Zdjęcie: Materiały szpitala
Reklama

W poniedziałkowy wieczór potwierdzono zakażenie koronawirusem u 45-letniej pielęgniarki nefrologii, która od tygodnia przebywa na urlopie. Sanepid próbuje ustalić, czy kobieta zaraziła się w szpitalu.

Przypomnijmy, że pierwsi zakażeni wirusem SARS-CoV-2 w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 1 w Rzeszowie to pacjenci i lekarze oddziału nefrologii. Następne odziały, które padły ofiarą wirusa, to stacja dializ i hematologia, o czym informowaliśmy w poniedziałek

Ze względów bezpieczeństwa oddział nefrologii pozostaje zamknięty do odwołania. Klinika hematologii i stacja dializ działają, ale nie przyjmują nowych pacjentów. Na kwarantannie przebywa już kilkadziesiąt pacjentów i pracowników szpitala, a także osób z kontaktu. Są oni testowani codziennie.

W poniedziałek w szpitalu na Szopena potwierdzono jeden nowy przypadek. To pielęgniarka stacji nefrologii, która w pracy pojawiła się ostatnio na dzień przed potwierdzeniem pierwszego zakażenia. – Sanepid sprawdza, z kim miała kontakt, i czy mogła zarazić się poza szpitalem – tłumaczy nam Marek Wiater, dyrektor rzeszowskiej “jedynki”. 

We wtorek do godz. 14:30 szpital nie potwierdził kolejnych przypadków zakażenia wirusem. Otrzymał wyniki 125 ze 127 wymazów, które pobrał w poniedziałek. Wszystkie one są ujemne. – Sytuacja się stabilizuje. Minął już tydzień od pierwszego zakażenia, a chorych z dnia na dzień przybywa mniej, nie więcej – cieszy się dyrektor Wiater.  

marcin.czarnik@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: