potwierdził na czyje osobiste polecenie był wydany ZRID dla spółki CTp z.o.o. inwestora zastępczego.Czy ktoś będzie weryfikował rozliczenie ryczałtowe inwestora jakie zostało przyjęte (bo bez faktur VAt) przez władze miasta.Inni inwestorzy wpłacali na konto miasta srodki finansowe w ramach umowy offsetowej m.in udziałowiec CH Nowy Świat przypadku było z inwestorami spod Jasła .Inwestor spółki ,,Conres,, Pawłowski pomimo umowy offsetowej pisemnej do dziś nie wpłacił 5,5 mln zł z ramach umowy offsetowej na konto miasta a to było warunkiem wydania pozwolenia na budowę CH M.H co potwierdził medialnie przedstawiciel UM.

  5. Jest tak dużo nieprawidłowości i materiałów dowodowych że przy powstawaniu obiektów komercyjnych że zapewne dojdzie do szczegółowej kontroli wydawanych pozwoleń i nadzoru jaki powinien mieć powiatowy inspektor nadzoru budowlanego.Jest wiele zastrzeżeń do niektórych radnych miejskich którzy mogli te nie prawidłowości zgłosić do prokuratury ale tego nie zrobiły choć mieli wiedzę.A może być tak,że mogą mieć postawione zarzuty współudziału w tym procesie i działaniu w zorganizowanej grupie przestępczej z udziałem inwestorów spod Jasła.Ale zapewne to będzie możliwe dopiero po potwierdzeniu i szczegółowej kontroli NIK z Warszawy o którą zabiegają mieszkańcy miasta.

  6. Windy niech sobie buduje, dużo miejsca nie zajmie. Zabudowa podcieni to porażka, zabuduje jedyny kawałek placu przy wejściu – ludzie niech chodzą na około. Niech przeniesie MCdonalda w inne miejsce i już na swoją kawiarnię. Chyba jednak MCD za dużo płaci za to lokum, zresztą on zawsze bierze umowy wieloletnie i nici z tego. Ten cały Starbuck to żadna rewelacja, kawa jak wszędzie a cena z kosmosu mała kawa 10.95 zł …. do 14.95 zł za KAWĘ !

    • Jak w tym miejscu stał stary Hotel Rzeszów, to ludzie chodzili tylko chodnikiem przy ulicy. Teraz nagle każdy chce teoretycznie iść przy samej galerii, teoretycznie, bo przecież nikt nie ma takiej potrzeby. Zamknięcie tego terenu nie ma wpływu na nic z wyjątkiem miejsca na kolejną kawiarnię.
      A co do ceny kawy, to 15 zł za kawę powoduje, że są w stanie wyrobić się z ilością chętnych bo w przypadku niższej ceny, trzeba by było stać zbyt długo w kolejce a i tak zdarza mi się rano czekać ponad 10 minut. Smak kawy jest rewelacyjny.

  7. Jak słysze jak on się żali, w każdym możliwym wywiadzie, że musiał dać 15 milionów na offsetowe inwestycje to mnie trafia. Przecież te „offsetowe inwestycje” to tylko dojazdy do galerii.

Comments are closed.