Reklama

48-letni mężczyzna najprawdopodobniej zmarł na skutek zatrucia tlenkiem węgla. Do tragedii doszło wczoraj (23 stycznia) po godz. 20:00 w Bączalu Dolnym niedaleko Jasła.

– Strażacy wykryli bardzo duże stężenie tlenku węgla w łazience, w której był przepływowy podgrzewacz wody, a kratka wentylacyjna była zasłonięta – mówi Marcin Betleja, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie.

48-letni mężczyzna jest już trzecią ofiarą śmiertelną toksycznego tlenku węgla w naszym regionie. Ponad 70 osób z tego powodu trafiło do szpitali. Tylko wczoraj do szpitali przewieziono trzy osoby. Do podtrucia doszło w powiecie ropczycko-sędziszowskim oraz dwukrotnie w powiecie mieleckim.

– Apelujemy o rozwagę, o montowanie czujek tlenku węgla, o udrożnienie wentylacji i sprawdzenie urządzeń służących do ogrzewania mieszkań i domów – dodaje Betleja.

(kaw)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: