Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News

Ognisko legionelli w Rzeszowa wygasa. Dowodzi temu czwartkowy raport sanepidu. Ratusz zapewnia, że miejska sieć wodociągowa jest bezpieczna.

Jak poinformowała 7 września rzeszowska Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna, w Rzeszowie nie stwierdzono nowych zakażeń legionellą, ani nowych zgonów osób, które zachorowały na legionellozę. 

Drugi dzień z rzędu utrzymuje się liczba osób zakażonych bakterią, która wywołuje ostre zapalenie płuc spowodowane wdychaniem skażonej wody – 166. Najwięcej chorych jest w Rzeszowie – 112, a w powiecie rzeszowskim – 38. 

Dotychczas odnotowano 21 zgonów. Zmarło 11 mężczyzn i 10 kobiet w wieku od 53 do 98 lat. U wszystkich występowały też inne choroby. – Mamy do czynienia z wygaszaniem ogniska zakażenia – twierdzi podkarpacki sanepid. 

– Nie mamy także żadnych zgłoszeń o podejrzeniu zachorowań w wyniku zakażenia bakterią, wśród chorych zgłaszających się do lekarzy – mówi Jaromir Ślączka dyrektor rzeszowskiego sanepidu. 

Szczyt zachorowań na legionellozę w Rzeszowie odnotowano w dniach 12-16 sierpnia, pierwsze przypadki były już 30 lipca. Sanepid o epidemii został poinformowany 17 sierpnia. Do tej pory nie ustalił jednak źródła zakażeń. 

Sanepid: 238 kontroli, 6 nakazów

W czwartek raport ze swoich działań złożyli prezydentowi Konradowi Fijołkowi przedstawiciele dwóch miejskich spółek. Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej pomaga zarządcom osiedli w dezynfekcji termicznej ich wewnętrznych sieci.

– Aby ją wykonać, MPEC jeszcze przez kilka dni będzie dostarczał do budynków ciepło, które pozwoli podgrzać wodę do temperatury pozwalającej na wykonanie prawidłowej dezynfekcji – poinformował w czwartek ratusz. 

Przedstawiciele rzeszowskiego magistratu dodali, że profilaktycznie mogą przeprowadzić dezynfekcję wszyscy zarządcy, natomiast obowiązkowo ci, u których sanepid wykrył obecność legionelli w wewnętrznych sieciach i zalecił takie działanie.

Sanepid dotychczas pobrał do badań 182 próbki wody zimnej i ciepłej, a od 18 sierpnia do 4 września przeprowadził 238 kontroli obiektów. Wydał sześć nakazów zredukowania liczby bakterii w ciepłej wodzie.

Zalecono m.in: przeglądy techniczne instalacji, sprawdzanie temperatury wody, przeprowadzenie czyszczenia i dezynfekcji instalacji. Podczas spotkania z prezydentem Rzeszowa zarządcy osiedli poinformowali, że takie zalecenia już wykonują.

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - Google NewsObserwuj nas na Google News!

Sanepid ma już wyniki 54 próbek wody ciepłej i zimnej. Pobierał je od 18 do 23 sierpnia. W 12 próbkach wody ciepłej potwierdzono legionellę na poziomie wysokim i średnim. W trzech legionellę ujawniono w obiektach publicznych, pozostałe w mieszkaniach osób zakażonych.

– Badania wykonane przez sanepid nie potwierdziły obecności bakterii z rodzaju Legionella w miejscach podawania zimnej wody do sieci – podkreślił w czwartkowym komunikacie Urząd Miasta Rzeszowa. 

Bez uchybień w miejskiej sieci

Ponadto w dniach 29 sierpnia – 1 września skontrolował jakość wody już po dezynfekcji miejskiej sieci wodociągowej (przeprowadzono ją 26 i 27 sierpnia, ratusz podkreślał, że to działanie „na wszelki wypadek”). Ich wyniki potwierdzają przydatność wody do spożycia.

– Te informacje nie są dla nas zaskakujące, nasz system uzdatniania wody jest jednym z najnowocześniejszych w Europie – mówi Konrad Fijołek, który twierdzi, że na żadnym etapie badania wody nie wykazano, że źródłem bakterii mógł być miejski wodociąg.

– Woda zawsze była w nim czysta i bezpieczna i tak jest także teraz – zapewnia prezydent Fijołek. W tym samym tonie mówi Marek Ustrobiński, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. System wnikliwie skontrolowano już 18 sierpnia.

– Działał i działa poprawnie, nie stwierdziliśmy jakichkolwiek uchybień. I najlepszym potwierdzeniem tego są właśnie wyniki badań próbek wody, które zleciliśmy niezależnemu, akredytowanemu laboratorium – mówi prezes Ustrobiński.

Badania wykonano zarówno na wodzie w stacji uzdatniania, jak i w różnych częściach miejskiej sieci wodociągowej. W żadnej z pobranych próbek nie wykryto bakterii.

Dochodzenie sanepidu obejmuje również badania genetyczne próbek pobranych od chorych i przebywających szpitalach. – To długotrwały proces zbierania i analizowania wszystkich informacji z wywiadów i badań – twierdzi sanepid. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama