Zdjęcie: Joanna Bród / Rzeszów News
Reklama

Do tej pory dodatnie wyniki testów na koronawirusa otrzymało pięcioro lekarzy, sześciu pacjentów i dwie osoby z pracowni diagnostycznych Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 1 w Rzeszowie. Na kwarantannie przebywa 59 osób.

Po tym, jak potwierdzono zakażenie u starszego pacjenta stacji dializ w szpitalu na Szopena, nie przyjmuje ona nowych pacjentów. Dializowani są tylko ci, którzy pozostają pod jej stałą opieką.

Odział nefrologii, na którym najpierw pojawił się koronawirus, pozostaje zamknięty. Aktualnie przebywa na nim dwóch pacjentów, u których na razie nie potwierdzono zakażenia wirusem Sars-Cov-2. Przypomnijmy, że pozostali pacjenci oddziału otrzymali w sobotę wynik dodatni i zostali przewiezieni do szpitala zakaźnego w Łańcucie.

Niestety, rozprzestrzeniania koronawirusa nie udało się zahamować. – W sobotę wieczorem i w niedzielę po południu potwierdziliśmy kolejne zakażenia. Wyniki dodatnie otrzymali starsza pacjentka poradni hematologii, 35-letni pracownik stacji diagnostyki i 30-letnia pielęgniarka nefrologii – przyznaje Marek Wiater, dyrektor rzeszowskiej “jedynki”. 

Nie wiadomo, czy pacjentka poradni zakaziła się w szpitalu czy poza nim. Lekarka, u której miała wizytę, otrzymała wynik ujemny testu na koronawirusa. Mimo to klinika hematologii została zamknięta. Jej ordynator trafił na kwarantannę. – Zakażony pracownik stacji diagnostyki pobierał próbki krwi od pacjentów hematologii i miał kontakt z szefem kliniki – ubolewa dyrektor Wiater. 

W poniedziałek od pacjentów i personelu oddziału hematologii pobrano wymazy. Zakażony personel jest w dobrym stanie. Przebywa w szpitalu w Łańcucie, w którym ma zapaść decyzja o dalszej hospitalizacji lub odesłaniu na domową izolację. 

marcin.czarnik@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: