schronisko dla zwierząt
Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News
Reklama

Miasto Łańcut reaguje na doniesienie w sprawie sytuacji w schronisku dla zwierząt Azorkowo. Chodzi o nagłośnioną w ostatnim czasie przez Fundację Kocia Wyspa sytuację, w której eutanazji poddawane mają być zdrowe, ale trudne do adopcji zwierzęta. To nie jedyny zarzut wobec schroniska. Chodzi także o zaniedbania w opiece, zwłaszcza w zimowym okresie.

Azorkowo to schronisko dla zwierząt w miejscowości Sigiełki na Podkarpaciu. Od jakiegoś czasu na jego temat w mediach społecznościowych pojawiają się doniesienia o różnego rodzaju zaniedbaniach. Nagłaśniali je m.in. członkowie wspomnianej wcześniej fundacji. Do sprawy odniosło się miasto Łańcut, w którego pieczy znajduje się schronisko.

Odpowiedź Łańcuta na zarzuty ws. Azorkowa

Na oficjalnym profilu facebookowym miasta pojawiła się odpowiedź na zarzuty, jakoby urząd miasta nie reagował na doniesienia w sprawie sytuacji w Azorkowie.

„W apelu, który otrzymało Miasto oraz Rada Miasta, nie wskazano żadnych konkretnych zarzutów wobec schroniska ani nie przedstawiono dowodów potwierdzających stawiane tezy. Internetowa nagonka, pojawiająca się w ostatnim czasie w mediach społecznościowych w odniesieniu do schronisk, nie może stanowić podstawy do formułowania oskarżeń” – możemy przeczytać w oficjalnym komunikacie miasta.

Miasto zwraca także uwagę na kwestię samego prowadzenia schroniska. Podkreśla, że zgodnie z przepisami ustawy o ochronie zwierząt, gmina musi mieć zawartą umowę z podmiotem prowadzącym schronisko i nie może zostać bez zapewnionej opieki dla bezdomnych zwierząt.

„Miasto corocznie ogłasza zapytanie ofertowe i informuje o tym wszystkie okoliczne schroniska.

Zgłosiło się wyłącznie Azorkowo. Nie możemy podpisać umowy z podmiotem, który się nie zgłasza” – zaznaczono w komunikacie.

Reklama

Łańcut nie pozostał bierny

W odpowiedzi na zarzuty o bierną postawę miasta wobec sprawy, urzędnicy postanowili zwrócić się do instytucji kontrolujących tego typu obiektów o przekazanie informacji oraz wniosków pokontrolnych. Jak się okazuje, w Azorkowie nie stwierdzono uchybień.

„Zwróciliśmy się do instytucji uprawnionych do kontroli tego typu obiektów o przekazanie informacji oraz wniosków pokontrolnych. Właściwe organy regularnie przeprowadzają kontrole, a wobec schroniska Azorkowo nie stwierdzili uchybień” – napisano w poście.

W komunikacie podkreślono także, że pracownicy Urzędu Miasta oraz przedstawiciele Rady Miasta wizytują schronisko.

„Podczas tych wizyt nie zaobserwowano niczego, co mogłoby budzić niepokój lub uzasadniać publicznie formułowane zarzuty” – czytamy w komunikacie.

Do posta załączone zostały dokumenty pokontrolne.

(AM)

Czytaj więcej:

Rzeszowskie schronisko “Kundelek” liczy ofiary Sylwestra. Rozpoznajesz swojego kota lub psa? [ZDJĘCIA]

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama