Zdjęcie: Bartosz Frydrych / Rzeszów News
Reklama

Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, zarządził kontrole w miejskich autobusach. Powód? Pasażerowie nie noszą maseczek i nie przestrzegają dystansu.

Wciąż mamy stan epidemii. Potwierdza to chociażby codziennie Ministerstwo Zdrowia, które informuje o nowych zakażeniach i zgonach z powodu koronawirusa. Polacy w coraz większym stopniu o tym zapominają i nie stosują się do obowiązujących obostrzeń.

Najlepiej widać to w komunikacji miejskiej. O ile odległości między pasażerami są w miarę zachowywane – w autobusach są wyznaczone miejsca, które można zająć, tak coraz mniej osób w autobusach zakłada obowiązkową maseczkę. 

Dlatego miasto Rzeszów wspólnie ze Strażą Miejską i rzeszowską policją przyjrzało się pasażerom miejskiej komunikacji. Akcja kontrolna rozpoczęła się od środowego popołudnia i potrwa do piątku.

– Od dłuższego czasu docierają do nas informacje, że część pasażerów miejskiej komunikacji nie przestrzega obowiązujących zasad związanych z pandemią. Część nie zakłada maseczek i nie przestrzega nakazanych odległości między pasażerami – przekazuje Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. 

– W związku z tym, prezydent Tadeusz Ferenc poprosił komendanta miejskiego policji o przeprowadzenie akcji uświadamiającej pasażerów, że w dalszym ciągu mamy stan pandemii i obowiązują rygorystyczne zasady w autobusach komunikacji miejskiej – dodaje. 

Obcokrajowcy nie wiedzą 

Do autobusów wchodzą policjanci wraz ze strażnikami i sprawdzają, czy pasażerowie mają zasłonięte usta i nos. Funkcjonariusze zwracają uwagę na zachowanie odstępu. Informują również pasażerów czekających na przystankach, że muszą zastosować się do obostrzeń.

– Na kilkadziesiąt skontrolowanych autobusów kilka interwencji zakończyło się pouczeniem, bo kilka osób nie miało maseczki. Jedna osoba miała przy sobie stosowne leki, które świadczyły o tym, że nie może nosić maseczki. Policjanci trafili także na obcokrajowców, którzy nie wiedzieli, że obowiązuje taki nakaz – mówi nam nadkom. Adam Szeląg, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. 

– Skala zjawiska nie jest duża. Kontrole, które służą bardziej temu, aby dyscyplinować i przypominać o zasadach, niż karać, będą przeprowadzane cyklicznie, co jakiś czas – zapowiada policja. 

Warto jednak zaznaczyć, że w autobusach kierowcy rzadko kiedy teraz zwracają uwagę pasażerom, że mają nosić maseczkę. W pierwszych tygodniach każda próba wejścia do autobusu bez maseczki kończyła się wyproszeniem z pojazdu. 

W sklepach też sprawdzają

Rzeszowscy policjanci, poza autobusami, od początku epidemii kontrolują też inne miejsca w których obowiązuje nakaz noszenia maseczek. Tylko od 16 kwietnia do 21 czerwca interweniowali 184 razy. 

38 interwencji dotyczyło sklepów, w 19 przypadkach albo zgłoszenia się nie potwierdziły albo sytuacja została rozwiązana, zanim na miejscu pojawili się policjanci. Policjanci odnotowali też 209 pouczeń, w 7 przypadkach stosowano je wobec pracowników sklepów.

Rzeszowska policja nałożyła także jeden mandat, a w 10 przypadkach prowadzi czynności wyjaśniające o wykroczenie.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl 

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: