Zdjęcie: Dron Rzeszów
Reklama

Klienci Galerii Rzeszów w niedzielne popołudnie musieli opuścić galerię. Strażacy dostali sygnał, że na terenie obiektu doszło do pożaru.

O ewakuacji klientów Galerii Rzeszów przy al. Piłsudskiego między godz. 15:00 a 16:00 poinformowali nas Czytelnicy Rzeszów News.

„Nagle słychać było podwójne wycie, po czym słychać było komunikat, że w budynku znajduje się zagrożenie i proszą natychmiast opuścić galerię najbliższym wyjściem ewakuacyjnym nie używając windy. Byłam wtedy w sklepie New Yorker. Część pracowników wybiegła na zaplecze” – napisała do nas pani Patrycja.

„Ludzie stali przed wyjściem z galerii, blokowali wyjście” – dodają nasi Czytelnicy.

Strażacy potwierdzają, że po południu obsługa galerii poinformowała ich o pożarze na terenie obiektu. – Ale alarm został chwilę później odwołany. Nasze wozy w ogóle nie wyjechały – dowiadujemy się w rzeszowskiej Straży Pożarnej.

„Szkoda, że zakupy się nie udały. Ale warto wspomnieć, że ludzie w ogóle nie zareagowali na alarm. Większość miała gdzieś informacje podawane przez obsługę” – napisał do nas pan Leszek. 

(ak, kaw)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

10 KOMENTARZE

  1. Komunikat odnośnie zagrożenia był, ale na poziomie -1 był on bardzo cichy i słabo zrozumiały. Być może dlatego klienci i część pracowników w sklepach na tym piętrze nie zareagowali (pracuje na poziomie -1, byłam w ten dzień w pracy, więc wiem jak to wyglądało). Zarządca galerii powinien zainteresować się jakością/naprawą nagłośnienia, ponieważ niepojęte dla mnie jest, że część klientów słyszy o zagrożeniu a część nie! Dodatkowo niezrozumiałe dla mnie jest zachowanie większości klientów galerii na poziomie -1: będąc poinformowanym o zagrożeniu i poproszonym o opuszczenie sklepu i udaniu się do wyjścia, naburmuszeni, chcieli nadal robić zakupy i byli wręcz źli, że im się to utrudnia! LUDZIE! MYŚLCIE! Sprzedawcy nie wyganiają was, bo mają takie “widzimisię”…

  2. Pozdrawiam Pana Leszka który zrobił sensacje z niczego pisząc co was. Pracuje tam i nie słyszałem żadnego komunikatu ani syren jak rok temu. Wtedy było głośno i wyraźnie i wszyscy opuścili galerie. Tak samo ochrona biegała i przeganiała ludzi do wyjścia a teraz to tak naprawdę nie ma ochrony w tej galerii.
    A Ty panie Klijent może stałeś pod głośnikiem ale połowa galerii potwierdzi ze nie było słuchać np na poziomie zero na korytarzach tylko w sklepach w środku.

  3. Chyba jakiś żart. Również jestem pracownikiem G. Rzeszów i nie było słychać ani alarmu ani komunikatu. Myślę, że administracja powinna coś z tym zrobić.

Comments are closed.