Zdjęcie: Policja.pl
Reklama

Tragedia w Polańczyku. Nie udało się uratować życia 35-letniego mężczyzny z powiatu rzeszowskiego, który wpadł do Jeziora Solińskiego.

Do zdarzenia doszło w czwartek (13 sierpnia) po godz. 22:00. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 35-latek wpadł do Jeziora Solińskiego z pomostu.

– Mężczyzna nie potrafił pływać i zaczął tonąć. Pomocy próbowała udzielać mu kobieta, z którą przyjechał do Polańczyka, jednak jej się nie udało – relacjonuje asp. sztab. Katarzyna Fechner z Komendy Powiatowej Policji w Lesku. 

Ok. 23:00 płetwonurkowie ze straży pożarnej, którzy na wakacjach szkolą się w Polańczyku, wydobyli z wody ciało mężczyzny. Niestety, mimo trwającej ponad godzinę akcji reanimacyjnej, 35-latka nie udało się uratować.

To pierwszy w tym roku przypadek utonięcia w Jeziorze Solińskim. Policja apeluje zarówno do mieszkańców, jak i turystów, o zachowanie ostrożności i rozwagi podczas korzystania z wakacyjnego wypoczynku nad wodami bieszczadzkich akwenów.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: