policja
Foto. Policja Podkarpacie

Do niezwykle groźnego i bezmyślnego aktu przemocy doszło w minioną sobotnią noc przy ulicy Źródlanej w Rzeszowie. 19-letni mężczyzna bez żadnego wyraźnego powodu zaatakował 18-latka, zadając mu serię ciosów w głowę.

Napastnik odpowie teraz przed sądem – grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

Z ustaleń rzeszowskich policjantów wynika, że pokrzywdzony nastolatek wraz z dwoma kolegami i koleżanką przyjechał samochodem pod jeden z domów przy ul. Źródlanej, w którym odbywała się domówka.

Przypomnijmy, o niedawnej sytuacji z Sanoka. Doszło tam do tajemniczej śmierci 37-letniego Ukraińca. Pobicie i wypadnięcie z drugiego piętra?

Brutalne pobicie o jednego papierosa

Sytuacja dramatycznie eskalowała w momencie, gdy z budynku wyszedł młody mężczyzna i poprosił towarzyszącą 18-latkowi kobietę o papierosa. Gdy wyciągnęła w jego stronę całą paczkę, zaznaczając przy tym, by wziął tylko jedną sztukę, u 19-latka doszło do nagłego wybuchu wściekłości.

Mężczyzna zaczął wulgarnie krzyczeć, przeklinać i gwałtownie gestykulować, nakazując przyjezdnym natychmiast odjechać. Choć 18-latek w żaden sposób nie prowokował napastnika i starał się załagodzić napięcie, agresor przeszedł od słów do czynów. Zadał nastolatkowi kilka silnych ciosów w okolicę głowy.

Pokrzywdzony próbował odpierać uderzenia, po czym udało mu się uciec do auta i odjechać ze znajomymi. Trafił prosto do szpitala, gdzie lekarze zdiagnozowali u niego złamanie żuchwy.

Zarzuty i prokuratorski dozór

Powiadomieni o brutalnym zajściu policjanci przyjęli zawiadomienie, przesłuchali świadków zdarzenia i bardzo szybko zatrzymali agresora.

19-latek usłyszał zarzut spowodowania naruszenia czynności narządu ciała trwającego dłużej niż 7 dni, do którego przyznał się podczas przesłuchania. Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów objęła postępowanie nadzorem i zastosowała wobec podejrzanego środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji oraz bezwzględnego zakazu zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonym. O ostatecznej karze dla 19-latka zadecyduje sąd. (am)

Czytaj więcej:

Wybili szybę i wyciągnęli 10-miesięcznego malucha. Groźne zdarzenie na parkingu