Zdjęcie: Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie
Reklama

Rekordzista w terenie zabudowanym w powiecie rzeszowskim jechał z prędkością 134/h. Kierowca BMW stracił prawo jazdy. Nie on jeden.

We wtorek rzeszowscy policjanci z komendy miejskiej brali udział w ogólnopolskiej akcji “Kaskadowy pomiar prędkości”. Jej głównym celem było uświadamianie kierowców, że nadmierna prędkość jest najczęstszą przyczyną wypadków, często bardzo tragicznych. 

Policjanci do mierzenia kontroli pojazdów wykorzystywali popularne “suszarki”, w akcji brały udział także radiowozy wyposażone w wideorejestratory. Na wybranych odcinkach dróg na terenie powiatu rzeszowskiego policjanci mierzyli prędkość w co najmniej dwóch punktach w tym samym czasie.

– Szczególnym nadzorem objęte były miejsca, gdzie najczęściej dochodzi do wypadków drogowych, których przyczyną jest nadmierna prędkość – poinformował nadkom. Adam Szeląg, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

Policjanci rzeszowskiej drogówki skontrolowali 192 kierujących. Ujawnili 102 przypadki przekroczenia prędkości. 8 kierowcom, którzy za bardzo rozpędzili się w terenie zabudowanym, funkcjonariusze zatrzymali prawa jazdy.

Najbardziej rażący przykład dotyczył 31-letniego mieszkańca Malawy, który kierując BMW na ul. Św. Rocha w Rzeszowie, przy ograniczeniu do 50 km/h, jechał z prędkością 134 km/h.

Prawo jazdy stracili również 21-latek z gminy Chmielnik i 22-latek z gminy Błażowa. 21-latek, kierując audi A3, jechał ulicą Budziwojską z prędkością 117 km/h, a 22-latek pędził seatem aleją Rejtana z prędkością 105 km/h.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: