Zdjęcie: Tomasz Modras / Rzeszów News
Reklama

Parafianie parafii pw. Nawiedzenia NMP w podłańcuckiej Medyni Głogowskiej zbulwersowani słowami księdza podczas niedzielnej mszy. Duchowny namawiał, by w wyborach na prezydenta RP głosowano na Andrzeja Dudę.

To, że polscy księża jawnie popierają PiS nie jest żadną tajemnicą. Nie jest też tajemnicą, że PiS szuka poparcia wśród duchownych. Szczególnie teraz w związku ze zbliżającymi się wyborami prezydenckimi, które odbędą się 28 czerwca. 

Dowodem na to, że polscy duchowni nawet nie próbują udawać swojego poparcia dla PiS i dla urzędującego prezydenta RP Andrzeja Dudy jest choćby niedzielna msza święta w kaplicy w Węgliskach, która przynależy do parafii pw. Nawiedzenia NMP w Medyni Głogowskiej k. Łańcuta. 

“W kościele Bóg, a nie Duda”

Niedzielną mszę we wspomnianej kaplicy odprawiał m.in. emerytowany już ksiądz Józef Kot. Na nabożeństwie była m.in. Monika, Czytelniczka Rzeszów News (nazwisko do wiadomości redakcji). Z jej relacji wynika, że na mszy był także podkarpacki poseł PiS, Kazimierz Gołojuch, cieszący się dużym zaufaniem w kręgach kościelnych. 

Pani Monika twierdzi, że na mszy doszło do agitacji politycznej. – W trakcie modlitwy powszechnej ksiądz Józef Kot czytał: “Boże, spraw, aby wszyscy zagłosowali na prezydenta Andrzeja Dudę” – opowiada. – Wywołało to poruszenie i niesmak wśród zebranych. Nie zgadzam się, aby polityka w tak bezpośredni sposób była uprawiana w kościele katolickim.

Pani Monika polityczną agitacją była tak zniesmaczona, że po mszy pojechała do ks. Jana Krzywińskiego, proboszcza parafii pw. Nawiedzenia NMP, by mu powiedzieć, co o tym myśli. Co od niego usłyszała? “Możesz z tym iść do telewizji, prasy”. Więc pani Monika nas zaalarmowała. – To Bóg ma być w kościele a nie Andrzej Duda! – komentuje kobieta.

Poseł PiS: polityki w kościele nie ma

W niedzielę na ten temat wielokrotnie próbowaliśmy porozmawiać z ks. Józefem Kotem i ks. Janem Krzywińskim. Bezskutecznie.

Po południu udało nam się porozmawiać z posłem Kazimierzem Gołojuchem, który jest też prezesem Stowarzyszenia Rodzin Katolickich w diecezji rzeszowskiej. Gołojuch niechętnie mówi o politycznych słowach, jakie padły z ust ks. Józefa Kota. Stara się go tłumaczyć. – Jest schorowany – mówi poseł PiS.

Woli mówić o tym, że mszę w Węgliskach odprawiał też misjonarz, który jeździ na misje do Czadu i Kongo. – Cała eucharystia koncentrowała się na tym, by pomagać słabszym. Dzisiaj ludzie potrzebują ciepła, serdeczności. A polityka w murach kościelnych? Ja jej nie widzę. Może ktoś powie jedno słowo za dużo, ale polityki w kościele nie ma – twierdzi poseł. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: