Reklama

Jeden z najbogatszych Polaków postanowił zainwestować w rzeszowską piłkę nożną. Firma J. W. Construction należąca do Józefa Wojciechowskiego została nowym sponsorem Stali Rzeszów.

Przyjście Wojciechowskiego do Rzeszowa to jeden z zaskakujących ruchów na sponsorskiej polskiej mapie piłkarskiej. Szczególnie, że były właściciel Polonii Warszawa (w latach 2006-2012) zapowiadał, że nigdy więcej już nie zainwestuje w polską piłkę.

– Wycofuję się z piłki na zawsze. I mówię to bez względu na wyniki, jakie piłkarze osiągną w następnych meczach. Moje ideały zostały zszargane, w piłce funkcjonował już nie będę. Nie będzie pieniędzy z biznesu w piłce – tak Józef Wojciechowski mówił w 2012 r. po przegranym meczu Polonii z Ruchem Chorzów.

Jak się okazuje, Wojciechowski zmienił zdanie. “Do piłki nadal mnie ciągnie” – powiedział ostatnio w wywiadzie dla serwisu futbolfejs.pl.

Józef Wojciechowski ma opinię ekscentrycznego biznesmena, który potężnego majątku dorobił się w branży budowlanej. Od 1993 r. jest właścicielem największej w Polsce firmy deweloperskiej J.W. Construction, która wybudowała i ma w trakcie realizacji blisko 25 tys. mieszkań i 350 domów jednorodzinnych.

Wojciechowski pierwsze kroki w biznesie zaczynał za granicą. Jako 24-latek w latach 70. wyjechał do Szwecji, gdzie kierował siecią supermarketów, potem przez 14 lat prowadził firmę w branży budowlano-deweloperskiej w USA. Do Polski wrócił na początku lat 90.

Jego firma J.W. Construction jest też właścicielem i operatorem sieci Hotel 500, od 2007 r. JWC jest obecna na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych.

Logo na koszulkach

Józef Wojciechowski należy do najbogatszych Polaków, znajduje się na 29. miejscu listy „Wprost” i 26. miejscu „Forbesa”. W szczytowym momencie kariery majątek biznesmena był szacowany na ok. 3 mld zł.

Gdy branżę deweloperską dopadł kryzys, Wojciechowski także to odczuł – jego majątek zmalał do 500 mln zł, ale szef JWC znów gra pierwsze skrzypce w branży deweloperskiej.

„Logo firmy JW CONSTRUCTION od najbliższego meczu pojawi się na froncie koszulki pierwszego zespołu obok loga firmy WATKEM” – pochwaliła się Stal Rzeszów na swojej oficjalnej stronie internetowej.

Klub dodał też, że wśród nowych sponsorów trzecioligowej drużyny pojawiły się takie firmy jak Agata, która jest właścicielem największej w Polsce sieci salonów meblowych, oraz rzeszowski deweloper Investmax.

Ale to właśnie nazwisko Józefa Wojciechowskiego najbardziej wybija się wśród nowych sponsorów Stali Rzeszów. Odżyły w końcu nadzieje, że do Rzeszowa wróci piłka nożna na wyższym poziomie. Moment jest szczególny, bo ratusz chce stworzyć miejską drużynę piłkarską w oparciu o licencję albo Stali, albo Resovii.

Obie drużyny walczą o miliony złotych z miejskiej kasy. Władze Rzeszowa dały warunek – pieniądze dostanie ta drużyna, która na koniec obecnego sezonu będzie wyżej w tabeli z realnymi szansami na awans do drugiej ligi.

Przyjście do Stali Rzeszów Józefa Wojciechowskiego może oznaczać, że ten trzecioligowy bój wygra drużyna z ul. Hetmańskiej.

17 trenerów w 6 lat

Trzeba też jednak pamiętać okres, gdy Wojciechowski był właścicielem Polonii Warszawa. W ciągu sześciu lat zainwestował w drużynę potężne pieniądze (ponad 100 mln zł), ale „Czarne Koszule” oczekiwanych sukcesów w ekstraklasie nie odniosły.

Józef Wojciechowski zmieniał trenerów jak rękawiczki. W ciągu sześciu lat Polonię prowadziło aż 17 szkoleniowców.

Mówiono, że Polonia dla Wojciechowskiego jest zabawką, że nie potrafi on zarządzać klubem, a sam szef JWC dorobił się miana jednego z najbardziej niekompetentnych menedżerów, jacy pojawili się w polskiej piłce nożnej.

Czy tak też będzie w Rzeszowie? Czas pokaże.

Rzeszowski klub nie ujawnia, ile pieniądzy w drużynę postanowił wpompować Józef Wojciechowski, który chce też zostać prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej. O fotel szefa PZPN, właściciel JWC będzie rywalizował ze Zbigniewem Bońkiem. Wybory 28 października.

(ram, kaw)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

5 KOMENTARZE

  1. Człowiek ciężki we współpracy. Współczuję władzom klubu, trenerom i zawodnikom. Wkracza ostry kapitalizm. Dobrych sprzedadzą, kontuzjowanych będzie się leczyć pobieżnie i wymagać albo zsyłać do rezerw lub do “tkw klubu kokosa”. Przy okazji nazywając leniami, zawieszając wypłaty i zmuszając do rozwiązywania kontaktów lub obniżenia ich do 1/4. WSPÓŁCZUJĘ

Comments are closed.